Komentarze do artykułu

Holandia opodatkuje każdy kilometr jazdy samochodem

Od 2012 r. Holandia chce ściągać od kierowców podatki za każdy kilometr przejechany samochodem. W piątek rząd Holandii przyjął projekt nowych przepisów.

Holandia opodatkuje każdy kilometr jazdy samoch... Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Jesli... jesli w Warszawie o tym przeczytaja, to u nas to wprowadza!
    Usuncie ten artykul!
    • Gość: darq IP: *.chello.pl 13.11.09, 23:58
      Czyli totalna inwigilacja obywateli - gdzie, jak długo i o jakiej porze (po co
      urzędom skarbowym wiedzieć, o jakiej porze?). Jak dołączyć do tego inwigilację
      w necie bez zgody sądu, to coraz bliżej nam do roku 84.
      • Gość: podr0znik IP: *.acn.waw.pl 14.11.09, 00:24
        Witam,

        Holender tutaj, mieszkając w Warszawie.
        I jestem BARDZO szczęśliwy, że tam już nie mieszkam.

        Opodatkowanie każdy przyjechane kilometr jest wg mnie (wg nas holendrów) jeden z
        naj........... [<-- wypelnij tutaj najbrzydsze słowo które znasz] z ostatnich
        kilku lat. Jak autor artykułu pisze: mamy teraz podatek od zakup samochodu (i
        kwota tego podatku jest oczywiście opodatkowany podatkiem VAT), mamy podatek od
        posiadanie samochodu które w przypadku samochodu jadąc na diesel może być i też
        700 euro miesięcznie... ale mamy więcej! Kiedy mieliśmy deficyt budżetowy w
        latach 90-tych, nałożone dodatkowe "tymczasowy" podatek na paliwo, nazwane
        "kwartje van Kok". Ten tymczasowy podatek mamy już przez jakiś 17 lat i żaden
        rząd nie ma zamiar spełnić obietnic co do tego podatku.

        Jeżeli któs chce tego wiedzieć: litr paliwo kosztuje w Holandii obecnie ok. 6,50
        zł (tak, wiem, przeciętny holender zarabia więcej niż Jan Kowalski, ale wszystko
        zsumowane...

        System wymyślone przez rząd to owszem inwigilacja w formie nieznany do tej pory.
        Dodatkowa akcyza na paliwo nie wchodziło w grę. Oczywiście nie: musi być trudny,
        kosztowny i przedewszystkim prestiżowy. Po co urząd skarbowy chce wiedzieć o
        jakiej porze gdzieś jeźdźę? Otóż z prostego powodu, że jazda w godzinie szczytu
        będzie opodatkowane wg wyższej stawki niż w środku nocy. T.zn. to jest
        wytłumaczenie rządu... wierzyć tego czy nie, to już należy do nas.

        Oh, to może, jeżeli prywatność jest dla nas tak ważny, jedźmy pociągiem zamiast
        samochodem? Heh, nie bardzo, bo od przyszłego roku zaczną wycofać tradycyjne
        bilety. Zostaną one zastąpione karta z mikroprocesorem (oczywiście płatnie, po 7
        euro!) który trzeba zbliżyć do czytnika przy każdej początek i każdej koniec
        podróżu. Czyli... rząd wszystko wie, obojętne czym jedziemy.

