Dodaj do ulubionych

NBP zmienia zasady. To koniec numizmatycznej ba...

11.01.10, 18:59
Jak będzie popyt to będzie podaż. I wtedy zobaczymy jakie będą ceny.
--
Włącz myślenie.
Edytor zaawansowany
  • Gość: MyKA IP: *.050.c93.petrotel.pl 11.01.10, 20:11
    Niestety aby zebrać do serii monety z końca lat dziewięcdziesiątych
    trzeba jeszcze płacić kilkaset złotych za jedną.
  • Gość: bobi IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.10, 20:17
    po co zbierać nowe okolicznościowe monety? to jak szklanki coca coli
  • Gość: mincerz IP: *.stansat.pl 11.01.10, 20:47
    mennica pójdzie z torbami ,koniec naciągania biednych emerytów na inwestycje
    w blaszki z orłem w koronie lub bez , spróbujcie to teraz sprzedac za jajka w
    .hipermarkecie
  • furry 11.01.10, 22:29
    raczej cwaniaczki z Allegro pójdą z torbami
  • Gość: kolekcjoner IP: *.net.stream.pl 11.01.10, 22:48
    O czym ty człowieku mówisz. Do tej pory można było wykupić abonament w sklepie
    numizmatycznym i monety nabywałem po cenie emisyjnej NBP. A teraz będzie na
    dzień dobry cena wyższa. To samo będzie na Allegro ceny będą wyższe. Po drugie
    owszem monety niektóre przed emisja osiągały ceny wygórowane, ale po paru
    tygodniach spadały.
  • furry 12.01.10, 00:06

    Przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem, jak kupujesz jedną dla siebie, kupisz po
    cenie sprzedaży NBP. Czym się to różni od ceny emisyjnej?
  • Gość: kolekcjoner IP: *.net.stream.pl 12.01.10, 00:22
    A ty przeczytaj dokładnie regulamin załączony na stronie NBP a nie ten
    uproszczony artykuł
  • Gość: g IP: 87.204.210.* 12.01.10, 07:10
    Tak to właśnie jest, buraki poczytają nie to co trzeba a później się
    tu namiętnie udzielają
  • Gość: Zbieracz IP: *.chello.pl 12.01.10, 00:09
    Bo wtedy monety bito w niskich nakładach. Np. Zygmunt August lub Batory w
    nakładzie 5 tysięcy sztuk. A teraz tłuką po sto tysięcy sztuk. Dlatego monety z
    lat 90 są drogie a będą jeszcze droższe im bardziej zbieranie monet będzie
    popularne.
  • czarna_gu 12.01.10, 16:53
    Ale teraz też jest szansa na zmniejszenie nakładów. Cały problem w tym,
    że jak były niższe, to można było na tym faktycznie zarobić. Pojawili
    się "pośrednicy", którzy z upustami kupowali monety. NBP podwyższało nakłady, bo przecież popyt większy... I jak przyszło co do czego, to
    mamy te 100-tysięczne nakłady. Teraz przynajmniej NBP będzie miało
    pojęcie o faktycznym kolekcjonerze, więc ma szanse dostosować ilość
    monet do rzeczywistego zapotrzebowania na nie.
  • jg46889 11.01.10, 20:55
    Pan z NBP "zapomniał" powiedzieć, że przy okazji wprowadzenia nowej formy
    sprzedaży, znacznie wzrosną ceny monet. Ponieważ popyt znacznie przekracza
    podaż, monety zostaną sprzedane po cenach maksymalnych o 1/3 wyższych od cen
    wywoławczych. A kolejki będą i tak, przy odbiorze.
  • Gość: Numizmatyk IP: *.80-202-33.nextgentel.com 11.01.10, 20:58
    całą koniunkturę na monety napędziły media, w szczególności
    kretyńskie TVN, i GWno, tumaniąc obiectnicami krociowych zysków
    biednych Kowalskich, od tamtego roku czytałem kilka razy w GWno, ile
    to można zarobić na monetach 300, 400, 1000, 10000 procent w ciągu
    miesiąca,
    a teraz co - zesrała się bida i płacze hehehehhehe
  • Gość: remikko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 21:13
    Spekuła to dopiero teraz będzie, a monety można było mieć po cenie emisyjnej
    nie wychodząc w domu.
  • Gość: marian IP: *.chello.pl 11.01.10, 21:17
    No debile!! Przykręcić śrubę pośrednikom????? Na aukcji wystawili 55 tysięcy
    monet, instytucje (sklepy) mogą zamówić 6 tys. Wystarczy 10 zamówień aby
    wykupić cały nakład. Dopiero się obłowią jeśli wyczyszczą cały nakład. Kretyni!!!
  • Gość: Kazik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.10, 21:18
    i tych kretyńskich kolejek emerytów i tzw. bezrobotnych i pijaczków jak
    po "ptasie mleczko" za komuny. Brawo NBP !!!
  • naczelny_troll_forum 11.01.10, 22:19
    Sporo monet z ubiegłego roku można kupić obecnie poniżej ceny emisyjnej.
    Rzeczywiście "przebicie" jak męski organ płciowy. Pismak ma chyba informacje z
    okresu emisji "sokoła".


