Nie wiem co tam we Wrocku, ale skoro te mieszkania po 50 m2 mają
podrożeć, a te po 75 m2 stanieć, to może się okazać, że różnica w
cenie będzie tak niewielka, że lepiej dołożyć do 75 m2. Tym samym
spadające ceny wiekszych mieszkan wywrą presję na ceny mieszkan
mniejszych. Zdaje sie ze taka sytuacja byla po poprzednim kryzysie
w laatch 2001-2002. Kawalerki byly drogie i ludzie przeniesli
zainteresowanie na mieszkania 2 pokojowe.
Widac to juz w Wawie, np. mieszkania nowe 70m2 mozna kupic w
okolicy 500 tysięcy, a niektórzy chcą za 56 m2 w wielkiej plycie
420 tysięcy. Oczywiscie do mieszkania nowego dochodzi koszt
wykonczenia.
Ostatatni w promocji w Ursusie jeden deweloper sprzedawal 70 m2 za
389 tysięcy.
Na mieszkania powyzej 70 m2 nacisk wywieraja z kolei, ceny domow
powyzej 100 m2. Na Targowku i w Rembertowie takie domy zaczynają
się od 660 tysięcy (szeregowce).
80% transkacji w Warszawie to zakupy mieszkania do 400 tysięcy,
pytanie: a kto będzie kupował domy i duże mieszkania? Jeżeli ich
ceny spadną, to wymuszą spadki mniejszych mieszkan.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.