Komentarze do artykułu
Rozmowa z Magdaleną Gaj, wiceminister infrastruktury
Chodzi o bezpieczeństwo, a nie inwigilację - tak wiceminister Gaj odpowiada na zarzuty operatorów komórkowych, że polskie prawo idzie dalej niż unijne przepisy i zwiększa niepotrzebnie obowiązki operatorów
Rozmowa z Magdaleną Gaj, wiceminister infrastru...
Autor:
Gość: IT Security
IP: *.security.pl
19.12.09, 12:55
Pomijając "dobre intencje" to co to za idioci są?!?!
Po pierwsze: nawet gdyby ten system został wprowadzony, to... nie dowodzi to
wcale, że dana osoba "była w Krakowie", a jedynie, że jej komórka tam była. A
to jest ogromna różnica (kilka dni temu skradziono komórkę mojemu koledze w
pociągu. W pociągu, który zatrzymywał się na wielu stacjach... załóżmy, że
złodziej wysiadł po drodze i.. podłożył bombę, cały czas mając przy sobie
komórkę kolegi, który zorientował się, że jej nie ma w płaszczu w Warszawie,
po dojechaniu do końca trasy. I co? Był tym pociągu? Był. Za kilka dni
przyjdzie policja i powie, że "oni wiedzą, że on tam był i podłożył bombę" i
co kolega odpowie? "No byłem w pociągu, ale ukradli mi telefon!". Kto w to
uwierzy?
Po drugie: czy wiedząc o takim zapisie i będąc przestępcą będę nosił ze sobą
komórkę w miejsce, w którym popełnię przestępstwo? Swojej na pewno nie..
skradzioną komuś - owszem, prepaida kupionego w kiosku na jakimś zadupiu..
owszem! I co to daje? Przeciwko przestępcom nic, albo bardzo mało.
Skoro ja to wiem.. to nie wierzę, że autorzy projektu i funkcjonariusze służb
specjalnych wszyscy są takimi idiotami, że nie mają o powyższym pojęcia. Skoro
mają.. to czemu służy ten projekt, bo zapewne nie ściganiu przestępców...