Generalnie bez jakiegokolwiek pojęcia o działaniu internetu, protokołach,
modelu OSI i innych takich drobnych niedogodnościach wymyślono sobie
"blokujemy, a informatycy to jakoś zrobią". Najbardziej mi się podoba fragment
dotyczący wpisywania na listę stron blokowanych "adresów elektronicznych" bez
zdefiniowania czym taki adres jest - nrem IP , identyfikatorem URL czy adresem
pocztowym serwerowni, gdzie znajduje się zbanowany zasób. Inny kwiatek to
kawałek dot. niskich kosztów prostego oprogramowania blokującego. Blokowanie
zasobów wymaga nie tyle oprogramowania w stylu "zapora Windows" co
specjalistycznego sprzętu (różne tam routery wyposażone w specjalizowane
układy odp. za filtrację), który słono kosztuje. Dodatkowo filtrując zasoby po
URL (daje dostęp do "serwer.com.pl/samochody" ale już blokuje
"serwer.com.pl/kasyno") jako bonus mamy spadek przepustowości o rząd wielkości.
[url=http://
www.pti.org.pl/index.php/corporate/content/download/2513/24674/file/Opinia%20PTI%20nt%20Rejestru%20Stron%20i%20Us%C5%82ug%20Niedozwolonych%20wersja%20z%2010_12_2009.pdf]Tu
można znaleźć tę opinię [/url]