Nie ma to jak w obronie swoich "argumentow" najpierw rzucic cos co z
gory ma ustanowic poglad czytelnika o kontrrozmowcy ("jak
dorosniecie, poznacie zycie"), nastepnie rzucic jakis skrajny
argument o "ksiazce co to uczy jak bombe zbudowac". Dyskusje nalezy
tez oczywiscie zakonczyc ponownie stwierdzeniem o niedojrzalosci
dyskutantow z drugiej strony bo a nuz trafi sie ktos kto z loskotem
obali stek bzdur i co wtedy ? A tak bedzie mozna "z twarza" wyjsc z
dyskuzji ze niby "z dziecmi nie dyskutuje".
--
e-m: steady at najx dot com
Banka nieruchomosci :
tnij.com/dwagrosze
Marek Wielgo i inni naganiacze na cenzurowanym :
pierwszemieszkanie.blox.pl/html