Chiny-Europa, nie ma wolnego rynku!
Autor:
Gość: swoboda_t
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.12.09, 16:36
Przeciwnikom restrykcji w handlu z Chinami pragnę zwrócić uwagę, że
nie ma tu mowy o wolnym rynku, bo europejskie i chińskie
przedsiębiorstwa działają w zupełnie innym otoczeniu. My mamy jakiś
tam poziom cywilizacyjny, rozmiate regulacje prawne, ekologiczne,
socjalne. Jednoczesnie mamy bardzo ograniczony dostęp do chińskiego
rynku - jak cchesz tam coś sprzedać, to raczej musisz produkować na
miejscu. Do czasu, aż ci nie zapier..ą technologii i nie puszczą
tańszej podróby. Chińczycy (itp.) natomiast mogą produkować rękami
nieprzebranej armii wieśniaków taplających się w toksycznych
odpadach, wdychających chemikalia, emitować do atmosfery dowolną
ilość zanieczyszczeń, wylewać ścieki wrost do rzek i wysyłać do nas
towary bez cła ew. z jakimiś symbolicznymi opłatami. Mają też inną
kulturę (dla nich życie=praca, gdy u nas praca ma dać środki do
życia). To nie jest wolny rynek, bo u jego podstawy leży zdrowa,
uczciwa konkurencja w określonym otoczeniu, a o takiej w przypadku
Chin nie ma mowy. Tzw. cywilizacja zachodnia sama zakłada sobie
pętlę na szyję eksportując do Azji miejsca pracy, technologię i
potężny kapitał. Jesteśmy na dobrej drodze by nasze dzieci/wnuki
uczynić żebrakami czekajacymi na ochłapy ze stołu, przy którym będą
biesiadować Azjaci.
Na razie pumy i inne adidasy są zadowolone, ale w końcu takie
koncerny wykupią chinole (ile już firm z tradycjami kupili..) i
gó..o w USA czy Europie zostanie.