spojrzmy prawdzie w oczy: zle tez nie jest. zyczylabym sobie, zeby
rzad zrobil wiecej ale z drugiej strony jak pomysle ile zrobil to to
jest duzo wiecej niz wszystkie poprzednie razem wziete. rok temu
kaczki skrzeczaly, zeby brac kredyty, pompowac pieniedze w gospodarke
itd. teraz okazuje sie, ze jakos jedyni nie poszlismy ta droga i jako
jedyni mamy wzrost i duzo mniej dlugos do stracenia. normalny
czlowiek jesli ma kryzys, czyli np. traci prace albo ma
niespodziewane pilne wydatki to raczej sie ogranicza a nie leci po
kredyty do banku. i tak zrobil rzad. bardzo podobala mi sie reforma
wczesniejszych emerytur, udalo sie troche ograniczyc - zawsze to
jakis krok do przodu. wiadomo, ze tusk gra na prezydenture i jesli
wygra to dopiero wtedy bedzie mozna przeprowadzic realne reformy.
przeciez teraz kiedy kaczynski jest prezydentem - szanse na
przepchniecie niektorych ustaw sa zerowe. sama platforma musi dazyc
do zdobycia absolutnej wiekszosci w sejmie bo jesli znow bedzie
musiala wejsc w koalicje z PSL to reformy KRUS zadnym sposobem sie
nie przeprowadzi. PSL to taki polityczny plankton, ktory utrzymuje
sie w sejmie dzieki glosom rolnikow i praktycznie ani jeden rzad nie
mogl sie bez nich obyc. poprzedni sie obyl i na szczescie szybko
skonczyl eliminujac z gry romka i endrju leppera. dopoki w sejmie PIS
bedzie mial wystarczajaco glosow by zablokowac niektore ustawy dopoty
nie opodatkuje sie kosciola, nie zmieni sie emerytur gorniczych i
mundurowych, nie zmieni sie reformy emerytalnie i nie zreformuje sie
radykalnie finnsow publicznych.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.