Komentarze do artykułu
Od dostępności kredytu zależy czy mieszkania potanieją, czy nie
Ceny mieszkań jeszcze spadną - przekonują jedni analitycy. - Już nie - twierdzą inni. Racje mają wszyscy - spadają ceny oferowanych mieszkań, ale ceny transakcyjne przestały. Kluczowa jest dostępność kredytów hipotecznych, a ta - choć zaczęła się poprawiać - jest dużo mniejsza niż przed kryzysem
> 1. Na razie widziałem same wzrosty limitów np w Warszawie, Bydgoszczy, Gdańsku i teraz nawet spadek tego limitu o 10% de facto bedzie oznaczał spadek do poziomu z wiosny 2009r czyli nadal kosmiczny poziom.
Kwestia inercji. Dane AMRONU tez przez dlugi czas nie rejestrowaly spadkow a potem nagle w jednym kwartale bylo 5%r/r a w nastepnym 21%r/r. Intercja + metodologia. Limity RnS oparte sa o dwie rzeczy: wskaznik GUS, ktory generalnie jest smieszny, bo podaza za zmianami cen z jakims dwuletnim opoznieniem a do tego limit zysku dewelopera jest ustawiony na 40%.
> 2. Dlaczego do najbardziej naiwnych jeleni?
Bo jest skierowany do mlodych ludzi, ktorzy nie maja mieszkania i chca kupic pierwsze. Tacy ludzie z natury sa najbardziej naiwni, bo zycia nie znaja, wiedza tyle ile od znajomych uslysza.
> 3. Chyba nie mieszkasz w Polsce jesli spodziewasz sie jakiejś "radykalnej" reformy liberalnej w PL.
Istotnie, nie mieszkam. I nie spodziewam sie reformy, a juz na pewno nie liberalnej. Sloneczny Donek zamarzyl sobie prezydenture, wiec wszelkie dzialania realne (nie pozorowane) sa odwlekane na "po wyborach". Problem w tym, ze to poteguje skale problemu finansow publicznych. A jak bedzie po wyborach, to chyba mozesz sie spodziewac ;)
> 5. Mówiłem o yyynwestorach kupujacych tylko na zysk z ceny
A, znaczy sie o leszczach? No to oni teraz "zarabiaja na wynajmie" :)
> 7. Jak to nie było przesłanek? Zobacz jak poleciały ceny w Gdańsku w Ikwartale 2009 - najpopularniejsze, najtansze mieszkania (a wiec najłatwiej zbywalne) zjazd 20%, wieksze, drozsze - zjazd 30-40%.
Ponownie, kwestia metodologii. Zapytaj Zbyluta, on Ci powie ze w Gdansku nie stanialy mieszkania, a poza tym on chce kupic w najlepszej inwestycji w 3miescie, czyli w Garnizonie. I on tam wcale nie pracuje, on tylko projektowal drogi dojazdowe do pewnej inwestycji we Wrzeszczu ;)
> I wtedy był powód - widmo kryzysu, tzw "akcja kredytowa" poleciała na pysk. Dlatego ja - korzystając z chwili - kupiłem mieszkanie.
A to przepraszam za to co napisze - ale juz rozumiem skad zmiana tonu. Troche to smutne. Coz...
> 8. Bardzo przepraszam rozczarowanych ale nie zamierzam populistycznie
Co do przeslanek - nie chce mi sie tego komentowac. Wiesz co mnie najbardziej w tym smuci - ze wielokrotnie zarzucano KZS na forum, ze szczekaja, bo chca mieszkanie kupic. I wiesz, mialem nadzieje ze to nieprawda - a jak widac, nie bylo warto bronic "marki"...
> 9. Skokowe spadki były zresztą nie tylko w Trójmiescie
Skokowe, nie skokowe. Jesli chcesz pisac "merytorycznie", to zastanow sie jak odczyta to ktos kto to czyta.
> 10 I jeszcze coś - jest wiele miast ktore "zasnęły"
Na malych rynkach wszystko jest mozliwe, oczywiscie.
> 11. Caly czas jestem na posterunku
Czu-waj!
--
Jaki ja jestem madry i nieomylny.
Moge stanac na ulicy i potarzac: ja madry, ja madry.
(by Kretynofiil)