Przy tym systemie tez możemy zostać Koreą Pn.
ciężka praca bywa wszędzie, nie tylko w kopalni, możemy porównać
efektywność, zagrożenie i czas pracy górnika i np. pracownika
budowlanego - gipsiarza, znam różne zawody, znam także prace górnika
i prosze nie straszyć tym zawodem nikt nikogo nie zmusza by to
robił. Jest wiele zawodów potrzebnych gospodarce, jest wiele ludzi
którzy rejestruja działalność i zapieprzają świątek piątek po 10-14
godzin, oni sami płaca składki i kto wie czy dozyją emerytury,
skorzystaja na nich własnie ci, którzy maja przywileje.
System jest spadkiem po PRL forujący pewne zawody, nie ma to nic
wspólnego z zapotrzebowaniem społecznym czy sprawiedliwością. Ciężar
tego tematu spoczywa na politykach i to od dawna, każda ekipa
odkładała temat ze wzgledów popularności i sondaży, któ by tego
tematu nie dotknął będa protesty i to ZZ i kilka partii je poprze,
system jest niewydolny, demoralizujący i zwyczajnie bandycki.
Dlaczego odkładając 45 lat i nie dożywając emerytury moja rodzina ma
nie mieć prawa np. do 50% tych składek? Mnie g....o obchodzi rodzina
górnika czy mundurowego, obchodzi mnie własna rodzina i dla niej
całe zycie pracuję, górnik na mnie sie nie składa, nawet w stanie
wojennym mieli swoje sklepy, mundurowi swoje, pracownik dołowy miał
kartke mięsna 6 kg a budowlaniec jadł "cwaniaka", inżynier
konstruktor zarabiał 3 razy mniej niz klatkowy (ten co obsługuje
windę), moge się spierać o etykę w pewnych zawodach ale nie zgadzam
się na przywileje kosztem innych. I nie strasz człowieku tych co
podejmują często wyzwania o wiele większe niz górnik i ryzykuje też
czesto zdrowiem a także własnym majątkiem.