Dodaj do ulubionych

Polska wśród państw z najtańszymi pracownikami

IP: *.superkabel.de 26.02.10, 08:11
Czyli to że zarobki są 4x niższe niż na Zachodzie przy tych samych cenach jest
dobre dla wszystkich.
Edytor zaawansowany
  • Gość: uk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 08:20
    nie mogąc wyzwalać inicajtywy i energii pracowników, ograniczają
    pracodawcom korzyści i zaciemniają prespektywy na przyszłość.

  • Gość: Misiek IP: *.sds.uw.edu.pl 26.02.10, 09:26
    > nie mogąc wyzwalać inicajtywy i energii pracowników, ograniczają
    > pracodawcom korzyści i zaciemniają prespektywy na przyszłość.

    Na szczęście problem niskich płac dotyczy tylko szeregowych pracowników.

    Nasz kadra kierownicza, szczególnie wyższa ma już płace dużo bliższe
    europejskim.

    Jest to w pełni uzasadnione bo przeciez serce się kraje tym 'menagierom' jak
    widzą jak mało ich ludzie zarabiają..
    Musza być więc za te cierpienia odpowiednio wynagradzani...

    Serio, duzo wiekszy problem to rozjazd płac między szeregowymi
    pracownikami i kadrą menadzerska, kolesiostwo, nepotyzm itp.

    Dla wyzszej klasy specjalistow to jest jeszcze wazniejszym powodem emigracji niz
    płace (bo za 10-12tys brutto daje sie w Polsce zyc).
  • Gość: asdf IP: 195.82.180.* 26.02.10, 09:53
    Taka sytuacja jest dobra dla pracodawców, bo bardziej im się
    opłaca otwierać firmy u nas. Ale jest to dobre także dla pracowników,
    bo dzięki temu ściągamy więcej kapitału zagranicznego, a więc jest
    szansa na większą liczbę miejsc pracy, tłumaczy Dziennikowi Gazecie
    Prawnej ekonomista prof. Elżbieta Kryńska.


    Takie słowa i to z ust profesorki? A może to nie jest właśnie
    profesorka tylko "profesorka".

    W ten sposób to możemy już dziś zlikwidować bezrobocie. Wystarczy, że
    wszyscy bezrobotni zastaną zatrudnieni przez PUP-y jako "konsultanci"
    za 50 zł miesięcznie. Bezrobocie wyniesie wtedy 0,0%, ale czy
    sytuacja będzie lepsza dla tych bezrobotnych ?


    Cóż, jak stwierdził p. Kisielowski: socjalizm jest ustrojem, który
    bohatersko przezwycięża problemy nieznane w innych ustrojach.


    W normalnym systemie dąży się do tego, żeby ludziom żyło się lepiej,
    u na dąży się do tego, żeby nie było bezrobocia....



  • kosmiczny_swir 26.02.10, 10:17
    Kolego, ale u nas nie ma socjalizmu. U nas jest oligarchia. Ludziom z Lewiatana
    nie zalezy na tym, zeby zarobki w Polsce rosly. Kiedy zarobki wzrosna, beda
    musieli sie zaczac wysilac. Beda musieli konkurowac technologia, ktora beda
    musieli sami rozwjiac, bo na kupowanej technologii zarabia tylko sprzedajacy.
    Beda musili kombinowac, jak tu wypromowac wlasna silna marke, jak sprzedac
    drozszy ale lepszy produkt. A tak, moga sobie spokojnie zyc z manufkatury i
    produkcji plasitkowych misek na wtryskarce.
    --
    __________________________
  • Gość: asdf IP: 195.82.180.* 26.02.10, 10:37
    kosmiczny_swir napisał:

    > Kolego, ale u nas nie ma socjalizmu. U nas jest oligarchia.

    Ale przecież jedno nie wyklucza drugiego?
  • zigzaur 26.02.10, 12:33
    Wręcz łączy się.
    Socjalizm to nic innego jak ustrój kastowo-feudalny.

    W socjalizmie istnieją następujące kasty:
    1. Kasta przywódców: pełnia przywilejów ale za to konieczność śmiertelnej
    rywalizacji o władzę.
    2. Kasta aparatu: względnie dobra stopa życiowa (ale niższa niż robotnika w
    kraju wolnorynkowym), za to ciągłe donosy, podgryzanki i czystki.
    3. Kasta mas pracujących: nędza, praca ponad siły i wymuszony entuzjazm
    4. Kasta wrogów ludu lub klas przeznaczonych do likwidacji - niekiedy fizycznej.

    --
    Autoresponder:
    Biedaku nieszczęśliwy, buhaha, US-trockiści cytuję "Spiegla" brawo Schröder
    neoconsi rura już działa genialny Putin spasibo bystrzaku forumowy
    putzfrauausmannheim14,99999
  • Gość: adv IP: *.chello.pl 26.02.10, 15:53
    Nawet przy założeniu że twoje stwierdzenie jest prawdziwe, to tylko dowodzi że
    nie ma tu żadnego socjalizmu tylko kapitalizm w wersji republiki bananowej.

  • zdzisiek66 26.02.10, 10:44
    pensji?
    Rozumiem, że już jutro pójdzie do rektora i powie, że chce pensji minimalnej? Bo
    to dobre dla uczelni i dla niej?
  • eltinu 26.02.10, 10:52
    > W ten sposób to możemy już dziś zlikwidować bezrobocie. Wystarczy, że
    > wszyscy bezrobotni zastaną zatrudnieni przez PUP-y jako "konsultanci"
    > za 50 zł miesięcznie. Bezrobocie wyniesie wtedy 0,0%, ale czy
    > sytuacja będzie lepsza dla tych bezrobotnych ?

    Do póki nie można znaleźć solidnego fachowca do pomalowania sufitów, to nie ma
    co filozofować o "biednych wykorzystywanych robotnikach". Wolny rynek działa w
    obie strony. Naprawdę dobrego fachowca nie skusisz nie tylko "50 zł" ale nawet
    1500 zł miesięcznie.
    A Ty chcesz gwarancji życia na poziomie "zachodnim" dla wszystkich pijaczków co
    jak im szef zapłaci to następnego dnia nie przyjdą do pracy.
  • Gość: asdf IP: 195.82.180.* 26.02.10, 11:19
    > Do póki nie można znaleźć solidnego fachowca do pomalowania
    sufitów, to nie ma
    > co filozofować o "biednych wykorzystywanych robotnikach". Wolny
    rynek działa w
    > obie strony.

    Działa, tzn. nie działa dlatego trudno nazwać to coś wolnym rynkiem
    bo wolny to on nie jest.

    > A Ty chcesz gwarancji życia na poziomie "zachodnim" dla wszystkich
    pijaczków co
    > jak im szef zapłaci to następnego dnia nie przyjdą do pracy.

    Jakich gwarancji? Ja chcę właśnie, żeby państwo nie szkodziło tak jak
    teraz szkodzi małym przedsiębiorcom którzy mogą jakąś innowacyjność
    zaproponować, jednocześnie wspierając duże zagraniczne koncerty,
    które importują jedynie rozwiązania z zachodu i "zapewniają miejsca
    pracy".
  • Gość: Hh IP: *.toya.net.pl 26.02.10, 12:51
    Ceny są nawet wyższe niż w krajach rozwinętych.
  • eltinu 26.02.10, 10:45
    > Serio, duzo wiekszy problem to rozjazd płac między szeregowymi
    > pracownikami i kadrą menadzerska, kolesiostwo, nepotyzm itp.
    > Dla wyzszej klasy specjalistow to jest jeszcze wazniejszym powodem emigracji
    niz płace (bo za 10-12tys brutto daje sie w Polsce zyc).
    Ale ten rozjazd między zarobkami musi być. Robotnicy muszą zarabiać mniej niż na
    zachodzie się zarabia nominalnie (ale muszą móc kupować za to więcej niż tam
    chleba i taniej płacić za mieszkanie). Bo inaczej przestaniemy być konkurencyjni
    i obsługę obywatela.

    A kadra kierownicza i najlepsi specjaliści muszą dostawać więcej kasy niż na
    zachodzie oferują, bo inaczej wyjadą.
    A problemem są nie różnice w zarobkach tylko kiepskie drogi, kiepska obsługa w
    urzędach i generalnie wszystko co państwo daje nam jako infrastrukturę

    Zamiast na socjał trzeba zacząć inwestować w infrastrukturę.
  • Gość: ronin IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.10, 12:26
    pogodzić ze sobą. Dążąc do przyciągnięcia i zatrzymania międzynarodowego kapitału trzeba utrzymywac niski poziom zarobków bo inaczej przeniesie się on dalej tam gdzie siła robocza będzie jeszcze tańsza ale państwo wmiarę stabilne politycznie. Idę o zakład że gdyby przyjąć do UE Ukrainę to ci dobroczyńcy którzy dziś chcą inwestować u nas zaraz by się przenieśli tam. Takie są prawa rynku ale proszę nie wymagać od pracowników żeby mieli się godzić na taki rozstrzał zarobków za wykonywanie tej samej pracy co na zachodzie szczególnie że wskaźnik wydajności pracy do poziomu siły nabywczej w porównani do państw zachodnich przemawiają raczej za tezą o wyzysku.
  • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 21:45
    Przykro mi ale mieszkania u nas są droższe niż na zachodzie.
    Nie tylko w relacji zarobki-cena, ale nawet obiektywnie droższe nawet po
    przeliczeniu na euro. Popatrz na ceny mieszkań w Berlinie i Warszawie czy we
    Wrocławiu.
    W Berlinie kupisz taniej mieszkanie.
  • gnago 27.02.10, 11:25
    Masz dobrą pamięć i siejesz propagandą. Nasza względna konkurencyjność ocaliła nam doopsko mimo wysiłków polityków i "elyt" finansowo gospodarczych przed drastycznym kryzysem.

