A nie sądzisz, że w przypadku nienarodzonej istoty wolność matki
> i ojca kończy się tam gdzie pojawia się drugi człowiek?
Tak się powinno widzieć tę sprawę, masz rację. Problem w tym, że
tam, gdzie dozwolona jest aborcja zakłada się, że to nie jest
jeszcze "drugi człowiek". Poza tym część kobiet uważa, ze to jest
właśnie kwestia ich wolności. Tak czy inaczej można czegoś nie
pochwalać/byc przeciwnym/uważać za wstrętne i nie zabraniać tego
innym.
A.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.