Cos takiego jak kryzys nie istnieje w budzetowce wogole. Urzedy,
agencje, instytucje panstwowe sa zupelnie niewrazliwe na fluktuacje
rynkowe. To kraina mlekiem i miodem plynaca i rozrastajaca sie w niczym
nieskrepowany sposob.
W mniejszym stopniu dotyczy to przedsiebiorstw z udzialem skarbu
panstwa. Tutaj choc troche rozumu jest pewnie tylko i wylacznie dzieki
prywatnym udzialowcom mniejszosciowym.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.