Komentarze do artykułu
Małe kłamstewka przy kredycie, wielkie kłopoty dla pracodawcy
Chciałeś wziąć kredyt i namówiłeś swojego pracodawcę, żeby na papierze podwyższył ci pensję? Wkrótce twoja firma może się znaleźć w bazie przedsiębiorstw, które poświadczyły przed bankami nieprawdę. Tworzy ją Związek Banków Polskich
Pożyczkodawcy wręcz zachęcają do kłamstwa!
Autor:
Gość: Karmazynowy Pijak
IP: *.chello.pl
09.12.09, 13:38
Mój przykład, wprawdzie chodzi o "parabank", w tym przypadku SKOK,
ale mechanizm wszędzie jest podobny. Mnie radzono dla 2000 złotych:
1. wpisać nieprawdziwe zarobki ("pan poprosi szefa, żeby panu
poszedł na rękę, w końcu to nie o jakąś bajońską sumę chodzi");
2. nie wpisywać we wniosku dwójki dzieci;
3. zaniżyć sumę opłat(prąd, gaz itp.)
Na moją uwagę, że to chyba jest karalne, pan konsultant
odpowiedział, że albo chcę dostać pożyczkę, albo przyszedłem
kokietować. Odechciało mi się. Ale siedzibę zmienili ostatnio na
trzy razy większą, wcześniej siedzieli w ciemnej kanciapie, teraz są
tam zakłady bukmacherskie, a oni mają piękną miejscówkę obok banku
Millenium. W dobrym punkcie, w nowym apartamentowcu. A wszystko to
dzięki jeleniom, którzy zarabiają grosze i jeszcze narażają się
składając fałszywe oświadczenia, popierani przez pracowników tego
typu "lombardów".