Ciekawe... Pracuję w administracji na uczelni medycznej. Niedawno
zmieniliśmy nazwę z akademii na uniwersytet, podobno miało odbić się
to na naszych płacach! W 2008 roku po 5 chudych latach (bez tzw.
inflacyjnego) dostaliśmy brutto po 120 złotych, w 2009 roku były
tylko obietnice, że w czerwcu, sierpniu, może w listopadzie. Po
awanturach najubożsi otrzymali jednorazowy zasiłek po 1000 złotych
(na rękę chyba 540 złotych). Ktoś pisał o bonach - były na święta -
zaszalałam za 120 złotych! Nóż otwiera się w kieszeni, gdy słyszy
się jak to dobrze zarabia budżetówka (jak zwykle średnia powstaje z
tzw. "kominów" kadry będącej na szczycie władzy!)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.