        Zostanie nam chyba tylko rower.
        • Gość: pandada IP: *.adsl2.static.versatel.nl 14.11.09, 01:09
          podatek miesięczny za olbrzymiego diesla jakim jest audi Q7 wynosi do
          212 € miesięcznie. Za jakie auto płaci się 700?
          • Gość: mzb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 02:09
            Na 3 pasach Trasy Łazienkowskiej będzie można wtedy zrobić 2 buspasy :)
            • Gość: Młody Chemik IP: *.anonymouse.org 14.11.09, 08:39
              Holenderski rząd w komplecie przysypiał na lekcjach w szkole... Po
              co zakładać GPS-y, robić tabele przelicznikowe, jak można po prostu
              opodatkować paliwo? W samochodzie ilość emitowanego CO2 zależy w
              praktyce TYLKO I WYŁĄCZNIE od ilości i rodzaju spalonego paliwa
              (teoretycznie zamiast części CO2 może powstawać CO i C, ale w
              samochodach w miarę spełniających normy to nic nieznaczący margines,
              poza tym to jeszcze bardziej szkodliwe). Każdy kto pisał w szkole
              równania reakcji wie, że jak mamy określoną ilość substratów, to
              mamy też określoną ilość produktów.
              • Gość: podatkolol IP: *.gdynia.mm.pl 14.11.09, 09:16
                A najlepiej nałoży oba podatki: paliwowy i GPSowy. Kasy nigdy nie jest za mało z
                podatków, więcej do kradzenia jest.
                • Gość: miś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 11:33
                  wiedzieli co robisz i gdzie jeździsz, więc gps lepszy
                  • istnieje i jest wykorzystywany juz od kilkudziesięciu lat; zawsze
                    kontrowersyjne posunięcia są testowane własnie w tym kraju ze
                    względu na duże podział społeczeństwa i rozbiezne interesy grup
                    podziału... Nawet jeśli wdrażają im kompletny idiotyzm to te
                    społeczeństwo nie jest w stanie zintegrowac się dla potrzeb masowego
                    protestu...
                    A potem projekt po testach wprowadza się po uszlachetnieniu pomysłu
                    w innych krajach eurokołchozu..
                    --
                    Swan
                    ** Just say no to drug reps **
                    nofreelunch.org/
                    • Gość: pietrasdad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 15:51
                      "ile kilometrów przejedzie samochód, dokąd i o jakiej porze dnia. "

                      wsadzą kazdemu jeszcze czipa pod pozorem opłaty za chodniki i już matrix działa
                      kompletnie

                      • Gość: Włodek z Poznania IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.11.09, 17:39
                        O Orwellu to istotnie trafny komentarz, ale płaczę ze śmiechu nad głosami, że
                        tam też zwariowali. Nie moi Rodacy i Rodaczki! Tam nie zwariowali, tylko żadnego
                        państwa nie stać na rozwijanie w nieskończoność nieefektywnej, a niezwykle
                        kosztownej komunikacji samochodowej. I tak pada jeden z ostatnich bastionów
                        niepłatnych autostrad w Europie. Po uchwaleniu wprowadzenia odpłatności za
                        korzystanie w Wielkiej Brytanii i Niemczech pozostaną tylko Belgia i kraje
                        Skandynawskie. Skończcie marudzić, tylko zacznijcie zwyczajnie płacić za polskie
                        autostrady. To się po prostu opłaca.
                        • I dlatego będą rozwiać drogą inwigilację? To jest wg ciebie metoda? Myśleć, myśleć.

                          --
                          Janek Plaskacz
                        • Gość portalu: Włodek z Poznania napisał(a):

                          Tam nie zwariowali, tylko żadneg
                          > o
                          > państwa nie stać na rozwijanie w nieskończoność nieefektywnej, a niezwykle
                          > kosztownej komunikacji samochodowej.

                          *****************************

                          Najwyraźniej jednak stać, skoro z podatków zwolnione są np. taksówki. Patrzeć
                          tylko, jak połowa Holendrów podejmie dodatkową działalność, jako taksówkarze.

                          Poza tym, jak zauważyli inni, z kilometrówki i pierwotnej masy samochodu nie
                          wynika spalanie CO2. Ono zależy od stylu jazdy, ilości pasażerów, ładunku,
                          warunków pogodowych, jakości paliwa i aktualnej sprawności silnika.

                          Nie zdziwię się też, jeżeli Holendrzy zaczną rejestrować samochody w innych
                          krajach lub stosować ekrany zakłócające pracę GPS. No i w końcu pomysł nie
                          rozwiązuje ruchu samochodów z innych krajów. Wprowadzą tymczasowe urządzenia na
                          granicach? A gdzie tam są granice?

                          A za polskie autostrady płacimy już trzykrotnie: w podatkach, w podatku
                          paliwowym i opłatach za wjazdy. Ile trzeba jeszcze płacić?

