Dodaj do ulubionych

Balcerowicz to nie stan wojenny

IP: *.171.118.226.static.crowley.pl 18.12.09, 18:33
W "dyskusji" o planie Balcerowicza (mam na myśli m.in. wypowiedź Macieja
Gduli, Jacka Żakowskiego, kilkuodcinkowy reportaż o tamtych czasach Pani
autorstwa, Pani odpowiedź na wypowiedź Gduli) uderza mnie jedno zasadnicze
uproszczenie:
postrzeganie sukcesów gospodarczych Polski w ostatnich 20 latach jako efekt
terapii szokowej.
To znaczy - a rebours - nie byłoby sukcesów Polski, gdyby nie było planu
Balcerowicza.

Tymczasem terapia szokowa była tylko jednym z wariantów reformy polskiej
gospodarki, możliwych po załamaniu w 1989 roku. Wybrano wariant radykalny, co
wynika w dużej mierze z przypadku. Balcerowicz - jak wynika ze wspomnień
Mazowieckiego oraz "800 dni" - jako jedyny miał wystarczająco dużo odwagi,
żeby przyjąć stanowisko ministra gospodarki. Niewątpliwie w tym sensie okazał
się wybitną postacią. I był przygotowany, w tym sensie, że już kilka lat
wcześniej zajmował się problematyką reformowania gospodarki socjalistycznej.

W samych reformach jednak było bardzo wiele założeń co najmniej kontrowersyjnych:
- dlaczego tak szybko Polska otworzyła się na świat/zniesiono cła?
- dlaczego nie był chroniony polski przemysł?
- dlaczego wprowadzono "popiwek", czyli ograniczano wynagrodzenia w firmach
państwowych, co w obliczu braku takich ograniczeń dla firm prywatnych pchało w
stronę szybkiej prywatyzacji?
- dlaczego pomylono pojęcia: kapitalizm to nie jest prywatyzacja! Istotą
kapitalizmu jest wolna konkurencja --> w tym sensie prywatyzowanie monopoli,
np. TP SA, nie ma ekonomicznego sensu.
Wszystko działo się bardzo szybko, dla wielu ludzi za szybko. Kilka milionów
ludzi bezpowrotnie odeszło z rynku pracy.
Edytor zaawansowany
  • mazbip 18.12.09, 21:25
    amerykanskiego imperializmu
    Pozwole powtorzyc sobie to co napisalem kilka godzin temu pod innym artykulem:
    Dwa, trzy miesiace temu czytalem cos na ten temat na austriackim portalu "Die
    Presse". Chodzilo o zalecenie Banku Swiatowego aby inwestowac tylko w
    metropolie i pozwolic umrzec regionom oddalony od centrow i zapoznionym w
    rozwoju. Postulat jak najbardziej sluszy; z punktu widzenia Banku Swiatowego.
    Czytalem rowniez dyskusje na forum ("Die Presse") do tego artykulu. Wiele
    glosow podnosilo tez to, co stoi powyzej w tym artykule. W zastosowaniu do
    Europy znaczyloby to ze nie oplaca sie inwestowac w nowe, zacofane kraje UE, w
    tym w Polske.
    O co tu chodzi? Chodzi o to ze po jednej stronie stoi solidarne spoleczenstwo
    (to juz chyba tylko teoria, w rzeczywistosci dzisiaj w Europie nie znajdzie
    sie juz chyba zadnego kraju z solidarnym spoleczenstem. Istnieje albo
    multikulturalna ludnosc z rownoleglymi spoleczenstwami, albo jak np. w Polsce
    ludnosc z odbudowanym skrajnym systemem klasowym) a po drugiej stronie
    kapitalisci dla ktorych takie spoleczensto jest hamulcem w osiaganiu jak
    najwiekszych zyskow. Ich ludzie nie obchodza zupelnie, liczy sie tylko zysk.
    Ich skuteczna polityka tzw. globalizacji doprowadzila do tego ze nie musza juz
    teraz liczyc sie nawet z rzadami panstw. Oni dzis sami te rzady wybieraja. No
    coz glosowac to moglismy takze w PRLu.
    Tzw. plan Balcerowicza nie byl zadnym planem wymyslonym przez pana Leszka
    Balcerowicza. Byl to plan amerykanskiego imperializmu stosowany dziesiatki
    razy juz poprzednio w roznych krajach. Przede wszystkim plan ten byl jednak
    zastosowany w krajach Ameryki Pld. Niedawno ukazala sie ksiazka amerykanskiego
    autora (niestety zapomnialem nazwiska autora), ktory byl sam jednym z
    amerykanskich agentow, ktorych celem bylo zaprowadzenie amerykanskej kontroli
    w krajach wasalskich. Opisuje on tam dokladnie to co rowniez zdarzylo sie w
    Polsce. W skrocie 3 fazy dzialania. Pierwsza faza to zniszczenie gospodarek
    lokalnych przy uzyciu BS i MFW (ktore de facto znajduja sie pod kontrola USA).
    Druga faza to przejecie kontroli nad gospodarka przez amerykanskie korporacje
    z pomoca rodzimych kast (elit). Tak na marginesie, gdyby Saddam Husein zgodzil
    sie na przejecie irackiej gospodarki to dzis pewnie plawil by sie w luksusie.
    I to wlasnie prowadzi do fazy trzeciej, eliminacji rodzimych rezimow o ile nie
    sa sklonne sprezdac kraju.
    W Polsce faza pierwsza przeszla bez oporow bo ludzie nie wiedzieli co ich
    czeka. Oczekiwali na druga Japonie. Co do fazy drugiej, to nie trzeba bylo
    nawet stosowacn naciskow. Nasze "elity" same blagaly o to aby mogly sprzedac
    swoj kraj. Takiego plazenia sie uleglosci naszych "elit" przed Zachodem to nie
    bylo nawet w czasach PRL w stosunku do ZSSR.
    Teraz nastepne zadanie dla Pana Prof. Leszka Balcerowicza. Bank Swiatowy
    zadecydowal ze szkoda pieniedzy na rozwoj tych, ktorzy nie daja zadnego zysku.
  • Gość: gość IP: *.prenet.pl 19.12.09, 00:12
    Polecam "Doktrynę szoku" - wtedy uwielbienie Balcerowicza nieco się u autorki
    tekstu osłabi...
  • kibic_rudego 19.12.09, 01:36