    "Ale ten rozjazd między zarobkami musi być. Robotnicy muszą zarabiać mniej niż na zachodzie się zarabia nominalnie (ale muszą móc kupować za to więcej niż tam chleba i taniej płacić za mieszkanie). Bo inaczej przestaniemy być konkurencyjni i obsługę obywatela."

    A gdzie podstawowy, otrąbiony przez "lyberałów" postulat jaka praca taka płaca?

    Wartość pracy szereg. pracownika, zazwyczaj w Polsce, jest odwrotnie proporcjonalna do jego pensji. Z całej nadbudowy efektywnie i z zyskiem pracuje jedynie ok. 15% reszta pracuje "tfurczo" znajdując sobie pracę,całkowicie niepotrzebną.


    "Zamiast na socjał trzeba zacząć inwestować w infrastrukturę."

    Inwestujemy w nią od dwudziestolecia tylko nigdzie jej nie widać. No cóż mamy takie "elyty" gospodarczo polityczne, mam wątłą nadzieję niepodobne do przedmówcy . Łeb pełen frazesów i nic więcej, żadnej samodzielnej myśli, poza wrodzonym instynktem nachapania się.

    W ramach próby samodzielnego myślenia. Porównaj, proszę, wpływ zakupu 10 maybachów przez naszą "kadrę" zarządzającą krajem czy firmą. Z zakupem za taką samą kwotę fiacików Idea czy 500-tek przez dobrze opłacanych roboli.

    Porównaj generowany przez oba zakupy wzrost PKB i kwoty podatków odprowadzonych do fiskusa. Nie pomiń wzrostu zatrudnienia w sektorze usług.

    Widzisz teraz swą wyuczoną czy przyswojona głupotę?
  • krk01 26.02.10, 08:23
    "..to dobrze inwestorzy lgna do polski i daja miejsca pracy.." No to
    niech ktos wymieni ile i jaka firma w zeszlym roku otworzyla swoja
    fabryke z infrastruktura w tym niby mlekiem i miodem kraju plynacym???
    Jesli juz, a i to nie bardzo, otwierane sa montownie, ktore mozna
    szybko zwinac, gdzie placi sie miska ryzu!!!! PROPAGANDA DLA WYZYSKU I
    TYLE !!!! zaden czlowiek z normalnego kraju przy takich cenach zycia
    nie zgodzilby sie pracowac za 500 euro miesiecznie.
  • Gość: Piotrek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 09:14
    A mają wyjście? 500 euro albo 0 euro.
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.10, 11:19
    500 Euro to przesada 300. Taka jest kwota jaką się zarabia w super kraju mlekiem
    i miodem płynącym.
  • zigzaur 26.02.10, 12:34
    Zawsze można wyemigrować na Białoruś.

    --
    Autoresponder:
    Biedaku nieszczęśliwy, buhaha, US-trockiści cytuję "Spiegla" brawo Schröder
    neoconsi rura już działa genialny Putin spasibo bystrzaku forumowy
    putzfrauausmannheim14,99999
  • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 21:46
    Co ty tak z tymi sowieckimi tekstami ?
    Czy to nie za PRL mówili, że jak się nie podoba to wyjedż.
    A nawiasem mówiąc Białoruś ma się lepiej niż demokratyczna, kapitalistyczna Ukraina.
  • zigzaur 26.02.10, 22:00
    No właśnie, emigruj.

    --
    Autoresponder:
    Biedaku nieszczęśliwy, buhaha, US-trockiści cytuję "Spiegla" brawo Schröder
    neoconsi rura już działa genialny Putin spasibo bystrzaku forumowy
    putzfrauausmannheim14,99999
  • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 22:13
    Świetny to kraj, którego obywatele aby godnie żyć(mieć na mieszkanie i jedzenie)
    muszą wyjechać.
  • zigzaur 26.02.10, 22:35
    Emigrują ludzie z najwyższej i z najniższej półki, jeśli chodzi o pozycję zawodową.

    --
    Autoresponder:
    Biedaku nieszczęśliwy, buhaha, US-trockiści cytuję "Spiegla" brawo Schröder
    neoconsi rura już działa genialny Putin spasibo bystrzaku forumowy
    putzfrauausmannheim14,99999
  • gnago 27.02.10, 11:28
    Nie rozumiesz zigzaur odczuwa duszną potrzebę emigracji i zostania aktywnym aparatczykiem. Dlatego namawia innych to psychiczne przeniesienie swoich pragnień.
  • eltinu 26.02.10, 10:58
    > "..to dobrze inwestorzy lgna do polski i daja miejsca pracy.." No to
    > niech ktos wymieni ile i jaka firma w zeszlym roku otworzyla swoja
    > fabryke z infrastruktura w tym niby mlekiem i miodem kraju plynacym???

    Znaczy domagasz się otwierania fabryk w czasie recesji? Może najpierw poczytaj
    trochę o ekonomii nim się zaczniesz wypowiadać?
    Na razie to rządy takich krajów jak Włochy i Francja wywierają zakulisowe
    naciski na swoje korporacje by wycofały się z naszego kraju. Chcesz pomóc w tym
    Sarkozemu?

    > Jesli juz, a i to nie bardzo, otwierane sa montownie, ktore mozna
    > szybko zwinac, gdzie placi sie miska ryzu!!!!
    To nikt nie zabrania zatrudnić się u kogoś kto oferuje 3 miski ryżu. Nie ma
    kogoś takiego? O jaka szkoda ale panowie socjaliści wybudują na pewno państwowe
    fabryki które zapewnią, że państwo będzie rosło w siłę, a ludziom będzie żyło
    się dostatnio.
  • krk01 26.02.10, 11:12
    o co ci chodzi? przeczytaj powoli jeszcze raz co napisales... i
    zastanow sie cos ty napisal..
  • Gość: kamil IP: *.magma-net.pl 26.02.10, 12:07
    A ja Ci powiem, to Ty poczytaj.

    Na samym Dolnym Śląsku otworzono z 5 fabryk (nowych) w czasie kryzysu. Kolejnych
    20-30 rozwinęło część produkcji. Nie wsztstko to montownie. A swoją drogą,
    wolisz nic, niż zakłady montażu? 0 PLN dla ludzi, zamiast 6 MLN PLN co miesiąc
    (to przykład tylko jednego dużego zakładu montażowego). O unikniętych kosztach
    bezrobocia nie wspomnę.

    e?
  • Gość: kamil IP: *.magma-net.pl 26.02.10, 12:19
    a i jeszcze,

    dzięki tym zagranicznym montowniom powstaje masa polskich firm produkujących
    komponenty do tejże produkcji, bo na miejscu są małe koszta logistyki (no i płace).

    A to już są nasi prezesi, nie zawsze dupki, jak byś zapewne chciał pomyśleć.
    Pozdrawiam
  • a.barbarus 26.02.10, 13:40
    ...ale rzecz jest o zarobkach :) Może ty jesteś właśnie "prezes, nie
    zawsze dupek" i nie wiesz, co znaczy przeżyć miesiąc za 1500 na
    rękę, gdy sam czynsz wynosi 500, jeżeli masz szczęście mieć
    mieszkanie. Problem polega na znalezieniu jakiegoś złotego środka, a
    nie na ciągłej, bezczelnej, idiotycznej radości, że nas doją...
  • porshe 26.02.10, 18:20
    ty nie rozumiesz istoty problemu - albo nie mamy nic i jesteśmy
    biedni, albo mamy coś i jesteśmy 'dymani'
    Trzeciego wyjścia na razie nie ma. Na razie, bo póki co troszeczkę
    idzie ku lepszemu (prawo dostosowane do wymogów unijnych + poprawa
    infrastruktury + w końcu coś z załatwianiem spraw urzędowych przez
    internet).

