tak nie bylo nie oznacza ze tak bylo dobrze i ze tak musi byc w przyszlosci.
Zawsze kiedys trzeba zaczac inaczej skoro to co bylo nie zdawalo egzaminu.
"przestrogą dla firm podpisujących z GDDKiA umowę, ale po tym kątem, że nie jest
to zleceniodawca profesjonalny."
A moze przeciwnie z racji na stan dotychczasowy naszych drog bardziej mozna sie
sklaniac do opini ze nie byl do tej pory inwestorem profesjonalnym i ze
postanowi to zmienic.
Na innych wykonawcow tez przyjdzie czas: moze tutaj albo roznice w zaawansowaniu
albo korzysci z wypowiedzania umowy byly najwieksze stad na pierwszy ogien
poszla ta inwestycja.
Nie ma obawy beda nastepne: za GDDKiA stoi grozba zwrotu unijnych pieniedzy
ktorymi UE wspomaga tych co nie potrafia sobie radzic sami. Lepiej wczesniej
zerwac jedna umowe z wykonawca niz pozniej zwracac setki milionow € do
europejskiej kasy.
Jesli beda odszkodowania dla firmy oznaczac bedzie tylko ze w GDDKiA nadal
pracuja polglowki a nie ze metoda zrywania kontraktow jest zla metoda dlatego,
ze i tak nikt tych kontraktow nie respektuje.
20 lat nauki nowych realiow jest wystarczajcym okresem by to zmienic.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.