Re: tylko roboty dla inzynierow nie ma w Polsce
Autor:
Gość: J.J-P.
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.01.10, 19:38
Nie przejmuj się, ja w tym roku mam 30 lat pracy jako konstruktor
maszyn i urządzeń. Od 22 lat jestem na swoim, aby móc pracować w
miarę racjonalnie. Prawda jest bardzo okrutna : część ma tytuły, ale
nie ma wiedzy (widziałem pracę dyplomową na zaocznych , takie
robiliśmy w technikum 35 lat temu). Kumpel wykłada na polibudzie i
robi zajęcia wyrównawcze na II roku, bo nie może złapać kontaktu ze
studentami. Jak w 80r się zatrudniałem,(właściwie miałem nakaz pracy)
i spytałem się o wynagrodzenie, to stary fachura mówi do mnie :
"Panie pokaż Pan co potrafisz, za pół roku pogadamy czy tu Pana
chcemy, czy się Pan nadajesz." Za pół roku miałem etat młodszy
konstruktor z forsą ok. 0,5 jak kumple z klasy z technikum. Po ośmiu
się zwolniłem, bo nie widziałem szans rozwoju ani forsy, zacząłem
się cofać. Musisz myśleć, po prostu coś wymyśleć, a póżniej to
sprzedać, i tak załapiesz się do zespołu. Dam Ci przykład wymyśl
fotel obrotowy (coś jak na mobiliti yaris) ale do fiata np. Pandy i
im podeślij projekt (albo do dilera). Jak będzie dobry Cię nie
oleją, najwyżej oranią przy wycenie, no ale wiedza kosztuje.
Natomiast jeśli myślisz, że etat inż. da Ci szczęście i pomyślność,
to chyba się mylisz. W każdym razie powodzenia.