Komentarze do artykułu
Europa sama spowalnia swój rozwój
W żadnej dziedzinie biurokracja nie rozkwitała tak bezkarnie jak w dziedzinie skarbowości - poczynając od starożytnego Egiptu, a kończąc na kilku XIX-wiecznych państewkach Niemiec, gdzie opodatkowano... słowiki.
Co z VAT i dochodowym od nieotrzymanych pieniędzy?
Autor:
Gość: m.
IP: *.centertel.pl
15.02.10, 02:44
To jest dopiero draństwo. Nie zapłacił mi kontrahent. Trudno, zdarza się,
ryzyko zawodowe. On pobrał już podatek VAT od konsumenta końcowego, a moją
fakturę odliczył, więc niejako przywłaszczył sobie tą kasę. Ale to ja (ofiara)
jestem ścigany przez państwo jak złodziej o ten VAT!
Mam taki zawód, że mogę działać na umowę, ale nie na etat. DG zawiesiłem, bo
komornicy sparaliżowali jej działanie. Wynagrodzenie z umów mogą zająć w 100%.
Efekt? Ja, legalista, który nigdy nie miał zamiaru okradać państwa, ukrywam
się przed komornikami, pracuję na czarno bez umów i ubezpieczenia, tracąc
energię i nerwy w bezsensowny, bezproduktywny sposób. Rozumiałbym, gdybym to
ja coś ukradł, byłbym niejako na własne życzenie wyjęty spod prawa. Ale do
cholery to mnie okradziono, a państwo zamiast złodzieja ściga jego ofiarę. Co
więcej, dzięki obecnym przepisom o przedawnieniu, skarbówka może de facto
ścigać mnie do końca życia - bez przedawnienia. Nie mogę mieć żadnych
nieruchomości ani spadków. Morderstwo się przedawnia. VAT od niezarobionych
pieniędzy - nie.