Komentarze do artykułu
Ministerstwo Infrastruktury chce wspomóc budowę czynszówek
W ostatnich latach statystyczna gmina budowała zaledwie jedno mieszkanie rocznie. Ale Ministerstwo Infrastruktury zapowiada, że będzie ich powstawało znacznie więcej dzięki nowemu programowi wspierania budowy czynszówek. Państwo zwróci gminom nawet 30 proc. kosztów budowy albo dopłaci do kredytu na ten cel
Dużo podatków? Głupie podatki. Ale istnieją też...
Autor:
Gość: Włodek z Poznania
IP: 217.153.29.*
21.01.10, 10:54
mądre podatki i takim jest katastr forsowany od 10 lat przez Balcerowicza, gdyż
jest standardem w krajach OECD.
Kataster nie uderza w żadnych biednych ludzi. Kampania straszenia katastrem ze
strony wpływowego w Polsce lobby ludzi inwestujących w nieruchomości trwa już od
lat. I każdy rząd mający zamysł reformy w końcu mięknie. Ten rząd nie zmiękł,
gdyż wcale nie zamierzał go wprowadzać.
Kataster dotyka przede wszystkim cen gruntów. A to ceny gruntów w Polsce są nie
tylko chore, ale wręcz szalone. Koszt budowy mieszkania po korektach z okresu
boomu sprzed trzech lat kształtuje się na ok. 1500-2000 PLN/m2 bez kosztu
gruntu. A jakie są ceny mieszkań? Ceny kształtują drogie grunty, które
nakupowali deweloperzy w hossie.
Kataster wprowadza realne obciążenie nieruchomości, sprawiając, że
najatrakcyjniejsze z nich przestają być alternatywą dla papierów wartościowych.
Oczywiście dalej są metodą lokowania kapitałów, ale znacznie bardziej ryzykowną,
co zmniejsza pulę zainteresowanych inwestorów, co przenosi się na spadek popytu
i tym samym spadek cen.
Istnieje coś takiego jak podatkowa opcja zerobudżetowa. Jest to stosowane przy
reformach w wielu cywilizowanych krajach. Polega to na wprowadzeniu podatku na
takim poziomie by saldo wpływów do skarbu państwa było identyczne, a zmieniają
się obciążenia poszczególnych uczestników rynku. Jeśli ktoś kupił własnościowe
mieszkanie w centrum jako lokatę kapitału (w Polsce mieszkania kupuje się w
30-40% właśnie w tym celu, a nie w celu mieszkalnym), to jego obciążenie
podatkowe znacznie wzrośnie. Jeśli ktoś ma leżący odłogiem grunt, będzie się
musiał poważnie zastanowić, czy mu się to dalej opłaca, a w miastach zaczną być
zapełniane ohydne wyrwy w pierzejach ulic. Jeśli ktoś ma mieszkanie na
przedmieściach, czy dzielnicach peryferyjnych i jest to duże mieszkanie, to jego
podatek znacząco spadłby. Podobnie obciążenia podatkowe mieszkań w mniej
zamożnych miejscach Polski, czyli miastach powiatowych i miastach spoza I
(Warszawa) i II ligi (5 aglomeracji).