    wygrali i mysla ze Miskiem.
    Nie zdajac sobie sprawy ze bez niego mieli by o wiele wiecej.
    Kariera Miska:
    Niedopilnowanie kasy w NFOPZZ, "sprzataczka" i "ciec" siedza kasa nie
    znaleziona. W nagrode Misiek zostaje MF. Inwestuje 600 mln w komuteryzacje MF z
    ktore sa nici. Kasa wsiakla.
    Zostaje wicepremierem, 4 reformy ktore .... robi 90 mld dziure w budzecie nic
    nie mowiac nikomu. Usluzne media krzycza ze to dziure Bauca. W nagrode Misiek
    zostaje szefem NBP.
    Wlasciwie to szkoda gadac.
  • Gość: kakanek81 IP: *.aster.pl 21.12.09, 07:52
    Witam!!!
    Ja to się tylko trochę znam na...ale swoje powiem.Dobrze pamiętam
    tamte czasy jak również pragnę poinformować,że jeszcze nie dotknęła
    mnie demencja starcza.
    "Doktrynę szoku" Naomi Klein przeczytałem ale nie tylko.Jest wiele
    interesujących książek o dziwo autorów zagranicznych traktujących o
    polskiej transformacji.Kiedyś w PRL-u stać mnie było na książki
    (chociaż przyznam,ze ich wybór był ograniczony),teraz nie stać mnie
    nawet na gazety.Oceny tych zagranicznych autorów są raczej
    krytyczne.Książek autorów polskich poza nielicznymi wyjątkami
    np.prof.J.Tittenbruna raczej nie biorę do ręki,bo po pobieżnym
    przekartkowaniu wiadomo co w nich jest.A jest,że innej drogi nie
    było i transformacja jest wielkim sukcesem Polski.
    Pozwolę sobie być innego zdania.Zawsze uważałem,że podstawowe
    założenia kapitalizmu:
    1/.chciwość jest dobra
    2/.suma jednostkowych egoizmów prowadzi do szczęścia zbiorowości
    jest co najmniej dyskusyjna.Poza tym uważam,że kapitalizm isnieje i
    się rozwija dzięki złym cechom natury ludzkiej.Od dawna wiadomo,że
    zło jest bardziej atrakcyjne.Truizmem jest też stwierdzenie,że
    WSZYSCY NIE MOGĄ BYĆ BOGACI
    .Apologetami kapitalizmu są zwykle
    bogaci albo wynajęci przez nich ludzie.Powszechnie również
    wiadomo,że polityka neoliberalna niszczy klasę średnią,która jest
    ostoją demokracji i społeczeństawa obywatelskiego.Prof.Balcerowicz
    raczej mnie rozbawia wtedy kiedy z jednej strony proponuje politykę
    neoliberalną,a z drugiej pragnie się poświęcić budowie społeczeństwa
    obywatelskiego zaprzeczając w ten sposób sam sobie
    .
    Od pewnego czasu prze Polskę przetacza się akcja "Wigilia dla
    najbardziej potrzebujacych".Kiedyś tego nie było.Rozmawiam z ludźmi
    mnie podobnymi i oni stwierdzają,że natłok wszelakiego dobra w
    sklepach budzi jedynie ich bezsilną wsciekłość z powodu pustego
    portfela.Wielu ludzi zdolnych do pracy zostało wypchniętych z
    rynku,bo nie ma dla nich żadnych ofert pracy.Ci zbędni ludzie nie
    istnieją w mediach ani też nikt nie pochyla się nad ich losem.Jeżli
    już to są przedstawiani jako element patologiczny i ogólnie biorąc
    roszczeniowe nieroby.Moim zdaniem jest to dla nich bardzo krzywdzące.
    Reasumująć staję po stronie pp.Gduli i Żakowskiego.
  • mark6 21.12.09, 11:33
    naukowca czy też człowieka/ ostatnie wypowiedzi o Polsce B/ masa
    różnych rzeczy, z których wiele zahacza o przestępstwa kryminalne.
    Śmiech ogarnia , że dorosły człowiek -" ekonomista" może w dalszym
    ciągu bredzić o "Rynku" a w szczególności o "niewidzialnej ręce
    rynku".
    Jak widać neoliberalne bagno, które opanowało polską ekonomię, nigdy
    niczego się nie nauczy.
    pozdrawiam
    PS
    Równie głupkowate jest przekonanie balcerowicza o zaletach prywatyzacji.
    Ten nieuk nierozumie, że w sytuacji kiedy skończyła się bespośrednia kontrola
    właścicieli- kapitalistów gospodarką, to zginął także
    kapitalizm.
    W rzeczywistości powstała nowa klasa mafi technokratów rządzących
    gospodarką.
  • mark6 21.12.09, 12:25
  • Gość: blond_słodka_misia IP: *.ramtel.pl 26.12.09, 22:32
    W życiu nie uwierzę, że za komuny na półkach był tylko ocet i olej... Może w
    jakichś małych sklepach, ale w Carrefourze?!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka