W Australii na każdym etapie prowadzone są konsultacje ze społeczeństwem. W
Polsce konsultacje przeprowadzono jedynie z ministerstwem finansów i
przedstawicielami niektórych gałęzi biznesu, pomijając całkowicie biznes
dostarczający internet, na którym miał spocząć ciężar merytoryczny i finansowy
wprowadzenia tej cenzury. Prawdę mówiąc nie skonsultowano się nawet z
Chińczykami, którzy maja zagadnienie przećwiczone od strony technicznej i
finansowej.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.