Re: Pawlak przekonuje Dolny Śląsk do węgla brunat
Autor:
Gość: bełchatowianin
IP: *.easynet.co.uk
06.02.10, 12:35
Pracuję w PL, wyjechałem w związku z pełnionymi obowiązkami, a Ty
zakładasz, że jestem kretynem - i chcesz na tym poziomie ze mną
dyskutować? Pracujesz na etacie wróżki - kiepsko Ci idzie. Chcesz
dyskutować merytorycznie, czy wolisz dać upust swoim frustracjom?
Zdecyduj się. Jak chcesz sobie pobluzgać, to proszę Cię bardzo,
wolałbym tylko wiedzieć, czego oczekiwać.
Ano zatrzęsło się i to nieźle. To jest bezpośredni skutek posiadania
odkrywki w okolicy. U mnie na szczęście dużo mniej. Ale to nie
pierwsze wstrząsy. Pewnie na śląsku (czego mieszkańcom wcale nie
zazdroszczę) mogliby napisać coś więcej. Kwaśne deszcze? A skąd ja
mam wiedzieć, gdzie i czy one padają. Napisałem, że nie padają w
okolicy. Przyjedź, sprawdź jak wygląda okoliczna roślinność (poszukaj
zaskrońców, które bez problemu można znaleźć w rowach i ogródkach,
itd.) i nic nie wskazuje na jej "ginięcie".
Wszyscy zapominają, że dzięki elektrowni mają spory problem z głowy.
Szkoda, że okoliczni mieszkańcy są bardzo zależni od
kopalni/elektrowni. Ciekawe jaki byłby lament gdyby powiedzieli -
dość osuszania, dość niszczenia naszych budynków, dość kolejnych
wysiedleń.
A jak się węgiel skończy (i nikt z tym nic nie zrobi), skończy się i
prąd - ciekawe, gdzie wtedy będą nasi kochani ekolodzy - Ci, piszący
"Stop CO2" na chłodniach. ;)
Na odkrywce nie muszę pracować - mam zupełnie inny zawód. Strasznie
lubisz mówić ludziom, co mają robić, nie? Czujesz się dzięki temu
lepszy, ważniejszy?