                  • Gość: Dexter IP: *.chello.pl 14.11.09, 18:47
                    Właśnie o to chodzi, tutaj nie jest ważne ile kilometrów przejechałeś, ważne
                    jest gdzie i kiedy byłeś. Permanentna inwigilacja ;-)
                    Gdyby chodziło tylko o liczbę kilometrów, to wystarczyłyby odczyty z licznika
                    kilometrów i komputera pokładowego. Po co instalować GPS, którego funkcją jest
                    geolokalizacja a nie mierzenie odległości?
                    Nawet G. Orwell by tego nie wymyślił.
              • Gość: komisarz UE IP: *.chello.pl 14.11.09, 11:53
                .
              • Gość: papkin IP: 89.174.254.* 14.11.09, 13:13
                kute na cztery łąpy a nie idioci....
                Pomysl tylko co ty musisz robic by miec za co zyć i zestaw to z tym
                co musi robic polityk by zyc znacznie lepiej niz ty a potem daj
                odpowiedź kto z was jest większym idiotą; dymacz czy dymany?
              • Gość: x IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 14.11.09, 15:27
                GPS i inne pierdoły będą po to żeby dać zarobić kolegom (dostawcom,
                producentom). Jak kraść i być kryminalistą to na całego.
              • Gość portalu: Młody Chemik napisał(a):

                > Holenderski rząd w komplecie przysypiał na lekcjach w szkole... Po
                > co zakładać GPS-y, robić tabele przelicznikowe, jak można po prostu
                > opodatkować paliwo

                Holandia to mały kraj. Większość zaczęła by tankować u sąsiadów za granicą.
                Takie racjonalne wytłumaczenie widzę. Ale przyznaję bez bicia, że uważam je za
                naciągane.
                --
                Jak ja nie lubię mieć stale racji!
            • Gość: kaczor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 11:52
              Czemu polski rzad nic w tym zakresie nie robi, kogo broni i chroni?,
              kierowcow/wyborcow czy mafijne korporacje.
              To jest prawdziwa sprawiedliwosc spoleczna kiedy kazdy placi tyle
              ile korzysta.
              Tak jak za ilosc rozmow telefonicznych placimy, tak za ilosc
              przejechanych kilometrow placmy.
              Dlaczego ten sprawiedliwy rzad dalej obciaza wszystkich za budowe i
              eksploatacje drog, nawet tych ktorzy z nich nie korzystaja nie
              mowiac o tych co nie posiadaja samochodow.
              Wystarczy zniesc wszystkie winiety i doplaty za autostrady,
              wprowadzajac celowa doplate drogowa np 1 zl do litra paliwa
              przeznaczona na budowe i utrzymanie drog krajowych.
              Akcyza paliwowa /50% od ceny produkcyjnej/ zasili budzet panstwa a
              podatek VAT zasili budzety regionow np powiatow czy obszarow wg
              starych 49 wojewodztw przeznaczonych na drogi lokalne i
              bezpieczenstwo, ochrone drogowa.
              Cudzoziemcy a szczegolnie ciezarowki ponosza oplaty tranzytowe i
              doplaty o rownowartosci podatku /1zl od litra/ od wozonego paliwa.
              Uzytkownicy maszyn nie korzystajacych z drog, beda mogli odzyskac
              nadplacona zlotowke od litra paliwa z wlasciwego US.
              Proste i tansze niz satelitarne systemy.
              • Gość: gregger IP: *.197.89.231.edial.pl 14.11.09, 13:56
                Idź dziecko się prześpij, może coś mądrego ci się przyśni.
                Przez lata kierowcy byli dostarczycielami budżetowych pieniędzy i dalej są.
                Kupując auto płacisz VAT i akcyzę, kupując benzynę, ON czy gaz płacisz
                VAT,akcyzę i opłatę paliwową. Czym więcej jeździsz tym więcej płacisz podatków.
                Chcesz skorzystać z autostrady, płacisz za przejazd pomimo że zbudowano ją
                właśnie z tych podatków które wcześniej zostały wymienione.
                Corocznie dochód z podatków płaconych przez kierowców jest znacznie wyższy od
                wydatków na budowę czy remont dróg!!! To kierowcy są płatnikami, nie ty!!!
                Proponując opodatkowanie stosowne do liczby przejechanych kilometrów proponujesz
                coś co już dawno jest wprowadzone w życie. I pomyśl niedorzeczny pomysłodawco z
                ilu ty korzystasz praw, za które płacili również ci którzy z nich nie korzystają!!!
                Tak działa państwo, tak działają zdrowe społeczności. Rozumiesz te słowa? Czy ty
                widzisz coś oprócz czubka swojego nosa?!
                Nerwy puszczają jak słucha się takich baranów jak ty.
              • Gość: klapouchy IP: *.pr1-nat.espol.com.pl 14.11.09, 18:27
                ech, nie jestes zbyt bystry. a wiesz ile kosztuje paliwo jako sam produkt? bardzo ogolnie mowiac 1,50-2,00zl w zaleznosci od ceny ropy na rynkach swiatowych. reszta to sa PODATKI.
            • Na 3 można zrobić 3. Wg. sondaży 70% W Y B O R C Ó W jeźdźi głównie komunikacją
              miejską, a wybory już nie długo.

