Witam!!!
Ja to się tylko trochę znam na...ale Swoje powiem.
Akurat na tym trochę się znam i jestem póki co przeciwnikiem
GMO.To "póki co" znaczy mnie więcej tyle,że nie powinno się
decyzjami politycznymi o podłożu finansowym niejako na siłę
uszczęśliwiać ludzi GMO.Najpierw trzeba dogłębnie zbadać ewentualne
negatywne skutki wpływu GMO na organizmy ludzkie i zwierzęce oraz
środowisko naturalne.W dotychczasowe zapewnienia naukowców o braku
szkodliwego działania GMO zwyczajnie nie wierzę.Słyszałem i czytałem
przekonywań pewnego profesora,że GMO są bardziej przyjazne ludziom i
środowisku niż te dotychczasowe.Podobnej bzdury dawno nie słyszałem
i ciekawi mnie kto i w jakiej wysokości tego profesora zasposorował.
Ja bym mu jako bonus dał nakaz dożywotniej konsumpcji tej
proekologicznej żywności.
Jestem,a w zasadzie byłem praktykiem a nie naukowcem.Znam też aż
nadto dobrze Polskę i Polaków.Sam jestem jednym z nich.Żywność
produkowaną z GMO już spożywamy o tym nie wiedząc.Istnieje co prawda
obowiązek informowania o tym na etkietach.Kto by się jednak tym
przejmował?Liczy się tylko kasa.
"Postępu" nie da się zatrzymać.Tego jestem pewien.Nie da się
również prawnie wprowadzić zakazu GMO.
Szkoda,bo Polska jako swoją markę w UE mogłby mieć ZDROWĄ ŻYWNOŚĆ.A
tak to będzie "zdrowa żywność".To prawie to samo ale prawie czyni
kolosalną różnicę.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.