Komentarze do artykułu
Czas rozwijać skrzydła
Dwadzieścia lat temu nastroje Polaków najlepiej wyrażała piosenka Jana Kaczmarka o naszym kraju, gdzie marnie rodzą pola, usychają lasy i do którego zewsząd ciągną wszelkiego rodzaju plagi. Nareszcie jednak coś w tym zakresie się zmienia. Po długich latach dość powszechnego przekonania, że w Europie ścigać się możemy co najwyżej z Albanią, wreszcie uświadamiamy sobie bezzasadność tego rodzaju kompleksów
> Gdyby w zawodach informatycznych startowała zachodnia czołówka
studentów informatyki, nasi nie mieliby szans.
Nie. Nieprawda. Nadal by wygrywali i nadal byloby to pyrrusowe
zwyciestwo.
Problem w tym, ze specyfika tych konkursow nie odpowiada realiom
rynkowym. Odwolam sie do analogii: tacy z tych laureatow informatycy
jak z szachistow generalowie - bo przeciez chodzi o to samo, o
przestawianie pionkow na planszy ;)
I nie chodzi o to, ze nie doceniam tych mlodych ludzi, oni naprawde
sa swietni w tym co robia - rzecz w tym ze w Polsce nie ma biznesu
ktory moglby wykorzystac ich mozliwosci. O tym tez jest artykul.
Inna sprawa: czy nam naprawde potrzebny taki biznes? Czy nam naprawde
potrzeba firm, ktore potrafia wykorzystac biegla znajomosc
algorytmow?
Ja pracuje w "duzym IT" juz ponad piec lat. Przez ten czas doslownie
raz przydal mi sie jakis bardziej skomplikowany algorytm - i wcale go
nie pamietalem. Po szczegoly zajrzalem do podrecznika.
Upraszczajac: trzeba sie zdecydowac, czy w IT Polska ma isc w strone
zachodniej europy, czy raczej Indii? To troche tak jak z motoryzacja
- czy chcemy projektowac samochody czy je montowac? Bo naprawde, nie
umniejszajac niczyich sukcesow, laureat takiego konkursu nie bedzie w
stanie zaprojektowac skomplikowanego systemu i wdrozyc go w trudnym
techniczno-biznesowym REALNYM srodowisku. Nie bedzie potrafil
pracowac z ludzmi, uzerac sie z polityka firmy...
> kto uczy polskich studentów? Naukowcy , co zrobili doktoraty 20-30
lat temu, za czasów atari, komputera ODRA.
Najwiekszym bledem jaki widze u swoich mlodych wspolpracownikow to
wlasnie brak szacunku i zrozumienia dla tamtych czasow. Sorry,
gadanie ze informatyka sie zmienia jest glupie... Wez sobie
jakikolwiek "hype" ostatnich paru lat i doczytaj - czym on jest tak
naprawde. Pewnie Cie to zaskoczy - ale kazda "nowosc" ostatniej
dekady to odrzewany kotlet z lat 80-tych...
> Informatyka zmienia się codziennie, studia infromatyczne to
nieporozumienie.
A tu juz walnales jak idiota. Znam takich "informatykow", ktorzy o
teorii wypowiadaja sie z pogarda - i codziennie musze sie uzerac z
ich systemami, ktore w swiecie narzedzi bylyby skrzyzowaniem mlotka z
poduszka powietrzna...
--
Jaki ja jestem madry i nieomylny.
Moge stanac na ulicy i potarzac: ja madry, ja madry.
(by Kretynofiil)