Re: Leninowska redystrybuja dóbr i dochodu ... :/
p.w.l.k napisał:
> Co za idiota napisal ten artykuł?!!! To oburzające, jak można
szerzyc
> taką propagandę!!!
>
> Sytuację opiszę na gospodarstwie moich rodzicow, średniej
wielkości,
> nastawione na krowy mleczne (50 sztuk DJP). Unijne dopłaty
> bezpośrednie, które otrzymujemy, to rocznie około 25 tys. Zł. I
> pomyślicie sobie teraz Państwo, w świetle tego, co napisała
Gazeta,
> że mam w domu 200 mikrofalówek i ściany obwieszone ekranami LCD.
> Poniżej wypiszę kilka ‘drobnych’ wydatków polskiego rolnika:
>
> - miesięczna rata kredytów prawie 15 tys. zł(a nie da się kupic
> zadnej maszyny, czy ziemi bez nich, nie mówiąc już o budowie
> obory<około mln zł>, traktor -100tys. Euro, kosiarki20tys.
Zgrabiarka
> 15tys. Schładzalnik do mleka, 40 tys. –to tylko wydatki z
ostatnich
> dwoch lat),
> - pasze, miesięcznie około 6-7 tys. Zł
> - woda, prąd – miesięcznie średnio 3-5 tys. Zł
> - weterynarz+korekcja racic,badania okresowe – średnio miesięcznie
> min. 2 tys. W przypadku jakiejkolwiek choroby zakaźnej w stadzie –
> wielokrotnie więcej
> - nawozy, raz w roku – ponad 40 tys. Zł
> - nasiona kukurydzy raz w roku – prawie 20 tys. Zł
> - opłata z wynajecie specjalistycznego sprzętu(do sadzenia
kukurydzy,
> do jej zbioru), 20-23 tys. Rocznie
> - oplata dla księgowej około tysiac zł miesięcznie
> - oplata za detergenty, opryski, konserwanty, folie kiszonkarskie –
> 25-30 tys. Rocznie
>
> To tylko niektóre z wydatkow. Nasza miesieczna wyplata to około 40-
50
> tysięcy. Tak wiec dopłaty bezpośrednie, które dostajemy na rok, to
> połowa miesięcznej pensji. Dla porównania, procent dopłat
> bezpośrednich w zarobkach rolnika polskiego, to 4%, a niemieckiego
> 50%. I nikt nie sprawdza, czy rolnik kupi za to lodówkę, czy nową
> krowę – to jego zarobki.
>
> Tak niewyobrażalną ilość pieniędzy dostaje moja rodzina od UE, że
ja
> nawet nie probuje brac z domu zadnych pieniędzy i na studiach
> utrzymuje się sam. A kazde wakacje spedzam pomagając w
gospodarstwie.
> Podobnie zreszta większość weekendow. Po sesji normalnie studenci
> jada odpoczywac, a ja do pracy. Nasz rozpadający się i za ciasny
dom
> nie może być rozbudowany, bo ważniejsze sa nowe maszyny, budynki
> gospodarcze, zwierzęta.
> Jak wyglada dzien rolnika?przykladowo mój ojciec wstaje codziennie
o
> 7, idzie wydoic i nakarmic krowy, sniadanie je o 11, wraca do
obory,
> obiad, wraca do obory/garazu. Do domu przychodzi o 22-23, je
kolacje
> i idzie spac. W niedziele święto, przesypia caly dzien.
> Naprawdę nikomu nie życze pracy rolnika. brak jakiegokolwiek
urlopu,
> czy zastępstwa. Dla zwierzat nie ma zadnego swieta, ani wolnego
dnia.
>
> Gdy słyszę, jak ktoś mówi o rolnikach bogacących się na dopłatach
> unijnych i przejadających je, to krew mnie zalewa.. Naprawdę, nie
> macie czego zazdrościc.
Nie denerwuj się tak! Opisany przez Ciebie przykład Twoich rodziców
nie jest, po prostu, typowym-przeciętnym obrazem polskiego rolnika.
I nie twierdź, że jest inaczej.... sam chyba wiesz i widzisz.
BTW - nie uważasz, że Twoich rodziców byłoby stać na "uczciwą"
składkę ZUS ? Bo mnie musi być stać i nikt nie pyta jaki miałem
przychód/dochód w danym miesiącu...
--
Pinus albicaulis - gdzie kupić ?