Propaganda sukcesu w cenie. Wyjedz, dziecko, z Warszawy, i przejedz
sie 100 km na wschod. Zobaczysz ten dobrobyt na wlasne oczy ;)
Co do komorek i samochodow - wiekszosc tych telefonow to "telefony za
zlotowke", polaczenia internetowe to fikcja. A o samochodach dawno
juz ktos powiedzial "Polak nie zje, ale paliwo wleje". I tak wlasnie
wyglada ten dobrobyt.
A zrodlo jego finansowania jest proste: znacznie odstajacy od
sredniej unijnej wspolczynnik "zakredytowania" spoleczenstwa. Srednia
to 7,5% PKB, w Polsce 10,5% PKB. Ot i cala zagadka.
--
Tylko wybitne jednostki maja swoich nasladowcow. Rzecz jasna, ma ich
rowniez
Kretynofil.