Wnioski Diamonda nie są tak gazwybo-polityczno-poprawne, że o
wszystkim decydują deszcze.
Nie, jego wnioski są bardzo niepoprawne!
Haiti to plantacje, na które Francuzi ściągnęli przemocą czarnych
niewolników. Dominikana to kraj imigrantów.
Różnica jest taka, że niewolnik NIENAWIDZI folwark/państwo i ma
bardzo destrukcyjne przyzwyczajenia. Tak jak Polacy jako chłopi
folwarczni i robotnicy prlowscy.
A imigranci/koloniści traktują kraj i państwo jako swoją
współwłasność, która nie jest wroga i służy do realizacji pewnych
ważnych usług. Jeżeli uważają, że czegoś brakuje, tworzą potrzebne
instytucje.
Jeżeli chodzi o lasy, to jeden z prezydentów Dominikany wdrożył
koncepcję ochrony przed powodziami poprzez zalesianie gór. To państwo
celowo tworzyło rezerwaty. A na Haiti biedni ludzie "wolnorynkowo"
wycinali tyle ile było im potrzebne.
Konkludując, wnioski Diamonda są bliższe koncepcjom kulturowej
krytyki polactwa Ziemkiewicza (!) i państwowości Kaczyńskiego (!),
ale jak wszyscy wiemy takie zdania nie przejdą przez gardła
redaktorom GW.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.