Rosja to kraj nieunijny, o silnej specyfice gospodarczej (żeby nikogo nie
urazić), który może sobie wprowadzać cła jakie chce. Polska nie może. Polski
rząd powinien uwzględniać zawartość kieszeni swoich obywateli. Chwała mu za to,
że uwzględnia. Oczywiście każdy by wolał, żeby po polskich drogach jeździły auta
świeżo z salonu, najlepiej na prąd albo wodór, ale póki nas nie stać, musimy
jeździć samochodowymi emerytami. Z techniczną dokładnością można powiedzieć,
że nikt nie jeździ Golfem III, jeśli ma w portfelu pieniądze na Golfa VI.
Chciałbym się w końcu dowiedzieć, której części ostatnigo zdania nie rozumie pan
Drzewiecki? Czy redaktor Kublik mógłby pomóc w wyjaśnieniu tej hiperzagadki?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.