Re: To znaczy, to znaczy, to znaczy...
Autor:
Gość: man
IP: *.jmdi.pl
06.02.10, 10:17
Ten artykuł nie był o mieszkaniach, jednak z uporem maniaka sprowadzasz
wszystkie swoje wpisy do jednego i tego samego tematu.
Zaprawdę przykre, smutne i nudne musi być oczekiwanie z wywalonym jęzorem na
kolejny artykuł, gdzie można dopisać coś o "kredyciarzach", kretynach, którzy
ośmielili się kupić mieszkanie zanim kretynofil powiedział, ze już można...
Myslałeś kiedyś o tym, trawiąc kolejne godziny na forum gazeta.pl ...?
Ludzie, którzy kupili mieszkania, w 99% cieszą się życiem, w d**** mają opinie
takich frustratów jak Ty, jednak ten 1% jest dla Ciebie potrzebny, abyś mógł
dowartościować sie i swoje braki uzupełnić chociażby paplaniem na forach...?
cóż - każdy żyje jak chce, ale ja Ciebie nie rozumiem - kreujesz się na osobę
światłą, inteligentną, tymczasem zawiść i jad predysponuje Cię raczej do
otrzymania etykietki "polaczka", tak chętnie wyśmiewanego na forach gazeta.pl
przez podobnych Tobie frustratów.
Ludzie,zacznijcie pisać o czymś co się udało! Przecież tyle wokół piękna,
ciekawych zdarzeń, wiedzy - nie tylko połajanki i antaginozmy!