              To że miast niedługo padnie jest zupełnie bez znaczenia.
        • Gość: aron IP: *.lublin.enterpol.pl 14.11.09, 06:30
          Holandia ma dużą gęstość zaludnienia i co za tym idzie duże korki,
          tak że działania mające na celu zmniejszenie korków są sensowne.

          Natomiast wprowadzanie tego systemu w Polsce poza kilkoma
          największymi miastami nie ma sensu.
          • Gość: hmm IP: *.cable.casema.nl 14.11.09, 10:37
            zgoda, ale rozwiazaniem na to powinno byc po prostu wprowadzenie oplat za
            przejazd autostrada. na A10 dookola Amsterdamu sie tego nie zrobi, ale
            wystarczy, ze postawi sie kilka bramek z odplatnym przejazdem (np. A12
            Gouda/Bodegraven, Den Haag/Zoetermeer, Woerden/Utrecht, Utrecht/Veenendaal), na
            kwoty rzedu 1 EUR. oszczednych (bardziej niz Szkoci) Holendrow skutecznie
            zniecheci to od jezdzenia bez potrzeby. a dojazd do pracy i tak refunduje firma,
            wiec dla podrozujacych sluzbowo to i tak nie robi roznicy (no chyba ze pracodawcy).

            sam jezdze 2-3 razy w tygodniu trase 50km miedzy Den Haag a Utrechtem i watpie,
            zeby mojego szefa zabolalo zaplacenie 40~50 EUR wiecej miesiecznie, gdyby mial
            gwarancje, ze ja bede mogl dojechac komfortowo do pracy na 8.00 zamiast na 9.00
            "bo stalem w korkach"...
        • Gość: Rob IP: *.bb.online.no 14.11.09, 17:04
          Ty chyba nie Holender. Słabo udajesz - zbyt bogate słownictwo, całkiem trudne konstrukcje i praktycznie jeden rodzaj błędów.
    • dobrze by bylo - eh, rozmarzylem sie...

      Gość portalu: Vatharian napisał(a):

      > Jesli... jesli w Warszawie o tym przeczytaja, to u nas to wprowadza!
      > Usuncie ten artykul!
    • Gość: schlesier IP: *.net195.zaw.net.pl 14.11.09, 00:10
      ludziom sie juz w glowie przewraca, niedlugo nawet za chodzenie
      bedziemy placic... swoja droga po co wiedziec urzedowi skarbowemu gdzie
      zesmy jechali, przeciez placimy za kilometr, nie za to gdzie jezdzimy.
      kazdy obywatel bedzie sledzony... mam nadzieje, ze nigdzie indziej nie
      wprowadza tych idiotycznych przepisow.
      • Debilizm do kwadratu. Przecież ten sam efekt podatkowy (zarówno pod względem ściągniętej sumy jak i rozłożenia obciążenia w zależności od emisji) można osiągnąć podnosząc akcyzę na paliwie o kilkanaście centów. Za to krańcowy koszt ściągnięcia tego dodatkowego podatku byłby zerowy, bo akcyza na paliwie i system jej kontroli i tak już jest, zmieniłaby się tylko stawka. A tak będzie trzeba kupić ten GPS, aparaturę do ściągania z niego danych, serwery do ich przechowywania, system ochrony danych przed nieuprawnionym wykorzystaniem itp. itd. A i tak penie się okaże, że te dane zostaną gdzieś wykorzystane do inwigilacji, tylko czekać afery. Na kilometr śmierdzi korupcją.
        --
        Jorn van der Ar
        ---------------------------
        Balcerowicz musi wrócić!
        • Gość: pandada IP: *.adsl2.static.versatel.nl 14.11.09, 00:57
          Przecież ten sam efekt podatkowy (zarówno pod względem śc
          > iągniętej sumy jak i rozłożenia obciążenia w zależności od emisji)
          można osiągn
          > ąć podnosząc akcyzę na paliwie o kilkanaście centów

