Pretensja, ze sie jest wielbłądem a nie żyrafą mało przekonująca w dyskusji. Kryzys w Polsce to nie ten sam co w Niemczech, czy USA...to jasne!
Konsekwencje kryzysu pozostaną z nami jeszcze dość długo, bo mowa jest o procesach, na ktore trzeba czasu. Jakiś czas temu prof. Gomułka na Obserwatorze przekonywał, że nowe kraje unijne, a zwłaszcza Polska, są w lepszej sytuacji niz „starej” Unii - bardziej zaawansowane gospodarczo, w których nizsza jest dynamika zmian, a tym samym mniejsza zdolność do regeneracji.
Gomułka mówi o 3 latach realnego wychodzenia z kryzysu w Polsce, po ktorych ma rozpocząc się okres przyspieszonego wzrostu.
To mnie bardzie przekonuje niz dramaturgia "gdzie mnie nie ma".
Całosc analizy na
www.obserwatorfinansowy.pl/2009/12/04/europa-czy-to-koniec-kryzysu/?k=debata