Komentarze do artykułu
Czas rozwijać skrzydła
Dwadzieścia lat temu nastroje Polaków najlepiej wyrażała piosenka Jana Kaczmarka o naszym kraju, gdzie marnie rodzą pola, usychają lasy i do którego zewsząd ciągną wszelkiego rodzaju plagi. Nareszcie jednak coś w tym zakresie się zmienia. Po długich latach dość powszechnego przekonania, że w Europie ścigać się możemy co najwyżej z Albanią, wreszcie uświadamiamy sobie bezzasadność tego rodzaju kompleksów
> Mozna miec tak samo fajne pomysly. Gorzej z realizacja - operator
> telco ma wiekszy budzet, wiecej moze wydac. Jesli dobrze to
> umotywujesz to zaplaci nawet za cos zupelnie zwariowanego.
Może pracujesz w korpo innym niż wszystkie, które miałem okazję poznać - ale w większości przypadków takie zwariowane pomysły przepadną z kretesem. Szef będzie się najzwyczajniej w świecie bał wpadki, a w przypadku powodzenia ryzyka i wysokich kosztów utrzymania niestandardowego modułu. To drugie potrafi być szczególnie bolesne, bo jak za pół roku przyjdzie na Twoje miejsce inny konsultant, mniej kumaty, popatrzy na to cacko i pomyśli sobie 'WTF?! Przecie to trza orać wnet!'. I problem gotowy. Pracowałem w firmach które czegoś takiego doświadczyły, pracowałem też w takich, w których IT bało się ruszyć aplikacji X, bo nikt nie wiedział co się stanie jeśli to wyłączyć. ;) Zaprawdę, telco i banki, czyli firmy z solidnie porąbanymi systemami, potrafią być niezwykle zabawnymi organizmami.
Do czego zmierzam - w tego typu organizacjach panuje niechęć do niestandardowych (aka zwariowanych) rozwiązań. Ma być przewidywalna i do bólu oczywista sztampa. Dlatego lekko się skręcam, jak ktoś mi pisze, że w telco można rozwinąć skrzydła. Nie piszę też, że jest to robota dla koczkodana, wprost przeciwnie: wymaga wysokich kwalifikacji, wielu lat pracy i doświadczeń. Ale umówmy się - to nie jest rocket science. ;) A na dłuższą metę, jak sam zauważyłeś, robi się nudne.
>
> Nic nie poradzisz na to, ze takie dzialy sa powiazane z wielkimi
> firmami - bo one maja mozliwosci testowania takich rozwiazan...
>
Oczywiście, ale masz na myśli regularne R&D, gdzie może być faktycznie bardzo ciekawie. Tylko że to nie jest miejsce dla składaczy klocków.