Nie przesadzaj. Wszyscy tutaj utożsamiają pojecia. Jak można pisać o
czymś w płycie na IX piętrze "mieszkanie"? To samo pojęcie używane
jest do 1-, 2-piętrowej dziurawki. To zupełnie jakby pisać, że jest
wysyp grzybów, na podstawie tego, że ceny muchomorów spadają,
chociaż prawdziwków nie ma na rynku, a jeśli gdzieś się trafi to
kosztuje dwa razy więcej.
Z drugiej strony znam takich, co myślą inaczej (w pozytywnym tego
słowa znaczeniu). Są na swoim mieszkaniu i ciągle wymieniają je na
coraz większe. Poziom ceny jest dla nich tylko jakimś drugorzędnym
parametrem. Kupili małe mieszkanie drożej niż teraz sprzedają. Ale
cieszą się. Bo muszą dołożyć mniej pieniędzy, żeby kupić większe.
Konsekwentnie realizują swoje życiowe plany, a rzeczywistość
sprawiła im raczej miłą niespodziankę. Ich na forum nie znajdziesz,
bo oni zajmują się trzepaniem kasy w innych branżach i w doopie mają
tych co przepłacili oraz tych, którzy ciągle czekają na obniżki.
Innymi słowy mają trochę inny punkt odniesienia niż cena w zł za m2.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.