    --
    Prawdziwy kibic tyskiego się brzydzi
  • Gość: Łosiu IP: *.chello.pl 11.01.10, 22:36
    Ceny na monety były zbyt wysokie. Tłuką tego na potęgę, monety nie są tyle warte
    ile za nie chce NBP. Durny pomysł z tym sprzedawaniem. Wystarczyło w banku
    wprowadzić limit na monety podczas sprzedaży i wyszłoby na to samo, jak już tak
    bardzo chcieli na siłę "chronić uciśnionych". Rzeczywiście autor miał chyba
    informacje z czasów Sokoła.
  • Gość: kolekcjoner IP: *.net.stream.pl 11.01.10, 22:54
    Autor artykułu zapomniał podać najważniejszej informacji, że w celu sprzedaży
    monet na nowych zasadach powołane zostało stowarzyszenie które będzie
    pośrednikiem pomiędzy NBP a zwykłym Kowalskim. Czyli nabijanie kasy kolesiom u
    steru (prezes, zarząd itp.)
  • Gość: mikis IP: *.chello.pl 11.01.10, 22:26
  • do100jnik 11.01.10, 23:17
  • Gość: woyt IP: *.chello.pl 12.01.10, 00:11
    NBP przykręciło śrubę spekulantom i samo bawi się teraz w spekulanta, tak to jest jak dawni cinkciarze bawią się w bankierów. Na dodatek ceny monet są wyższe niż ich wartość i niektóre można kupić w obrocie wtórnym poniżej ceny nominalnej, porostu wstyd na to patrzeć jak ktoś opowiada takie bzdury, a swego czasu pewna panienka z "tok fm" wypytywała ludzi w kolejce na różne tematy, ale drążyła temat wyłącznie w celu potwierdzenia czy ktoś sprzedaj później monety na allegro. W ten sposób powstają takie informacje, a tu kolejny przykład "wybiórcze" dziennikarstwo na poziomie wypracowania z gimnazjum.
  • swiniopas6 12.01.10, 00:33
    Sprzedalem wlasnie srebrnego dolara na Allegro bo mi sie petal
    po szufladach, zawadzal. Dlaczego Polska, kraj co produkuje tysiace
    ton
    srebra jako produkt uboczny w rafinacji miedzi, nie ma zarabiac w
    podobny sposob? Srebro idzie w gore ostatnio, jak burza. Kazdy kto
    kupi srebrna monete NBP po rozsadnej cenie, ma szanse zarobic.
    Zamiast oddawac polskie srebro Zydom w Londynie po cenie hurtowej
    dyktowanej przez London Metal Exchange, lepiej kazdy gram srebra
    wybic jako monete i sprzedac z zyskiem.
    --
    ---------------------------------------------------------
    "Dogs look up to you. Cats look down at you. Give me a pig. He just
    looks you in the eye and sees his equal." (Winston Churchill)
  • Gość: Katrin IP: *.sgh.waw.pl 12.01.10, 00:59
    Następnym razem, gdy Pani będzie chciała napisać artykuł o czymkolwiek, to
    niech Pani najpierw zbierze opinię z różnych źródeł, bo od tego jest prasa,
    żeby była obiektywna, albo co najmniej niech Pani poczyta warunki i regulaminy
    i poszuka, gdzie są kruczki. Bardzo ładnie Pani przeredagowała marketingowe
    teksty NBP, natomiast nie pokazuje Pani prawdy.
    1) Upusty były w wysokości 5, 10 i 15% dla firm w zależności od dużego
    zamówienia. W handlu nazywa się to rabatem ilościowym i nie ma w tym nic
    nadzwyczajnego. Zresztą samo NBP je ustaliło. Jeżeli uważa, że są za duże, to
    nie problem je obniżyć.
    2) Monety wcale nie są drogie w sklepie, bo przy zakupie abonamentu, ma się
    możliwość nabycia monety po jej cenie EMISYJNEJ. Abonament kosztuje do 250 zł
    zależnie od sklepu, przy czym te najdroższe mają już darmową wysyłkę. W
    przeliczeniu na kilkanaście emisji w roku, wiele osób z chęcią wolało dopłacić
    niecałe 10 zł do każdej monety zamiast stać po 4 godziny pod NBP, szczególnie
    w zimie (wiem, bo stałam).
    3) Aukcje NBP nie są tańsze, gdyż w 2009 roku średnia cena monety o nominale
    10 zł wynosiła 65 zł (poza droższymi klipami i monetami platerowanymi oraz
    ponadprzeciętnie drogą "180 lat bankowości centralnej w Polsce"), natomiast tu
    cena minimalna to 64 zł, czyli może być tylko drożej.
    4) I tak trzeba odebrać monety w placówce NBP, czy trzeba się pofatygować do
    stolicy województwa, jeżeli szczęśliwie się w niej nie mieszka.
    5) Emeryci i renciści, którzy nie są zaznajomieni z komputerami i Internetem
    mogą składać zamówienia w placówkach NBP, ergo: zamiast jednego spaceru mają
    dwa (przed i po aukcji), szczególnie kiepsko to wygląda, gdy nie są ze stolic.
    6) To teraz sklepy mają przewagę, bo licytują wraz z klientami indywidualnymi,
    przez co mogą mocno podbijać cenę, bo jak wykupią większość monet, nawet
    bardzo drogo, to i tak sprzedadzą je z marżą kolekcjonerom.
    7) Jasnym jest, że NBP próbuje zwiększyć swój zysk, a nie że dba o kolekcjonerów.
    8) Ostatnio dziwną rzeczą jest to, że NBP w pierwszej licytacji wystawia tylko
    część małego już nakładu, zasłaniając się tym, że może nie być popytu. Przez
    to ustalona po licytacji cena sprzedaży będzie wyższa (bo tylko ci, co
    najwięcej zapłacą, otrzymają monetę),
    natomiast NBP sprzeda je po takiej samej cenie w sklepie, a nawet wyższej (ma
    do tego prawo) za pół roku, gdy cena monety już wzrośnie (tj. sprzeda je po
    cenie bieżącej dla momentu sprzedaży).
    9) Nigdzie nie znalazłam precederu, że emitent jest równocześnie dystrybutorem
    - nie wygląda mi to etycznie (chodzi o otwarcie sklepu).
    10) Jak nie będzie wzrostów na monetach, to inwestorzy odwrócą się od tego
    rynku i zostanie 20-30 tys. kolekcjonerów, którzy wykreują popyt na
    maksymalnie 20 tys. monet (bo niektórzy kolekcjonują wybrane serie lub
    monety). I NBP sam sobie zrobi krzywdę, bo będzie musiał zmniejszyć nakłady.
    Szkoda, że NBP patrzy krótko-, a nie długookresowo. Tym bardziej szkoda, że
    rynek polski jest drugim największym w Europie. Sama idea aukcji jest dobra i
    podoba mi się, natomiast na pewno nie w takiej formie, jak proponowana.
    Pozdrawiam Panią Redaktor i życzę dociekliwości, której współczesnym
    dziennikarzom coraz bardziej brakuje.
    Kolekcjonerka-inwestorka
  • Gość: q-ku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 01:21
    nie przesadzają dziennikarze z tą "bańką"?