    Może za 10-20 lat uda nam się dogonić w zarobkach zachód...może.
  • Gość: shal IP: *.clubnet.pl 27.02.10, 01:32
    Błagam cię porshe

    Nie rozśmieszaj mnie. Za 10 lat przyjmą ukrainę do UE i wywiozą te
    twoje montownie na wschód. Jakby państwa afrykańskie były bardziej
    stabilne politycznie i społecznie to już teraz biali murzyni by pracy
    nie mieli a produkcja telewizorów odbywała by się w ghanie za 3 dolary
    miesięcznie. Bez urazy ale samemu się zastanawiam co robić po studiach
    które skończe na AE w katowicach. IMO wydaje mi się że sprawa
    emigracji jest warta realizacji ponieważ 30 lat kredytu na mieszkanie
    brać nie będę. Dwa gdy tam będę wstanie zarobić w 1 roku od 4 do 8
    tys. złotych miesięcznie w Polsce będę się kulał przez pół roku na
    Umowie zlecenie za 1400 zł żeby potem dostać zabójczą umowę o pracę
    za 1800 na rękę. Chciałbym ci powiedzieć że rata kredytu na 90 tys
    złotych na 15 lat w ING wynosi obecnie 900 zł - moja siostra spłaca.
    Żadna mi to ciekawa perspektywa a jeszcze rachunki + ceny produktów
    jak na zachodzie. Heh kurtka z gore-texem kosztuje u nas więcej niż w
    niemczech a pensja 4 razy mniejsza. Nie ma jak żyć w Meksyku Europy.
    Potem się dziwicie że 60% dzieci żyje na skraju ubustwa. Smutne a ktoś
    niestety musi zbierać na wasze emerytury bo wasze składki przejadają
    obecni emeryci... Na wybory napewno nie pójdę za dużo populistów.
  • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 01:45
    Wrocław ostatnio walczył z Afrykańskim miastem o inwestycje IBM, więc to
    już się powoli zaczyna.
    Niestety trzeba mysleć o emigracji.
  • gnago 27.02.10, 11:31
    Jest. Ozdabiać latarnie, albo z pomocą kompetentnych urzędników egzekwować prawa Polski i UE. Rozwijać i inwestować w rynek zewnętrzny
  • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 21:47
    Rozumiem że Singapur to socjalistyczne państwo bo budują tam mieszkania rękami
    państwa ?
  • hooligan1414 26.02.10, 08:25
    "Inwestycje", "PKB", "wzrost", "zielona wyspa" i inne podobne
    żygowiny. Polacy - jesteście rabami we własnym kraju. Wylewacie po 2
    litry potu (udokumentowane) w czasie jednej zmiany w fabryce opla w
    Gliwicach dostając za to połowę niemieckiego zasiłku. I to w imię
    czego - tego badziewia z Chin kupowanego na kredyt, żeby pokazać się
    przed innymi durniami? Naprawde mysleliście, że te firemki budują tu
    montownie, bo was kochają? W rzeczywistości jest jeszcze gorzej -
    dopłaty i zwolnienia z podatku dla tych wszystkich cwanych
    inwestorów sprowadzają się do tego, że wasze wypłaty niemal w
    całości łącznie z ZUS-em opłacane są z budżetu. I lepiej niestety
    nie będzie,bo jak zachcecie więcej zarabiać, to albo bedziecie
    wypacać 4 litry na zmianę, albo fabryczka pojedzie do Rumunii, a wy
    do PUP.
  • Gość: Piotrek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 09:11
    Gdyby nie tani Polacy to nikt by tu nie inwestował. W rezultacie bezrobocie
    byłoby 3 razy wyższe niż teraz. Lepsze 1500 zł. niż 500 zł. zasiłku.
  • krk01 26.02.10, 09:21
    podaj przyklady? z ostatniego roku i nie w strefach ekonomicznych!!! bo
    w tych strefach to placisz sam ze swoich podatkow na utrzymanie
    pracownika. hahaha wez sie otrzasnij i nie sluchaj propagandy!!!
  • Gość: Piotrek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 09:32
    Inwestycje zagraniczne to jedyna szansa na ucywilizowanie tego kraju, bo Polacy
    to biurokracja, korupcja, złe zarządzanie firmami i fatalny stosunek do
    pracownika. Lepiej się ciesz że w końcu się wyrwaliśmy spod kurateli rosyjskiej,
    skąd mnóstwo chamskich zwyczajów importowaliśmy poprzez sowietyzację społeczeństwa.
  • myslacyszaryczlowiek1 26.02.10, 09:42
    Opierając się tylko na inwestycjach zewnętrznych.
  • Gość: Piotrek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 09:48
    A na czym dorobiła się Irlandia? Nie na inwestycjach Amerykanów?
  • myslacyszaryczlowiek1 26.02.10, 10:10
    na inwestycjach Irlandczyków amerykańskiego pochodzenia. Po za tym, to widać
    jaka to była wydmuszka, tak jak to widać po Estoni, czy Łotwie.
  • Gość: Piotrek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 10:21
    No to nie była taka sama wydmuszka, bo Irlandia zanim zaczęła mieć problemy ma
    PKB PPP wyższe niż Niemcy, więc nie można tego porównywać z Łotwą, której
    zagraniczne banki na Łotwie (głównie szwedzkie) odcięły nagle kasę w dobie
    kryzysu. Inaczej mówiąc Irlandia dorobiła się jak piszesz dzięki inwestycjom
    amerykańskim de facto. A że to niewielki kraj wystarczy postawić kilka fabryk i
    PKB szybko idzie w górę. Na Łotwie klasycznie żyło się na kredyt, w dodatku obcy.
  • kosmiczny_swir 26.02.10, 10:21
    Irlandia to zly przyklad. Widac jak teraz wszystko powoli sie zwija. Lepszy
    przykladem jest Japonia sprzed i zaraz po wojnie. Japonczycy produkowali tanie
    podrobki i tandete i dostawali marne grosze. Robili to jednak w swoich
    fabrykach, zarobione pieniadze zostaly w Japonii, te pieniadze zostaly
    zainwestowane w nauke i rozwoj technologii.

    Ile pieniedzy mamy z obecnych w Polsce manufaktur na rozwoj nauki technologii,
    zebysmy mogli stworzyc rodzimy przemysl? Polski rzad musi zacza popierac polskie
    firmy a nie zagranicznych inwestorow.
    --
    __________________________
  • Gość: Piotrek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 10:34
    Ale tego nie zrobi rząd PO. Lepsze jest UPR albo ugrupowanie Janusza
    Korwin-Mikke. Zaczniecie głosować na innych ludzi. A poza tym to Irlandczyk i
    tak dostaje 2 tys. euro miesięcznie to co go obchodzi czy to jest firma z
    kapitałem zagranicznym czy nie. Przeciętnego obywatela to średnio obchodzi jak
    żyje na poziomie z zagranicznego kapitału. Dopiero jak ten kapitał się wycofuje
    jak w Limerick fabryka Della to pojawia się problem.
  • eltinu 26.02.10, 11:13
    > Ile pieniedzy mamy z obecnych w Polsce manufaktur na rozwoj nauki technologii,
    > zebysmy mogli stworzyc rodzimy przemysl? Polski rzad musi zacza popierac polski
    > firmy a nie zagranicznych inwestorow.
    Ale tych pieniedzy w budżecie też nie ma dużo. Więc albo będziesz dopłacał do
    Krus, albo do ośrodków dla narkomanów albo do wyższych uczelni.
    Poza tym istnienie montowni Opla nie przeszkadza w założeniu firmy
    informatycznej czy meblowej w Polsce. Wręcz odwrotnie, czym więcej do Polski
    spływa kapitału tym więcej jest pieniędzy na rynku wewnętrznym w Polsce i tym
    łatwiej założyć czysto polskie firmy.
  • Gość: kicia kwa rwa IP: *.chello.pl 26.02.10, 18:12
    Piotrek! Każdy Piotrk to wałach bez jajec czyli nie masz baławnie
    zadnego pojęcia, o tym co piszesz. Takie matoły jak ty (kaczęta)
    wymyśliły sobie, że jesteśmy krajem korupcji. Ty kiciu nie wiesz co
    to jest korupcja. W takich Stanach banki padają, setki miliardów
    znikają, miliony ludzi tracą domy, wszystko z powodu oszustw
    (kreatywnej księgowości). I to bimbasku jest korupcja a nie, że
    lekarz dostanie 500 zł czy budowlaniec położy kafelki na czarno.
  • gnago 27.02.10, 11:36
    Bełkot. Bogaci Polacy to olbrzymi rynek zbytu. Przy tępieniu cen dumpingowych i wyzysku w krajach trzecich. Ta polityczna poprawność przynajmniej raz mogłaby być wykorzystana w dobrym celu.
  • Gość: J.J-P. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 09:22
    Po części masz rację. Takie firmy mogłyby być , ale ważna jest
    proporcja, ile ma być ich w gospodarce. No ulgi to są nie do
    przyjęcia, szczególnie w świetle przepisów UE i konkurencji polskich
    przedsiebiorców. Strefy tzw. ekonomiczne trzeba wygasić, najlepiej
    do 2013 r.
    Poza tym nie tyle jest ważny koszt pracownika, ale ile na nim można
    zarobić, czyli produktywność ma znaczenie, również struktura kosztu
    całego stanowiska pracy.
    Tani pracownicy blokują możliwości automatyzacji i robotyzacji.
    Elementy automatyzacji (roboty) są z Zachodu i kalkulowane pod tamte
    ceny siły roboczej i pod tamten rynek, dlatego w Polsce musi być
    drogo, bo tylko automatyzacja gwarantuje dobrą jakość, niskie koszty
    i przez to możliwości eksportu nawet do przysłowiowych Chin.
    Tu uwidacznia się zła struktura społeczna (socjolodzy, politolodzy,
    historycy, pedagodzy, prawnicy, lekarze w nadmiarze), a ich pracy
    nie wyeksportujemy. I tu jest podstawowy problem społeczny.
    Dlatego przysłowiowy hydraulik sprzeda swoją pracę, ci powyżej już
    nie, chyba że jako fizole, barmani, kelnerki.
  • zigzaur 26.02.10, 09:48
    Sorry, Winnetoo, ale Polska lekarzy akurat eksportuje.