          Emisje są zależne nie tylko od ilości spalanego paliwa. Są auta mniej
          i bardziej przyjazne środowisku.

          Nowy system jest kluczowy przy naliczaniu podatku za zużycie dróg. W
          Holandii autostrady nie są biletowane, a utrzymać je trzeba. System
          GPS wyśledzi korzystających z autostrad i wystawi rachunek, a nie
          będzie bramek. Do tego stawka będzie każdorazowo obliczana dla danego
          pojazdu - ciężki bardziej niszczy drogę.

          Cele zatem nie są czysto podatkowe. Chodzi o to, żeby:

          - za korzystanie z autostrad płacili ich rzeczywiści uczestnicy
          (minusem może być wybieranie dróg lokalnych, na których dziś dochodzi
          do większej liczby wypadków)
          - podatek drogowy był uzależniony od rzeczywistego korzystania (
          ciężki, ale mało używany samochód dziś jest obłożony wysokim
          podatkiem)
          - trochę zmniejszyć korki

          za tym idzie inwigilacja, co ma plusy:

          - kradzieże samochodów będą znacznie utrudnione
          - łatwo będzie odnaleźć sprawców wypadku
          - będzie można się odwołać od rachunku i zażądać wyszczególnienia
          tras
          - ograniczenie łamania przepisów drogowych

          i minusy - przede wszystkim odczucie ciągłego śledzenia (podobnie jak
          monitoring, telefon komórkowy, karta do bankomatu), możliwość
          wykorzystania danych przez przestępców, a nawet przez urzędy, ale w
          bezprawny sposób
          • Gość: grafi IP: 89.100.199.* 14.11.09, 01:55
            Idź człowieku zobacz co lepiej twoja zona robi, a nie ubieraj w ładne słowa
            kurestvo jakim jest ten podatek.
          • Gość: telemann IP: *.pool.e-mobile.ne.jp 14.11.09, 06:57
            > Emisje są zależne nie tylko od ilości spalanego paliwa.
            > Są auta mniej i bardziej przyjazne środowisku.

            Taksówki, które wg artykułu mają być wyłączone z podatku, są raczej właśnie tymi
            najmniej przyjaznymi środowisku.
          • 14.11.09, 07:39
            > Emisje są zależne nie tylko od ilości spalanego paliwa. Są auta mniej
            > i bardziej przyjazne środowisku.
            widzisz ciołku emisja CO2 powstaje w wyniku spalania paliwa więc siłą rzeczy
            jest zależna tylko i wyłącznie od ilości spalonego paliwa. Debili nie powinni na
            forum wpuszczać
          • Gość: hmm IP: *.cable.casema.nl 14.11.09, 11:02
            tylko powiedz mi, dlaczego ja, majac tubylcze blachy, mam placic za uzycie
            autostrad i fundowac ich utrzymanie wszystkim Niemcom, Polakom, Francuzom,
            Bulgarom, ... ??? no tak realnie?

