Powiem ci szczerze że doceniam że Marek Wielgo zdobył się na odważny tytuł. Jak sam się określa jest tylko dziennikarzem depeszowym a jednak napisał to co jest oczywiste a inni "analitycy", którzy powinni się znać na rynku i go analizować boją się powiedzieć na głos jaka jest prawdziwa sytuacja na rynku.
Nawiązując dalej. Jestem tym szczęśliwcem, który nie dał się zwariować a może po prostu nie był na to jeszcze czas i nie kupiłem mieszkania w poprzednich 2-3 latach. Obecnie wynajmuję, mam gotówkę na kupno własnego M ale tego teraz nie zrobię. Nie wiem czy moje ekonomiczne wykształcenie jest jakimś argumentem ale jestem przekonany że ceny mieszkań w Polsce czeka długa droga do prawdziwego urealnienia. Wszystkie znaki na niebie i ziemii mówią że tak będzie. Nie ma popytu, podaż jest ogromna. Uważam też że brakujące miliony mieszkań w Polsce to bujda i myślenie życzeniowe wielu osób. Dodatkowo nie mam ochoty zostać wykorzystanym przez dewelopera, który narzuca 100% marży. Nie są to puste słowa, widziałem wyliczenia kosztu wyworzenia jednego dewelopera, o innym tylko słyszałem z dobrego źródła. Ci deweloperzy widzą tylko bandę naiwniaków od których trzeba wyciągnąć kasę a ja widzę kolejne lata, które muszę pracować na te ich astronomiczne marże. Nie mam ochoty marnować dosłownie części swojego życia bo deweloper myśli że mu się należy kilkadziesiąt procent marży. I żal mi tych wszystkich ludzi, którzy dali się wciągnąć w całą tą karuzelę, w Polsce i tak jest biednie, młodzi ludzie nie mają pracy a na dodatek zostali przez ostatnie 2-3 lata mocno wykorzystani zostając z kredytem na całe życie ponieważ nikt nie był w stanie im wytłumaczyć jak wielkie przyjmują na siebie zobowiązanie. Zgadzam się z tym że wiele osób zostało ekonomicznymi niewolnikami ale nie zgadzam na wykorzystywanie kolejnych osób.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.