> co jest niby złego w papierowych listach?
Nic nie ma w nich zlego. Mozna (i nalezy) z nich korzystac w pewnych
okolicznosciach - ale rezygnacja z e-maila jest przesada.
Wczoraj byla historia z tym chlopakiem, ktorego zabrano rodzinie.
Zorganizowanie pomocy zajelo doslownie kilka godzin, wlasnie dzieki
e-mailom.
Oczywiscie, moglem wyslac papierowy list do redakcji i czekac na
odpowiedz ;)
> to miłe, że dzielisz się listą Twoich kontaktów z amerykańską
korporacją. Na pewno im się to do czegoś przyda.
Oooo matko. Na pewno przyda im sie informacja ze znam swoja zone.
> Większość osób mających porównywarkę w telefonie, nigdy jej nie
użyło.
To inna rzecz. Koles zapytal po co te nowe telefony to mu odpisalem.
> No i co z tego, że ktoś jest ze wsi.
Nic. Zabawnie sie robi dopiero kiedy wychodzi z niego burak w
walonkach w tym samym zdaniu w ktorym stara sie udowadniac ze nie ma
mentalnosci wiesniaczej ;)
--
Tylko wybitne jednostki maja swoich nasladowcow. Rzecz jasna, ma ich
rowniez
Kretynofil.