            jestem za bramkami, bo zgadzam sie z przeniesieniem oplat na rzeczywiscie
            jezdzacych po drogach. ale niech to bedzie system sprawiedliwy, a nie taki, w
            ktorym ja, placac podatki w NL, musze jeszcze fundowac autostrady niemieckim
            przyczepom? przeciez to jest jawne sku*
      • Gość: krzyhu IP: *.dsl.alice.nl 14.11.09, 00:55
        Trzy lata temu przedstawiono ten rodzaj oplady drogowej w UK pod nazwa 'pay as you go'. Z jednej strony ma to sens - im wiecej jezdzisz tym wiecej placisz, ale rownie dobrze i skuteczniej dzialal by nasz krajowy, Polski model doliczania podatku drogowego do ceny paliwa - jezdzisz wiecej i wiekszym autem - placisz proporcjonie wiecej. Ja jestem motocyklista w Holandii. Nie posiadam samochodu z prostej przyczyny - jesli mialby mi sluzyc wylacznie do wypadow raz na 2-3 miesiace do Polski i mialbym placic min. 280 euro samego podatku drogowego kwartalnie - po prostu nie oplaca sie. Mozecie rowniez zapomniec o szybkim przemieszczaniu sie autem tutaj w Holandii, a zwlaszcza w godzinach z- i do- pracy +/- 2 godziny. Masakra. A tak, za motocykl place jedyne 80 euro rocznie podatku drogowego, parkuje bez koniecznosci oplat, w korkach przejezdzam pomiedzy autami - tak, jest to oficjalnie dozwolone a nawet zalecane by uplynnic ruch pojazdow.
        Dla mnie, osoby ktora sporadycznie potrzebowalaby przejechac sie autem taki podatek (od kilometra) bylby jak najbardziej na reke, ale przeciez znakomita wiekszosc ludzi nie posiada auta po to by wiekszosc czasu stalo w garazu, prawda? Wiec dla tych, dla ktorych jest to podstawowa forma komunikacji slusznie narzekaja.
        P.S. W UK najwyzsza stawka miala siegac nawet 1,5 funta za kilometr, ale nie wiem, czy weszla ta metoda opodatkowania w zycie.

        Idealne byloby moc wybrac - albo place klasycznie - co kwartal umowiona kwote albo nowym systemem.


        • Gość: grafi IP: 89.100.199.* 14.11.09, 02:00
          A ja mam Mercedesa SL z 1978 roku, który ma skromny silnik 2.8litra i płace
          podatek drogowy: 40euri rocznie. Ciekawe jakią ma emisje spalin? Gó... mnie to
          obchodzi. Ale nie w Holandii niestety, tylko w Irlandii a na wyspach jest drożej.
          • Gość: ekoś IP: *.altec.pl 14.11.09, 10:13
            Co za szczęście głupku, że wyjechałeś do Irlandii i tam używasz tego złomu i
            trujesz powietrze. Takich jak ty, którzy mają w doooopie środowisko i innych
            ludzi, bo oni muszą jeździć 30-letnim smrodo-mercem, powinno się eliminować ze
            społeczeństwa. Syberia, Gabon, Bangladesz ... to mniej więcej dobre miejsca dla
            ciebie.
            • Gość: tyc IP: 77.252.18.* 14.11.09, 11:42
              A moim skkromym zdaniem eliminacja jak już, to powinna dotyczyć
              takich jednostek jak ty.To dzięki podobnym do ciebie bandytom
              ludziom żyje się coraz gorzej, a to dopiero początek.Mam jednak złą
              wiadomość.Kiedy wasz terror osiągnie apogeum znowu powstanie do
              walki ze złem jakim jesteście, cały ludzki świat.I zginiecie
              marnie.Zostaniecie wszyscy eksterminowani, tak jak spotkało to np.
              hitlerowców.
            • Gość: PingPong IP: *.opera-mini.net 16.11.09, 19:45
              30-letni Mercedes jednoznacznie kojarzy Ci się z plującym sadzą zamęczonym modelem 200D z przebiegiem w okolicach miliona kilometrów, jakiego widujesz u siebie w Pierdzichowicach?
              Do tego dochodzi najwyraźniej jakiś kompleks wobec posiadacza tego pojazdu, coś jak "ma Mercedesa znaczy się złodziej i głupek".
              Mam dla Ciebie propozycję rozwiązującą Twoje problemy. Weź człowieku, wyjedź do Irlandii, zarób parę złotych i kup sobie takiego Mercedesa jaki Ci się tylko spodoba.
          • Gość: z holndii IP: *.assen1.dr.home.nl 14.11.09, 11:29
            W NL zaplaciłbys 0 bo auta starsze niz 25 lat są zwolnione z podatku jak
            zabytki. Choć moze i znajdą teraz na to jakiś bat.
    • Gość: T IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 00:16
      dodatkowo system będzie zapisywał prędkość jazdy, wystawiał mandaty,
      kontrolował czy nie poruszamy się po drogach z zakazem jazdy, po
      buspasach, czy nie parkujemy na miejscu dla inwalidy. w wersji
      premium będzie możliwość informowania żony czy nie pojechalo się do
      kochanki (w trosce o dobro narodu)