    --
    Autoresponder:
    Biedaku nieszczęśliwy, buhaha, US-trockiści cytuję "Spiegla" brawo Schröder
    neoconsi rura już działa genialny Putin spasibo bystrzaku forumowy
    putzfrauausmannheim14,99999
  • eltinu 26.02.10, 11:06
    > "Inwestycje", "PKB", "wzrost", "zielona wyspa" i inne podobne
    > żygowiny.
    Jak nie rozumiesz ekonomicznych pojęć to nie gadaj o ekonomii.

    >Naprawde mysleliście, że te firemki budują tu montownie, bo was kochają?
    Jak to taki interes to może załóż tutaj swoją własną firemkę która zapewni więcej.
    A poza tym ja nie chcę by te "firemki" przeniosły swoje montownie do Rumunii.
    1200 złotych to więcej niż 500 zł na pośredniaku. Bo wtedy bieda w Polsce będzie
    jeszcze większa
  • Gość: Macho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 12:32
    Twoja kalkulacja jest błędna, bo pomija pracę na czarno.
    500 zasiłku + nieopodatkowana praca na czarno da więcej niż 1200PLN w obozach
    pracy światowej finansjery.
  • fleicher 26.02.10, 18:07
    Teraz zarabiamy 4x mniej niż Niemiec czy Brytyjczyk ale za PRL
    zarabialiśmy 100x mniej od nich więc postęp jest widoczny
  • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 21:48
    Serio zarabialiśmy 4 razy mniej ? Żródło tych danych poproszę.
  • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 21:48
    Miało być sto razy mniej.
  • Gość: gdsfhjdws IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.10, 08:26
    Pierniczenie o szopenie - beszczelnie wmawia mi sie, ze w polsce to raj na
    ziemi... koszty zycia w DE zblizone, zarobki - mniej zblizone... Oglupianie
    ludzi na kazdym kroku... PR radosci i sukcesu w polsce...
  • Gość: bad_religion IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 08:27
    Jest to także dobre dla pracowników, gdyż dzięki temu nie wpadają w łapy
    zabójczego konsumpcjonizmu, który niszczy zachodnie społeczeństwa. Mają za to
    więcej czasu na rozmyślania o sensie życia, duchowości i wielkich ideach
    filozoficznych. Taki robotnik w Niemczech jak nastał kryzys poczuł się
    zagubiony. Jak to, nie stać mnie na nowe BMW po dwóch latach? Jak to nie stać
    mnie na wczasy na Jamajce? Polak za to kupił tanio stare BMW Niemca i poszedł
    na pielgrzymkę do Częstochowy rozmyślając o krytyce rozumu Kanta. Jakież to
    piękne i wspaniałe.
  • Gość: Dantes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.10, 08:29

    tak najlepiej, aby na zawsze Polska była "Bangladeszem
    Europy"...najbardziej mnie debile denerwują, którzy motywują
    podwyżki cen potrzebą ich dostosowania do cen Unii. Może ktoś by
    wreszcie pomyślał, że Polacy też oczekują zbliżać się do sredniej
    zarobków Unii!? A dla tych pożal się Boże ekspertów co należą do
    grupy zarabiającej powyżej średniej, to taka sytuacją gdzie 70%
    narodu nie przekracza 2 tysięcy miesięcznie netto to faktycznie
    wygoda. Egoistyczna swołocz, tak dalej nich te rozbieżności w
    zarobkach się w Polsce pogłębiają, a zobaczycie niedługo rewolucje
    na ulicach
  • Gość: itgjnkird IP: *.chello.pl 26.02.10, 09:21
    prędzej te ulice się wyludnią,
    cały czas nasila się emigracja na zachód
  • samentu 26.02.10, 14:38
    bo Zachód nie wchłonie więcej emigrantów
    i biedni w końcu zajrzą do lodówki bogatym
    --
    Money making is a wonderful thing:)
  • zigzaur 26.02.10, 17:52
    Gdy studiowałem (a rozpocząłem pod koniec czasów Gierka), wykładowca tzw.
    "ekonomii politycznej" powiedział:

    "Jestem przekonany, że jeszcze w tym stuleciu w USA, RFN, Japonii, Francji i
    Wielkiej Brytanii wybuchnie rewolucja proletariacka!"
    (koniec cytatu)

    Potem ten pan znalazł robotę w BGŻ na podrzędnym stanowisku.

    --
    Autoresponder:
    Biedaku nieszczęśliwy, buhaha, US-trockiści cytuję "Spiegla" brawo Schröder
    neoconsi rura już działa genialny Putin spasibo bystrzaku forumowy
    putzfrauausmannheim14,99999
  • zigzaur 26.02.10, 09:50
    Na ulicach to widzimy dziury i rowerzystów. To ma być sytuacja rewolucyjna?

    --
    Autoresponder:
    Biedaku nieszczęśliwy, buhaha, US-trockiści cytuję "Spiegla" brawo Schröder
    neoconsi rura już działa genialny Putin spasibo bystrzaku forumowy
    putzfrauausmannheim14,99999
  • Gość: ZiomisławPaliblant IP: *.e-wro.net.pl 26.02.10, 18:53
    Dużo widzisz tych rowerzystów zimą?
  • zigzaur 26.02.10, 21:16
    Na szczęście, mało. Ale nie wyglądają mi na ludek rewolucyjny.
    --
    Autoresponder:
    Biedaku nieszczęśliwy, buhaha, US-trockiści cytuję "Spiegla" brawo Schröder
    neoconsi rura już działa genialny Putin spasibo bystrzaku forumowy
    putzfrauausmannheim14,99999
  • gnago 27.02.10, 11:44
    Nie, z twoim patrzeniem coosik nie tak.

    Ignorują MPK koszty paliwa,koszty ubezpieczeń etc. To rewolucyjność pośrednia między Trockim a Gandhim
  • black_halo 26.02.10, 08:30
    A Lewiatan dalej bedzie krzyczal o za wysokich kosztach pracy, o
    pazernych pracownikach, ktorzy nie chca pracowac za miske zupy jak w
    Chinach itd. Jestesmy bialymi murzynami Europy.
  • mech-k 26.02.10, 08:42
    i będziemy, póki ludzie będą sie godzić na tyranie po 9h/dziennie za
    900PLN/mies... jak ci sie nie podoba- won, rozchorujesz sie - won, jak mówisz,
    że taka pensja nie starcza na zycie - won...
    jak ma być dobrze w państwie, które nie szanuje własnych obywateli?
  • Gość: lenin IP: *.lubin.dialog.net.pl 26.02.10, 08:46
    a 20 lat temu w socjalizmie to bylo nie do pomyslenia. wszyscy mieli
    prace i dobre zarobki. chcieliscie kapitalizmu to nie narzekac teraz.
  • zigzaur 26.02.10, 09:55
    Bardzo dobre zarobki mieli: masy pracujące miały 20 USD na miesiąc zaś panienki
    w różnych "Victoriach" tyle samo brały za "raz". To ci dopiero był egalitaryzm
    płacowy!

    --
    Autoresponder:
    Biedaku nieszczęśliwy, buhaha, US-trockiści cytuję "Spiegla" brawo Schröder
    neoconsi rura już działa genialny Putin spasibo bystrzaku forumowy
    putzfrauausmannheim14,99999
  • a.barbarus 26.02.10, 13:53
    a ludzie wydawali swoje zarobki tutaj, a nie w Ameryce. Bilet
    tramwajowy normalny kosztował 1 zł. Czyli miałeś za pensję 2000
    przejazdów, bez limitu czasu :) Dziś, jak masz szczęście i pracę,
    zarabiasz 1500 zł, bilet półgodzinny kosztuje 3 zł. Masz 500
    przejazdów, w dodatku limitowanych. Kolejny mądrala, kóry wylicza
    zarobki w walucie, w której nikt nie robił zakupów. Przelicz
    dzisiejsze zarobki w Polsce na euro. I porównaj z zarobkami
    dziewczyn z Mariotta, dla relaksu.
  • zigzaur 26.02.10, 14:32
    1. Nie obchodzi mnie cena biletu autobusowego, nie jeżdżę autobusami.
    2. 1500 zł to ja zarabiam w parę dni.
    3. Czy mam szczęście? Trudno powiedzieć.
    4. Nie wiem, o co chodzi w tych "limitowanych przejazdach". Ja jeżdżę tyle, ile
    potrzebuję.
    5. Zarabiam między innymi w euro, więc nie muszę przeliczać na euro.
    6. W dolarach robiono zakupy. Nie wiesz, co to był Pewex i Baltona?
    7. Dolar był faktyczną walutą PRL, podobnie jak dziś w Rosji.
    8. Zarobków dziewczyn z Mariotta nie znam.

