Komentarze do artykułu
Empik rezygnuje ze zwracania się do klientów po imieniu
Od kilku tygodni pracownicy Empiku nie zwracają się już po imieniu do klientów płacących kartą w salonach. - Być może potrzeba więcej czasu, aby nasz krąg kulturowy przekonał się do takiej formy bezpośredniej komunikacji - komentuje Monika Marianowicz, PR manager Empiku.
Re: Jakis Manager zgarnia wielka kase za wymyslan
A propos, mała anegdotka. Nasza 70-letnia znajoma, Żydówka, mówiąca biegle po
polsku i nieźle po rosyjsku, wyemigrowała do Izraela mniej więcej w połowie lat
'60 (nie, żadna marcowa emigrantka), nauczyła się hebrajskiego, podjęła pracę w
zawodzie, teraz już od pewnego czasu jest na emeryturze. Odwiedziłyśmy ją i
pojechałyśmy na wycieczkę. Jesteśmy na północy Izraela, w sporym rosyjskim
sklepie (rosyjski - ma towary sprowadzane z Rosji, Polski, Węgier itp., także
trochę lokalnych oczywiście). Wdajemy się w pogawędkę z miłymi sprzedawczyniami
- widać, że Rosjanki (czy tam rosyjskie Żydówki, mniejsza o to), czyli z fali
ostatniej emigracji. My Polki mówimy do nich raczej po polsku i rosyjsku,
znajoma częściowo po hebrajsku. W trakcie rozmowy jedna z pań ją
skomplementowała, że "już zupełnie dobrze mówi po hebrajsku". Uśmiałyśmy się
wszystkie, jak jej znajoma uświadomiła, że - no cóż - mieszka w tym kraju już
ponad czterdzieści lat...