1) zmniejszy się popyt na klitki, bo wzrośnie liczba domków
jednorodzinnych - ci co myśleli nad kupnem mieszkania i wychodziło
im za drogo, budują teraz sobie domy
2) budowy wielorodzinne zaczęte TERAZ to koszty o minimum tysiąc
złotych niższe na metrze, bo podwykonawcy potanieli i materiały
również (niekiedy dwukrotnie) w porównaniu z tym co było jeszcze
półtora roku temu - czyli koszt metra zamiast np. 3800/m spadnie do
2800m - po doliczeniu prowizji developera wyjdzie, że cena z
prowizją będzie niższa o np. 1500 zł od poprzedniej
3) gdy pod koniec roku pojawią się nowe mieszkania developerskie w
cenach o 1500/m niższych niż rok temu - pozostałe mieszkania - te
niesprzedane przez konkurencję - będą też musiały potanieć, jeśli
kiedykolwiek chcą znaleźć na nie nabywców (u mnie za oknem widać
blok, prawie ukończony - stoi tak od roku - około 100 mieszkań)
4) jest rynek wtórny - pomijając tych, którzy wtopili w latach 2007-
2008, reszta może sobie pozwolić na ruchy cenowe - które są
zazwyczaj o kilka miesięcy spóźnione w stosunku do trendów w
developerce
5) weszła nowa ustawa o lokatorach (łatwiej o eksmisję osoby
niepłacącej czynszu) - będzie więc więcej mieszkań na wynajem -
czyli po pierwsze zejdą z rynku wtórnego przedrożone mieszkania, bo
prościej je będzie wynająć, zamiast czekać na kupca, który zapłaci
9000/m - po drugie, możliwość wynajęcia mieszkania (większy wybór),
spowoduje zmniejszenie popytu na mieszkania do kupna - czyli wracamy
do punktu 1.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.