    Trzeba było się uczyć.

    --
    Autoresponder:
    Biedaku nieszczęśliwy, buhaha, US-trockiści cytuję "Spiegla" brawo Schröder
    neoconsi rura już działa genialny Putin spasibo bystrzaku forumowy
    putzfrauausmannheim14,99999
  • Gość: c++ IP: *.e-wro.net.pl 26.02.10, 19:00
    > 1. Nie obchodzi mnie cena biletu autobusowego, nie jeżdżę autobusami.
    Nie wpadłeś tępy ch...u na pomysł, że niektórych ludzi to jednak obchodzi?
    > 2. 1500 zł to ja zarabiam w parę dni.
    A ja w pół miesiąca.
    > Trzeba było się uczyć.

    Uczyłem się, tylko nie tego co trzeba... Teraz już wiem, że należało postawić na układanie kafelek, a nie informatykę.
  • zigzaur 26.02.10, 19:49
    Szmato wyciśnięta, ja akurat także informatyki się uczyłem.

    --
    Autoresponder:
    Biedaku nieszczęśliwy, buhaha, US-trockiści cytuję "Spiegla" brawo Schröder
    neoconsi rura już działa genialny Putin spasibo bystrzaku forumowy
    putzfrauausmannheim14,99999
  • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 21:53
    Czy chamstwo zawsze idzie w parze z poglądami liberalno-kapitalistycznymi ?
  • zigzaur 26.02.10, 22:00
    Asertywność.

    --
    Autoresponder:
    Biedaku nieszczęśliwy, buhaha, US-trockiści cytuję "Spiegla" brawo Schröder
    neoconsi rura już działa genialny Putin spasibo bystrzaku forumowy
    putzfrauausmannheim14,99999
  • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 22:13
    Pomidor.
  • zigzaur 26.02.10, 22:35
    Burak, też czerwony zresztą.

    --
    Autoresponder:
    Biedaku nieszczęśliwy, buhaha, US-trockiści cytuję "Spiegla" brawo Schröder
    neoconsi rura już działa genialny Putin spasibo bystrzaku forumowy
    putzfrauausmannheim14,99999
  • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 21:52
    "> 1. Nie obchodzi mnie cena biletu autobusowego, nie jeżdżę autobusami.
    > 2. 1500 zł to ja zarabiam w parę dni."
    Jak to jest być wyobcowanym w społeczeństwie ?

    "> Trzeba było się uczyć."
    Taaaaa. Dlatego każdy magister dziś ma dobrze płatną pracę i wcale nie grozi mu
    bezrobocie.
  • zigzaur 26.02.10, 22:01
    Są magistrowie i magistrowie. Są płace i płace.
    Bezrobocie grozi każdemu z wyjątkiem papieża.
    Co będzie robił Lech Kaczyński po przegranych wyborach?

    --
    Autoresponder:
    Biedaku nieszczęśliwy, buhaha, US-trockiści cytuję "Spiegla" brawo Schröder
    neoconsi rura już działa genialny Putin spasibo bystrzaku forumowy
    putzfrauausmannheim14,99999
  • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 22:12
    Ogólniki bez żadnej wartości.
  • Gość: Gnago IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.10, 13:18
    Krwiopijca i do swgo niecnego procederu dorabia ckliwą iedeologię "

    6. W dolarach robiono zakupy. Nie wiesz, co to był Pewex i Baltona?"
    Zazwyczaj zakupy robiono w społem czy GS-ach. Ale jeśli ktoś PRL kojarzy sobie ze sklepami dewizowymi. To świadczy to i o faktycznym wykształceniu jak i mądrości (nie o świstku lecz o wiedzy). Inna możliwość wąsko specjalizowany ynteligent w wieży z kości słoniowej impregnowany na życie społeczne

    > 7. Dolar był faktyczną walutą PRL, podobnie jak dziś w Rosji.
    Jak w każdym kraju na świecie w erze dominacji USA ( patrz historia - taka nauka, nie.... ciężko na niej zarobić)
    "Trzeba było się uczyć." No właśnie. Nie sztuka mieć zysk z wyzysku pracowników !! Zapoznaj się z zarządzaniem w krajach trochę bardziej zaawansowanych gospodarczo. I ekonomicznie
  • Gość: asdf IP: 195.82.180.* 26.02.10, 09:57
    Doczytaj co to jest kapitalizm i nie gadaj głupio, że to coś co mamy u
    nas i na świecie to kapitalizm jest.
  • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 21:51
    Przynajmniej elity nie kradły tyle co teraz i było bardziej równo.
    Zresztą wiele innych rzeczy też było lepszych-mniejsza przestępczość, wczasy
    pracownicze, możliwość zarobku za granicą i przełożenie tego na towary
    konsumpcyjne w Polsce.
  • ezavv 26.02.10, 09:59
    Witam,

    p "o take Polskie" nam chodziło,jako społeczeństwo prowadzone "na rzeź" przez
    grupę pseudo harcerzy wolności - oszustów spijających miód z bezkrwawej
    rewolucji. Społeczeństwu, Polakom chodziło o zmiany, jednakże nie o powrót do
    początków kapitalizmu - gdzieś w "okolice XVIII i XIX wieku" wredny, zabójczy
    kapitalizm. Pracownik czy też robotnik,na plecach, którego wyniesione zostały
    nasze "dyzmowate elyty" nie jest szanowany, nie liczy się. Płace w Polsce są
    poniżej godziwego poziomu (nie chcę Maybacha ...), a za przyzwoleniem rządów
    wszelkich odcieni nie są waloryzowane progi wolne od [podatków, nie jest
    reformowany system fiskalny (humbug systemu). Panna "S", tak piękna 20 lat temu,
    to truchło, którego nie chciałoby znać wielu Polaków. Sztandarowi związkowcy w
    swoich firmach nie mają związków, udowodniono także, że nie mamy równych, takich
    samych żołądków. Przykre, czekać tylko na wybuch, choć gorzej jest, kiedy naród
    milczy - to dopiero jest groźne. Żenujące jest to, że niedouczony pacan rządzi
    krajem, miastem, a osoba o statusie naukowym pracuje fizycznie, bowiem nepotyzm
    panoszący się wszędzie (tłumaczony, jako wybór wśród znajomych, bliskich - z
    polecenia) przekracza wszelkie możliwe progi przyzwoitości. Do pracy w
    gazownictwie lub energetyce przyjęta zostaje osoba "z klubu", członek rodziny, a
    osoba kompetentna, posiadająca stosowne kwalifikacje nie znajduje pracy - nie
    jest swoja, stanowi zagrożenie.
    Jesteśmy kolonią niewolników wygenerowanych przez Pannę "S", z której wywodzą
    się obecne zwaśnione elyty. Choć, należy się także odrobina podziwu, że jedna z
    opcji, opluwanych bardzo obniżyła podatki, odmroziła progi, a tym samym dała
    trochę ludziom.


    Z poważaniem
    (ezavv)
  • Gość: gnago IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.10, 13:20
    Gorszy wtedy kapitaliści budowali całe familoki . Pracowałeś to i miałeś jakiś swój kąt. Dziś nocować możesz pod płotem byleby efektywnie pracował.
  • framberg 26.02.10, 12:21
    <black_halo 26.02.10, 08:30 - A Lewiatan dalej bedzie krzyczal o za wysokich
    kosztach pracy>

    I ma rację bo koszty pracy to te płacone przez pracodawcę. Czyli również
    podatki, ubezpieczenia społeczne, i w mniejszym stopniu obciążające ale również:
    pokrycie części chorobowego, wliczanie do czasu pracy przerw (np. na posiłek),
    urlop, wolne na dzieci, naukę koszty zapewnienia kwalifikacji (różne obowiązkowe
    kursy BHP i inne).

