Re: Hihihi, oldshool ;)
Autor:
Gość: k
IP: *.chello.pl
23.02.10, 11:52
Co ma miasto do telefonu. W każdym lepszym aucie jest gps, a bez samochodu nikt się nie porusza. Po co dublować, nie lepiej mieć telefon który działa, szczególnie przydaje się w obcym mieście, bo nie trzeba się martwić, że za godzinę bateria zdechnie i co wtedy? Latać z gównem co chwilę do gniazdka, tak niestety działają te niby najlepsze. Nawyki posiadania smartfona wcale nie są fajne, a przekonałem się o tym, jak zmieniłem gó... na telefon.
Fajnie jest spontanicznie zjechać miasto wszerz i wzdłuż, poznać je rzeczywiście, niż się oszukiwać, że zabawki rozwiążą problem i nic nie widzieć, bo zamiast na drogę ciągle się gapić na gó.... Objechać większe miasto więcej kosztuje niż kupno nowej zabawki, bo cena benzyny na jedno tankowanie to już kilkaset złoty, a jeszcze restauracje i inne wodotryski.
Tak samo z porównywarkami cen, kto ma czas na sprawdzanie, co ile kosztuje, mniej więcej człowiek się orientuje. Wiadomo, że w sklepie przepłacę 20% - 30%, czas jest często cenniejszy, bo w czasie różnicy procentowej można zarobić kilkaset, a nawet kilka tysięcy procent więcej.
Niby można inaczej, nowocześniej jak się jest nastolatkiem, studentem wtedy zupełnie inaczej patrzy się na świat w szczególności dotkliwa jest perspektywa ograniczonych funduszy i ogromnej ilości dostępnego czasu.
Co kto lubi...