Komentarze do artykułu
Chińskie buty znów nas zaleją
Unia Europejska najprawdopodobniej nie przedłuży ceł antydumpingowych na buty z Azji. Polska, która domagała się utrzymania ceł, by chronić rodzimych producentów butów, nie przekonała wystarczającej liczby państw wspólnoty
kosmiczny_swir napisał:
> Jaki wolny rynek? Kurs chinskiego yuana, czyli podstwawowego elementu wymiany
> rynkowej jest regulowany przez chinskie panstwo wiec jaki my ty mamy wolny ryne
> k?
>
Dokładnie tak samo są regulowane waluty innych państw, bo ich wartość nie jest
ustalana przez rynek, a przez arbitralne decyzje banków centralnych. To była,
m.in., jedna z przyczyn kryzysu.
> Tanie produkty z Chin nam nie sa potrzebne. Mielibysmy wiecej miejsc pracy w
> Europie i zarabialibymy wiecej bo nie byloby konkurencyjnej presji Chin. To jes
> t
> gra o sumie zerowej. Jesli ktos zyskuje, to ktos traci. Jesli Chinczcy zyskuja,
> to znaczy ze my musimy tracic. Wole zeby Chinczcy tracili niz my. My musimy dba
> c
> o swoje tylkia nie o dobrobyt korporacyjnych grubych ryb i chinskich komunistow
> .
>
> Widzieliscie jak wygladal Obama w czasie wizyty w Chinach? Podkulil ogon pod
> siebie. USA i Europa wychodowaly za wlasne pieniadze zagrozenia dla ich samych.
> To jest glupota.
Ha, ha, ha :D Miałbyś droższe produkty, a więc te wyższe zarobki mógłbyś sobie w
buty wsadzić. Ponadto producenci, nie mając tańszej konkurencji, nie mieliby
impulsu do innowacji. W nieinnowacyjnych działach przemysłu zamrożony byłby
kapitał, maszyny i ludzie, a więc cierpiałyby na tym inne działy, które mogłyby
te zasoby znacznie lepiej wykorzystać, jednak nie miałyby do nich dostępu.
Skoro Chińczycy mogą nam dostarczyć jakiś towar taniej, niż nasze fabryki to
bardzo dobrze. Zostaje więcej pieniędzy na zakupy innych rzeczy, zostaje
kapitał, ludzie i maszyny, które mogą być wykorzystane w innych, konkurencyjnych
miejscach.
Skoro zamykanie granic jest takie skuteczne, to dlaczego lepiej radzą sobie
kraje o otwartych granicach?
--
Roman POlański - polski akcent na arenie międzynarodowej.