    internetowa ani hipoteczna to ona nie jest
  • Gość: q-ku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 01:24
    "jaki kraj taka bańka" a nie usuwają o "kale z odbytnicy"

    szczególne gusta państwo macie w tej gazecie
  • Gość: kiki IP: *.dyn.optonline.net 12.01.10, 04:26
    w USA tez mozna je kupic przez internet
  • Gość: Dla mnie gorzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 05:44
    Mieszkam 150 km od oddziału NBP.Ile czasu mam stracić żeby odebrać monety.Co
    to za aukcja w której nie wiem jaka jest aktualna cena i za ile rzeczywiście
    kupię monetę.A jeżeli nie chcę kupić po cenie ostatecznej to co.
  • Gość: ag IP: *.CNet.Gawex.PL 13.01.10, 14:49
    Poroniony pomysł.
    Ja mieszkam 190 km od najbliższego oddziału NBP i wobec tego
    rezygnuję z kolekcjonowania.
  • lelu 12.01.10, 07:29
    Tak to wielki knot urasta do miana pomysłu stulecia. Kilka uwag:
    1. kto nie ma internetu, a wielu zbieraczy nie ma, musi udać się do
    NBP i tam zarejestrować.
    2. Przed każdą aukcją (chyba przetergiem, skora nie znamy cen) musi
    znowu udać się do NBP, żeby zadeklarować cenę.
    3. jeśli "wygra", jak to NBP nazywa, monetę, to znowu podróż do NBP
    po odbiór. Tu jednak sprawa nie taka prosta. Trzeba będzie sprawdzić
    jego dane osobowe, czy był zarejestrowany i czy "wygrał". Żadne tam
    płacisz i dostajesz towar.
    Tak to mają zniknąć kolejki a moneta ma trafić pod strzechy.
    Gratuluję. W całym tym systemie jest wiecej bzdur, ale nawet nie
    chce mi się o tym pisać, ręce opadają..
  • Gość: Prezes Skrzypek IP: *.mennica.com.pl 12.01.10, 07:55
    Niestety pomysł jest niewypałem. Padnie dużo firm numizmatycznych,
    monety staną się drogie, bo będą trudno dostępne. Pomysł aukcji nie
    jest znany na świecie. Dramat. Szkoda, bo Polska ma bardzo piękne
    monety.
  • Gość: asd IP: *.globalconnect.pl 17.01.10, 15:33
    masz racje, nbp pomaga spekulantom, a tracą prawdziwi kolekcjonerzy, zasdą powinno być że każdy klient indywidualny otrzymuje po cenie min, a reszta na aukcje

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka