Może i nowy samochód zużywa o 20% mniej paliwa, niż ten, któego
zastępuje. Ale żeby go wyprodukować trzeba było spalić kupę węgla,
prądu, zużyć i innych składników. Wiele lat minie zanim bilans dla
środowiska wyjdzie na plus.
Ja jestem za tym, żeby przywalić większe opłaty za CO2 do ceny paliwa
i to każdego, które zawiera węgiel - i tego w które idzie do huty i
na stacje bezynowe. Wtedy niewidzialna ręka rynku znajdzie sposób,
żeby mniej emitować.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.