      A tak na prawde to wprowadzenie systemu w Niderlandach to nie bedzie
      mialo wiekszego znaczenia bo i tak wszyscy jeżdzą na rowerach albo
      na krowach :-)

      więc co rząd Niderlandów robi z pieniędzmi podatników?
      SIECZKĘ TAKĄ JAK TU
      www.allegro.pl/show_item.php?item=817384390
    • Gość portalu: Vatharian napisał(a):

      > Jesli... jesli w Warszawie o tym przeczytaja, to u nas to wprowadza!
      > Usuncie ten artykul!

      Nie sądzę... w pierwszych latach projekt zmniejszy dochody niderlandzkiego budżetu.
    • Gość: arizona1 IP: *.honeywell.com 14.11.09, 00:30
      cala ta europejska Unia to jeden wielki syfff...jaka to ma byc
      demokracja? wszedzie kamery,na wszystko podatki...za komuny bylo
      lepiej.
    • Gość: TOFIFI IP: *.chello.pl 14.11.09, 00:45
      Niestety tak będzie wkrótce wszędzie. Wraz ze wzrostem ilości samochodów
      elektrycznych (nie uciekniemy przed tą technologią) będą spadały wpływy z
      opodatkowania paliw płynnych, a państwa będą musiały rekompensować sobie jakoś
      te straty, tak więc za 20 lat podatek od przejechanego kilometra będzie
      podatkiem powszednim.
    • Chyba powoli czas robić prawko kat. A. I w ten sposób doprowadzi się do sytuacji jak w np. Wietnamie - na ulicach same pierdopędy i autobusy. W NL pewnie zamiast pierdziawek ludzie pokupują lepsze maszyny, bo i kraj bogatszy. Tylko pewnie za jakiś czas nawet do 50 cm^3 bzyka trzeba będzie montować szpiega.
      I po jakimś czasie chwycą człowieka za jaja i wszystko będą wiedzieli. Raz zdobytej władzy nie oddamy nigdy!
    • Gość: krzyhu IP: *.dsl.alice.nl 14.11.09, 01:02
      bylo lepiej, nie kazdemu udalo sie kupic samochod przez to i na drogach nie bylo tloczno. Fiatem 125 czerwonego wujka byles krolem szos, nie to co ten plebs panszczyzniany w 126.
      Jesli jest Ci tak teskno do komuny (przez ktora to wlasnie jestesmy 30 lat zacofani w stosunku do Europy) sa wciaz na tym swiecie komunistyczne kraje. Rozwaz kolego cudowne Chiny tudziez niezbadana Koree Polnocna... jakie tam musi byc piekne te zycie - nie zastanawiaja sie wogole nad podatkami drogowymi... Albo Kuba - coz za raj dla koneserow aut z lat 50-60...
    • Gość: ziggy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 01:14
      podsumowujac jednym slowem - big brother. Demokracja przestaje dzialac - czas
      powywieszac parlamentarzystow i politykow na latarniach.

      Swoja droga wydaje mi sie ze dosyc latwo system byloby oszukac zakladajac klatke
      Faraday'a na odbiornik GPS. No ale czesci zwiazanej z bezpieczenstwem
      rozwiazania nie widzialem - mogli to dobrze zabezpieczyc.
    • Gość: romek IP: *.zone11.bethere.co.uk 14.11.09, 02:15
      Najpierw pozwolenie na narkotyki, a następnie strzyżenie najaranych owiec - BigBrother wysiada.
    • Gość: Zielona Warszawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 02:27

      Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

      Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

      lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

  • Kategorie tematyczne
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej wątków na ten temat
  • Tagi
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.