    Za to wydźwięk artykułu idiotyczny. I dla pracodawców, i dla pracowników (!)
    dobrze, że ci ostatni mało zarabiają. A na to, ze dzięki niskim zarobkom mają
    prace nie można się powoływać bo bezrobocie jest duże a zasiłki małe.
    Moim zdaniem płace są niskie, bezrobocie duże, zasiłki małe (porównując z
    zachodem), komfort pracy niski, komfort życia niski (ze względu na
    przytłaczające działania pasożytniczej machiny biurokratyczno administracyjnej),
    etos pracy znikomy a koszty pracy wysokie (głównie ze względu na podatki idące
    na nierobów z administracji). Jedyne co dobre to to, że Polak w Polsce jest u
    siebie. Nie każdemu to wystarcza bo Polaka u siebie i traktuje się jak śmiecia
    (wystarczy porównać z obsługą w obcych urzędach).
  • black_halo 26.02.10, 15:59
    Czlowieku - Dla Lewiatana nawet 10 zlotych ZUS miesiecznie to by bylo
    za duzo. Pracodawcy za granica placa duzo duzo wiecej a jednak im sie
    oplaca prowadzic biznes i nie bankrutuja chociaz placa za godzine
    przecietna dniowke polaka brutto ! (10 euro na godzin to najnizsza
    stawka w gastronomiina zmywaku! = 40 zlotych czyli 5 brutto na godzine
    dla przecietnego urzednika czy inzyniera czyli 2000-2200 brutto
    miesiecznie).
  • Gość: gnago IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.10, 13:28
    "I ma rację bo koszty pracy to te płacone przez pracodawcę. Czyli również
    podatki, ubezpieczenia społeczne, i w mniejszym stopniu obciążające ale również:
    pokrycie części chorobowego, wliczanie do czasu pracy przerw (np. na posiłek),
    urlop, wolne na dzieci, naukę koszty zapewnienia kwalifikacji (różne obowiązkowe
    kursy BHP i inne)."
    Framberg drogi a otumaniony
    Człowiek potrafi inaczej, niż maszyny, regenerować się lecz potrzebuje do tego przerw odpoczynku pożywienia. Dla zwiększenia wydajności dobrego samopoczucia - braku zmartwień.

    Da się to osiągnąć dzięki automatyzacji i robotyzacji.


    A lewiatan i jego członkowie niech wyp..lają do Afryki Subsaharyjskiej tam zapłaca 3 dolce za godzinę a i podatki mniejsze . Ponoć istnieje tam niewolnictwo


    Wiem, utrzymanie niewolnika w Polsce czy tam kosztuje więcej niż prac. najemnego.
    W mojej Polsce takich sytuacji nie byłoby.
  • konrad.ludwik02 26.02.10, 08:30
    No = pielęgniarki, nauczycielki np. w Niemczech zarabiają 8 razy
    więcej niż u nas!
    Polska zagłębiem żebraczych zarobków najzacniejszych grup
    zawodowych: nauczycieli, przedszkolanek, pielęgniarek, ludzi
    kultury, krajem największego w Europie - 14-krotnego rozziewu
    zarobków 10%-towych skrajnych grup zarobkowych (w Niemczech różnica
    ta wynosi 7,5-krotność!) - oto ideał pani prof. Kryńskiej?
  • jacak3 26.02.10, 09:33
    bardzo ladnie napisane jedno ale przedszkolanki to sa dziewczynki w
    przedszkolu, 99 procent nauczycielek w przedszkolach jest po
    studiach magisterskich i jest nauczycielem dyplomowanym
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 14:15
    Typowa pensja pielęgniarki w Polsce to jakieś 1800 netto. Typowa
    pensja pielęrniarki w Niemczech to jakieś 1500 netto. Wiem, bo znam
    realia z obu stron granicy.. Przebitka jest niespełna czterokrotna,
    a nie ośmiokrotna, jak raczysz bajdurzyć. I cały czas się zmniejsza.
    Nie od razu Rzym zbudowano, zapóźnień kilkuset lat historii w tym 45
    lat komunizmu, lat w których byliśmy w porównaniu z zachodem
    nędzarzami, nie da się ot tak zinwelować. Ale systematycznie to
    robimy. Marudzenie w Polsce to sport narodowy, ale jak ktoś tylko
    chce popatrzeć na rzeczywistość obiektywnie to widzi, że wzrost
    doborbytu w Poslce jest faktem i postępuje.
  • konrad.ludwik02 26.02.10, 16:56
    Do "swobod_t" skróś "bajdurzenia": Dipl. Krankenschwester
    (dyplomowana pielęgniarka):
    Bernau am Chiemsee 2.860€
    Düsseldorf 2.700€
    Kehl 2.600€
    Wiesbaden 2.516€
    Gelsenkirchen 2.500€
    Dargen 2.500€
    Filderstadt 2.500€
    Reutlingen 2.500€
    Chemnitz 2.400€
    München 2.300€
    Schechingen 2.232€
    Hohenau 2.200€
    Esslingen am Neckar 2.120€
    Gladbeck 2.100€
    Frankfurt am Main 2.100€
    Bad Wildungen 2.000€
    Heidelberg 2.000€
    Camburg 2.000€
    Baden-Baden 2.000€
    czyli od 8000.- do 11440-
    1500.- x 8 = 12000 >= 114400
    www.gehaltsvergleich.com/index.php?display=compare
  • Gość: ala bez asa IP: *.dip.t-dialin.net 27.02.10, 11:28
    zapomniales dopisac, ze to zarobki brutto... a na 4 podatkowej to ok
    50% mniej netto... zapomniales takze o miastach, w ktorych gorzej
    placa... akurat zawod pielegniarki nie jest najleiej oplacany...
    zapomniales takze dodac, ze pielegniarki sa mile i usmiechniete i
    nie spia w nocy
  • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 21:42
    Taaa.
    Tylko podaj jeszcze ceny w Niemczech i powiedz nam, dlaczego są niższe od
    Polskich. Chociażby mieszkań.
    " w tym 45> lat komunizmu, lat w których byliśmy w porównaniu z zachodem>
    nędzarzami, nie da się ot tak zinwelować."
    Na czym to przekonanie opierasz ? Na tym co przeczytałeś w Wyborczej ?
    I co z Czechami czy Słowenią-też jakoś mieli komunizm a rozwarstwienie płac u
    nich jakoś wygląda inaczej.
  • Gość: friedmar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.10, 08:34
    To koszty pracy są upiorne, dodtakowo zakład musi opłacać buraków od palenia opon...nie wiem - czy w stanach też pracodawca płaci pensję związkowcom?
  • Gość: gnago IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.10, 13:35
    Brednie!!!!! Mimo tych niebotycznych kosztów jednak chcą inwestować w POlsce. Na logikę coś nie klapuje.

    Posłuż się własnym rozumem dodaj koszty do Pensji i wyjedzie ci tanio w stosunku do kwalifikacji personelu.

    Lewiatan bezczelnie kłamie. To tak samo jak z deszczem .


    Procentowo w jednym metrze sześciennym powietrza jest około 2% objętości kropel wody. Zatem logiczne jest założenie że w deszczu człowiek pozostaje suchy ok 4% mokry. To przykład myślenia p. z Lewiatana.

    A uczciwi byli tylko z nazwą czy znajdzie się jakiś Jerzy i ubije z cekaemu tą wielogłową gadzinę?



  • Gość: Jan IP: *.unitymediagroup.de 27.02.10, 13:41
    przeliczajac na glowe to w Polsce prawie nie inwestuja.Wspolczynnik pare
    razy mniejszy niz w Czechach czy Slowacji albo Niemczech.
  • Gość: ema IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.10, 08:38
    bardzo ciekawe, pracodawcy się cieszą bo mogą mało płacić za pracę i sami się
    bogacić a pracownicy to niech się cieszą że jeszcze w ogóle mogą pracować
  • krk01 26.02.10, 08:47
    średnia cena średnia cena
    w Niemczech w Polsce
    benzyna 95 1,36 0,99
    olej napędowy 1,15 0,90
    benzyna 98 1,36 1,05
    średnia cena średnia cena
    w Niemczech w Polsce
    1 kg masła 3,45 3,80
    1 l mleka 1,5 proc. 0,45 0,3
    1 kg mąki (450-550) 0,54 0,43
    1 kg cukru 0,74 0,62 0,4
    1 kg jabłek (luzem) 1,28 0,75
    1 kg bananów (luzem) 1,04 0,90
    1 l soku jabłkowego 0,75 0,77 (ceny w euro)

