Jezeli uznac IP za dane osobowe to zadaniem GIODO i sadu jest ich ochrona a
nie udostepnianie. Prawo do wolnosci opinii i prywatnosci jest wazniejsze w
konfllikcie z prawem do ochrony tzw. dobr osobistych, zwlaszcza jesli jest sie
tzw. celebryta i zyje sie z cyrkulacji plotek o swojej durnej osobie. Nie ma
przymusu pokazywania swojej starej raszpli w mediach, a jesli sie to robi -
dla kasiory - to nie ma sie prawa do specjalnej ochrony, bo osoba publiczna
sama sie na swoj status decyduje. W boloandzie, tym chorym kraju europy, mamy
kuriozalna sytuacje, gdzie instytucje spelniaja funkcje dokladnie odwrotne do
tego, czym maja byc: urzad d/s rownego traktowania jest za dyskryminacja
kobiet w polityce, urzad majacy chronic dane osobiste chce je udostepniac do
prywatnych procesow i chce sledzic ludzi w necie. Odeslijmy skorumpowana ekipe
POpaprancow do lamusa historii. Oni maja zapedy totalitarne. Ale swoich
kanalii bronia jak niepodleglosci.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.