Gość portalu: jagoda napisał(a):
> Do lekcji też trzeba się przygotować, poszukać w księgarni nowości
Bzdurny przykład - w każdej pracy wymagającej większych kwalifikacji niż opieranie się o łopatę wypada być na bieżąco.
Co do przygotowywania/sprawdzania kartkówek - Matka była nauczycielką więc wiem, że w tym zawodzie dzień pracy nie kończy się z chwilą trzaśnięcia drzwiami.
Inna bajka, że kwalifikacje co poniektórych "nauczycieli" wołają o pomstę do nieba. I na chwilę obecną nie ma ta to siły - uczeń ma do wyboru albo szkołę bezpłatną albo płatną całkowicie. I tylko w tym drugim wypadku można mieć wpływ na profesjonalizm nauczycieli.
Od dwóch lat osobiście douczam córę matmy. I żadne krzyki i płacze nie mają wpływu na kadrę - matematyczka jest nie do ruszenia bo to nauczyciel mianowany i takie tam...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.