Świetny artykuł, szkoda tylko że to wołanie na puszczy.
Publiczne zarządzanie informacją powinno w pierwszej mierze objąć:
1. uporządkowanie struktury informatycznej ZUS i uniezależnienie obsługi
emerytów od zewnętrznego monopolisty (Asseco, d.Prokom)
2. zapewnienie POWSZECHNEGO DOSTĘPU DO ŹRÓDEŁ PRAWA. To absolutny skandal by
ustawy,rozporządzenia i zarządzenia naczelnych organów były publikowane w
formie papierowej. Przy obecnym stanie legislacyjnej nadprodukcji publikowanie
jedynie nowelizacji ustaw i brak tekstów jednolitych aktualnie obowiązujących
przepisów jest jaskrawym dowodem nierówności wobec prawa. Państwo się miga a
za aktualna wersję obywatel ma płacić po 5-8 tys rocznie niemieckim firmom. To
jest najlepszy wymiar naszego zapóźnienia i przejaw arogancji władzy która
utrzymuje komunikację z obywatelem jak za króla ćwieczka. Zwracał na to uwagę
już nawet RPO, dziesięć lat za późno, ale zgłaszał:
prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/324351,panstwo_powinno_stworzyc_bezplatna_baze_przepisow.html
Tymczasem mamy propaganę sukcesu: 1.01.2010r miała powstać taka baza.
prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/341036,w_internecie_powstanie_darmowa_urzedowa_baza_z_ustawami_i_orzecznictwem.html
I co????
Oto jak strona wygląda dziś:
www.rcl.gov.pl/
Tak wygląda nasze "spoleczeństwo informacyjne"-papierowe skany legislacyjnego
wodolejstwa, bez uporządkowania branżowego, orzeczniczego, za to z tysiącami
ustaw zmieniającymi po 100 i więcej ustaw za jednym zamachem.
3. Skoro taki artykuł ukazuje się w GW to czekam na sprawozdanie Gazety jak
zarządza, przetwarza i udostępnia SWOJE dane np. adresami IP z forów. Ja np.
pamiętam podobne informacje są udostępniane osobom trzecim i przynajmniej w
jednym znanym mi przypadku służyły do wywarcia presji w osobistym życiu
niczego nieświadomego delikwenta, zwykłego użytkownika forum.