    ROZNICA TAKA ZE SR. W NIEMCZECH 2,5TYS EURO A W POLSCE 2,5TYS ZL
    czyli prosciej mowiac cyferki przy niemcach to w powiazaniu z
    zarobkami tak jakby byly w zlotowkach!!! I tak wlasnie nas w d...
    j...
  • Gość: Piotrek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 09:13
    Nie narzekaj na Ukrainie mają jeszcze gorzej. Zarabiają 100 dolarów a mają ceny
    jak w Polsce poza wódką. Nawet cena benzyny jest wyższa w relacji do zarobków
    niż w Polsce, bo nawet nie ma dwukrotnej różnicy a różnica w zarobkach jest
    4-krotna.
  • krk01 26.02.10, 09:19
    Od dzis bede tanczyl i spiewal i wpisze sie do sekty Slonca Peru.
    Dzieki wam wszystkim za to ze zyje w takim pieknym kraju. przeciez to
    skandal bylby jakby w XXI wieku nie mozna bylo lodow krecic i po
    znajomosciach wszystkiego zalatwiac a prowadzac firme placic grosze a
    samemu doic naiwniakow!!!
  • Gość: Piotrek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 09:40
    Jak nie chcesz żyć w tym kraju niewolników zawsze możesz wyjechać na zmywak za
    1000 funtów. Tam też będziesz niewolnikiem, no ale stać cię będzie na trochę
    więcej no i nie będziesz musiał pracować na rodaków, co jest bardziej
    upokarzające nie? Przecież nikt nikogo nie trzyma. Granice są otwarte. Co wy
    myślicie że jesteście jacyś wyjątkowi i tylko Polacy emigrują za chlebem. Nawet
    Czechów wyjechało w 2008 roku 3,5% a życie tam jest lepsze niż w Polsce. O
    Łotyszach już nie mówię, bo ich jeszcze więcej po kryzysie wyjeżdża. A
    Irlandczyki to dostawali na początku swojej drogi też płace europejskie? Też
    wyjeżdżali. Najmniej wyjeżdżali na południu Europy, ale tam też długo się nie
    przelewało,a jak zaczęło się przelewać to trzeba jak w Grecji spłacać
    zadłużenie, bo żyli na wyrost. Nie jesteśmy niczym szczególnym. Zawsze byliśmy
    biedniejsi od Europy Zachodnie i będziemy. Są narody mądre, a są takie które
    będą miały mentalność niewolników czy w kraju czy za granicą. I nawet nie zechce
    im się dupy ruszyć, bo będą woleli sobie ponarzekać na polityków, których
    wybierają jednych i tych samych od 20 lat, bo nie ma alternatywy rzekomo. Jest
    ale nikt o niej nie wie.
  • Gość: B IP: *.1-4.cable.virginmedia.com 26.02.10, 10:44
    Skoncz juz z tym zmywakiem ,ciagniesz temat jakbys zezarl wszystkie rozumy ,nie
    znam tu nikogo kto pracuje na zmywaku ,znam ludzi ktorzy pracuja w bankach ,znam
    takich ktorzy pracuja w hurtowniach czy nawet w Tesco...Tyle ze tu w Tesco maja
    1200 funtow ,a w Polsce 1200 zl - za taka sama prace albo nawet lepsza,bo
    szanuje sie tutaj pracowanika i jego chociazby czas na przerwe ,a nie pogania
    tekstem : nie podoba sie to wypad.To jest ta roznica.A za 1200 funtow podpowiem
    nastepnym madrym ,nie trzeba mieszkac w 25 w jednym pokoju jak to macie
    zakodowane w glowach ,zeby komus dopieprzyc,a ceny sa ciut wyzsze lub takie same
    jak w Polsce.
  • Gość: Piotrek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 11:04
    Ceny mieszkania są takie same? Ceny usług? Ceny żywności tak. Wszyscy twoi
    znajomi pracują w bankach? Ile zarabiacie jako Polacy a ile wynosi przeciętna
    pensja Anglika?! No napisz to pogadamy czy nie jesteście niewolnikami tylko za
    granicą. Stać was na więcej? No na pewno przecież to napisałem. Ale nie stać was
    na tyle na ile stać przeciętnego Anglika. Uważam że kto nie ma w Polsce pracy
    lub go nie satysfakcjonuje to lepiej żeby wyjechał niż miałby gnić ale nie
    rozpływajmy się na sielankowym życiem na emigracji. Jesteście tanią siłą roboczą
    tak w kraju jak i zagranicą. Porównujesz pensje w Anglii do pensji w Polsce. A
    czemu nie porównujesz pensja Polaka na emigracji do pensji Anglika?
  • Gość: B IP: *.1-4.cable.virginmedia.com 26.02.10, 11:22
    Ceny mieszkania - mieszkam w 2 pokojowym flacie z kolega ze Slowacji ,2 bedroom
    duzy living ,kuchnia ,lazienka z prysznicem i wanna - 550f plus council plus
    rachunki (woda,prad,gaz) - 370 na osobe.
    Sieciowka do pracy tygodniowa na busy ktore jezdza co 10 minut - 8f.
    Fryzjer - 8f takze.

    No wiec napisalem.Lepiej byc tania sila robocza tutaj (nie zarabiam kokosow -
    8,90f/h - nie Londyn) i kupowac praktycznie co chce (samochodu i willi nie
    potrzebuje) ,niz klepac biede za 1500 w Pl.

    Co do pensji - pracuje z Anglikami ,ktorzy maja od 7,50-12f/h. Wiec mysle ze z
    tym swoim marnym 8,90 jeszcze tak nisko nie jestem.
  • black_halo 26.02.10, 16:29
    Racja, ja robie na zmywaku, niecaly etat i wpada mi do kieszeni 1100
    euro po podatku miesiecznie. Dodam, ze w Polsce pracowalam jako
    inzynier pol roku za zbojcza stawke 1800 brutto czyli 4 razy mniej niz
    na zmywaku. Zalosne. za granica jak inzynier praciwalam za 2200 euro
    brutto i bylo mnie stac na duzo a teraz stac mnie na niewiele mniej.
  • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 21:58
    Nie znasz jakiegoś forum czy strony, gdzie można dowiedzieć się jak wyemigrować.
    Mam dość tego gułagu.
  • Gość: C IP: 120.73.50.* 04.03.10, 09:02
    FYI, just in case you should not know these:

    In Polish we call "flat" - "mieszkanie".

    "Bedroom" usually is called "sypialnia", while "living room" bears
    the proud name of "salon", not to be confused with "saloon"
    (American for the "pub")
    I am not sure about the Polish equivalent of "council", I happen not
    to be an expert in topics of British life... I am sure there is one
    though. As for "bus", I'd strongly recommend "autobus", sounds much
    more natural.


    I believe, due to your - I presume - great English skills, English
    would be more convenient for you, if you have problems with the
    native Polish.

    Please, do not consider this post offensive. I hope It was helpful
    for your Polish to have those few errors corrected.
    Cheers!
  • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 21:56
    No tak a w Korei Płn. to już strasznie jest.
    Super argument.
    Zasuwajcie za 1000 netto bo w Korei tak dobrze nie jest.
  • Gość: atotutor IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.10, 12:26
    Skandaaaaaal!!!!! Wysssane z palca!!!!
    A kto wogole kaze kupowac sok z jablek????!!!!!

    ;)
  • Gość: shal IP: *.clubnet.pl 27.02.10, 02:04
    tylko widziałeś mój drogi cenę euro 4,24? a mój ty drogi koleższko
    pamiętaj że standartowo należy przeliczać na poziomie 3,50 - 3,70 taki
    Polska i PO wyznaczyło na przelicznik gdy wejdziemy do tej strefy. Nie
    problem sztucznie zrobić Euro za 5 zł i będziemy najtańsi. Tyle że
    niemcowi będzie się opłacać przylecieć samolotem i zrobić zakupy na
    pół roku i jeszcze wrócić nim... ot taka wycieczka.
    A i nie wszystko można porównywać. Samochód wyprodukowany w niemczech
    a w Polsce. Proszek do prania w Niemczech a w Polsce. Nie wiem czy
    używałeś niemieckiego Persilu a Polskiego. Kolego uwierz mi takiego
    chłamu jak w Polsce jest produkowany nigdy niemiec by nie użył. Często
    są organizowane kiermasze proszków niemieckich bynajniej na Śląsku
    więc zapraszam zapoznać się z tym towarem bo Polski produkt to co
    najwyżej substytut z nazwy.
  • fleicher 26.02.10, 18:23
    Tylko że Niemieckie ceny to chyba z aldika a nasze najwyższe jakie
    sa na rynku ale nie podałeś jednej cenu , mieszkanie w Niemczech
    czynsz wynosi 1000 a w polsce komunalka 150 i to jest kolosalne.
  • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 21:58
    Mieszkanie w Niemczech jest tańsze niż w Polsce.
    A przy okazji porównaj sobie ceny wynajmu kawalerki w Niemczech i w Polsce.
  • Gość: Jan IP: *.unitymediagroup.de 26.02.10, 23:09
    kilo kotleta bez kosci w Niemczech w Realu 3,99 euro.Skrzynka regionalnego
    piwa 6-8 euro czyli 30-40 centow za pollitrowa butelke, 3/4 litra
    niemieckiej wodki ok 5 euro.Czynsz za mieszkanie w rejonie Dortmundu to
    wydatek ok 300-400 euro za 3 pokoje.Dodatkowo prad i ogrzewanie to 150 -
    200 euro.Czyli jakie 1000 euro,chlopie???
    www.immobilienscout24.de/findNew.national/resultDialog.go?iac=0&style=is24&is24EC=IS24&event%
    3AdoSortResult=Sortieren&results.sortOrderList=20
    Mieszkania za 1000 euro tez sa,jak zarobisz 3-4 tys euro na miesiac to se
    je mozesz wynajac.Ale lepiej w tym przYpadku kupic mieszkanie
    wlasnosciowe.A tu ponizej procentualnie koszt czynszu.
    de.statista.com/statistik/diagramm/studie/102631/umfrage/miete-pro-monat-in-euro/
    he,he..jestes chlop dzis zle przygotowany do brania udzialu w dyskusji...
  • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 00:18
    "Czynsz za mieszkanie w rejonie Dortmundu to
    > wydatek ok 300-400 euro za 3 pokoje"
    No właśnie.
    A teraz porównajmy Polskę
    Zarobki powiedzmy średnio 1700-2200 netto. Wynajem kawalerki 1000-1500 netto.
  • Gość: mamira IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 08:48
    Nie mozna obojetnie czytac tych opinii ekonomistow.Nie mowiac o
    tym,ze np.w Niemczech zycie jest tansze jak u nas.Tam,za 50
    e,tygodniowo wyzywia sie 2 osoby,i to wcale nie szukajac najtanszych
    artykolow.
  • 444a 26.02.10, 08:58
    Idealnie będzie, gdy Polacy będą żyć w nędzy już zawsze i będą tanimi
    niewolnikami.
    Wtedy mamy gwarantowane te mityczne inwestycje.

