Na razie media się newsem rajcują, ale już niedług
Autor:
Gość: ag
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.11.09, 14:26
Na razie media się newsem rajcują, ale już niedługo zorientują się,
że i one w te sidła wpadną. Relacje z meczów czy innych imprez,
komentarz z ulicą w tle, jakieś fotki z plaży czy reportaż z
deptaka - TYSIĄCE ludzi w kadrze, przy HD absolutnie rozpoznawalni.
Niby czym różni się fotka ulicy w Google od fotki takiej samej ulicy
w Gazecie Wyborczej? I co, będziecie zamazywać twarze? A jak dłonie
są charakterystyczne to co? Chwila moment i pojawi się cwaniak ktory
pozwie was o wysokie odszkodowanie bo jest na zdjęciu z (jakoby)
kochanką albo na ulicy w czasie, gdy (jakoby) miał być w pracy.
Ciężko pojąć, że jeśli ktoś pojawia się w miejscu PUBLICZNYM, to
jego wizerunek AUTOMATYCZNIE UPUBLICZNIA SIĘ, dla każdego. A może
nie wolno mi zrobić fotografii trybun stadionu? Może wręcz na
trybuny patrzeć nie mogę? To lewackie szaleństwo jest jak zaraza,
ktoś to musi zatrzymać.
A już obejmowanie obostrzeniami tablic rejestracyjnych świadczy o
kompletnym kretyniźmie. To samochód ma dane OSOBOWE (nawet jeśli
jest to samochód osobowy) i ochronę wizerunku? Taki z wypożyczalni
albo śmieciarka też?
Rozumiem, że każdy urzędnik, szczególnie wysoki, musi nieustannie
uzasadniać swoje istnienie i jest gotów w tym celu z premedytacją
robić ludziom wodę z mózgu. Wierzę jednak, iż znajdą się tacy,
którzy go powstrzymają.