    W tym czasie jakoś np. w UK płace wysokie, życie dobre i nikt nie myśli, żeby
    zrobić z kraju zagłębie niewolników.
  • Gość: Gregory IP: *.tps.tkb.net.pl 26.02.10, 09:14
    Wy lepiej nie wku...ajcie tym artykułem przeciętnego Polaka.
    Każdy prywaciarek daje tylko 1275 zł brutto.
    Musi być niezły motherfucker skoro zarabia 4000 zł tak jak wy tu piszecie.
  • Gość: Macho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 09:15
    Koszty pracy to po odwróceniu stron == zarobek pracownika.
    Jeśli pracodawcy mówią o wysokich kosztach pracy można to równie dobrze
    interpretować, że mówią: "Zarabiacie za dużo".
    Inny problem to opodatkowanie pracy. Można dyskutować czy jest duże czy nie, ale
    są tutaj przynajmniej dwa problemy:
    -opodatkowanie pracy zmienia się tylko nieznacznie w ostatnich latach a wręcz
    spada (redukcja składki rentowej, dwa progi podatkowe) w takim razie za brak
    podwyżek nie odpowiada pazerne państwo a pracodawcy
    -jakakolwiek ulga w opodatkowaniu pracy podniesie jedynie zyski pracodawców,
    gdyż przy ewentualnych obniżkach i utrzymani tych samych wypłat "na rękę" będą
    mogli zostawić sobie więcej.
  • Gość: zią IP: 89.230.161.* 26.02.10, 11:40
    'wysokie koszty' pracy znaczy 'w chwili obecnej musimy dac drugie tyle panstwu'.
    Pracownik ktory powacha swoje 1,5 tysia nie zdaje sobie sprawy, ze pracodawca
    musial wylozyc trojke by go zatrudniac. Nie wolalbys dostac te drugie tyle do
    lapy zamiast dzielic sie z panstwem?
  • Gość: Macho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 12:28
    Naiwny jesteś.
    Gdyby państwo nie zabierało z wypłat nic, to drugie 1.5kPLN pracodawca schowałby
    do swojej kieszeni. A ja mógłbym się najwyżej w pięść pocałować. Za niskie
    wypłaty odpowiadają pracodawcy a nie pazerność państwa.
    Gdyby nie obowiązkowe składki z owych 1.5kPLN otrzymanych do ręki musiałbyś
    zapłacić sobie wszystko sam: i zdrowie i składki emerytalne. Podziękuj państwu,
    że siłą wyrywa coś dla ciebie, bo gdyby to zależało wyłącznie od pracodawców nie
    dostałbyś praktycznie nic.
  • kosmiczny_swir 26.02.10, 14:09
    Dokladnie. Gdyby obnizyc "pozaplacowe koszty pracy" to trzeba by bylo
    zlikwidowac powszechna sluzbe zdrowia i edukacjie. Ludzie musieliby placic za
    wszystko sami, a ich zarobki wcale by nie wzrosly, bo pracodawczy zaoszczedzone
    pieniadze schowaliby do kieszeni.

    Swoja droga, tak powinno sie stac. Wtedy ludzie dostaliby nauczke i drugi raz
    juz by na neoliberalow nie zaglosowali - nigdy.
    --
    __________________________
  • Gość: gnago IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.10, 14:12
    Nie czytasz ze zrozumieniem . Koszty pracy należą do najniższych w Europie.

    Wolę zachapać zysk firmy

  • Gość: nnn IP: *.croy.cable.virginmedia.com 26.02.10, 09:18
    dobrze ze malo jemy? super... to wielki sukces...zalosne
  • spoogie 26.02.10, 09:23
    Póki nie będę zarabiał w przeliczeniu ze złotówek minimum 1500 euro nie chcę
    euro jako waluty.
  • zigzaur 26.02.10, 09:52
    Czy nie obrazisz się, jeśli zapytam cię o zawód i kwalifikacje?

    --
    Autoresponder:
    Biedaku nieszczęśliwy, buhaha, US-trockiści cytuję "Spiegla" brawo Schröder
    neoconsi rura już działa genialny Putin spasibo bystrzaku forumowy
    putzfrauausmannheim14,99999
  • spoogie 26.02.10, 10:01
    nie mieszkam w Warszawie, to powinno wystarczyć ;)
  • zigzaur 26.02.10, 12:28
    Nie.

    W miastach powiatowych i jeszcze mniejszych nie brak ludzi dobrze zarabiających,
    co widać chociażby po domach czy samochodach.

    Zatem ponawiam prośbę o podanie zawodu i kwalifikacji.

    Zresztą, w Warszawie nie brakuje bidy.

    --
    Autoresponder:
    Biedaku nieszczęśliwy, buhaha, US-trockiści cytuję "Spiegla" brawo Schröder
    neoconsi rura już działa genialny Putin spasibo bystrzaku forumowy
    putzfrauausmannheim14,99999
  • Gość: zenek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 13:37
    Czy możesz wyjaśnić tą ekwilibrystykę pojęciową?
    Czemu jedno miałoby by być uzależnione od drugiego?
  • andrzej1_1 26.02.10, 09:28
    Latem jeżdzac po polsce wszyscy widzimy prace drogowe i widać ze nowe pokolenie skutecznie przejmuje stare przyzwyczajenia komuchów z pisobolszewni i ,,S,, CZY SIE STOI CZY SIE LEŻY 5000 SIE NALEZY.
  • Gość: sestokacjusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 09:28
    Haha a to dobre ale jak powiedział kiedys pewien madry człowiek ktos musi
    robić zeby inny mogl zarabiac a to w polsce opanowano do perfekcji

    problem pensji w polsce to problem weilofazowy pamietam jak przyjechal do
    polski pewien dunczyk u ktorego pracowalem na poczatku uczciwie chcial zrobic
    tak jak u siebie mial w dani ale z biegiem czasu dostosowal sie do polskich
    warunkow i teraz nie mozesz sie wykazac bo zaszkodzisz wszystkim pracownikom
    ot i kropka to nie ludzie sa chorzy tylko system u mnie wyplata brutto a
    netto to jakies 40 %roznicy skladki podatki itp,a system jest tak
    skonstruowany zeby dac ci 100 zlotych netto musi wylozyc pracodawca 200 na
    pzaerniakow

    co do innych krajow bylem w holandi i nie dziwie sie ze ludzie tam zostaja i
    nie chca wracac zarabialem MINIMALNA KRAJOWA HOLANDI tak tak ja nei ztych co
    to sie chwala ile koksow zarabiajaja ale za ta minimalna mialem gdzie
    mieszkac na jedzenie wlasne wydatki i jeszcze spokojnie sobie kase odkladalem
    to fakt nie bajak braci grimm
  • Gość: niewolnik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.10, 09:34
    a jeszcze podatek ___r o s o ł o w y______ trzeba opłacać
  • Gość: Piotrek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 09:41
    Sądząc po popularności PO nikomu w Polsce to nie przeszkadza, widać Polacy lubią
    swoich kolesi z którymi można załatwić to i owo.
  • Gość: Benio IP: 194.71.254.* 26.02.10, 09:37
    Start Polski jako niepodleglego panstwa byl trudny od poczatku:
    zarowno II RP jak i PRL zaczynaly od zera. Nic wam nie pozostalo do
    zrobienia - macie przechlapane i tyle. Budowa panstwa wzglednego
    dobrobytu zajmuje ok. 2 generacje, powiedzmy sobie 50-60 lat (na
    razie to tylko ok. 21 lat). Komu sie nie podoba moze szukac
    szczescia gdzie indziej a to nie jest takie latwe...
    Nie ma drogi na skroty - musza byc krew, pot i lzy... (po drodze)...
  • zigzaur 26.02.10, 09:52
    A może po prostu wziąć się do roboty i radośnie pracować?
    Chęć poprawy losu, nadrobienia strat czy przywrócenia dawnej pozycji to potężna
    siła motywacyjna.
    Polska najszybciej rozwijała się:
    - za Kazimierza Wielkiego
    - za Stefana Batorego
    - w okresie reform Stanisława Augusta Poniatowskiego
    - po Powstaniu Styczniowym
    - teraz

    --
    Autoresponder:
    Biedaku nieszczęśliwy, buhaha, US-trockiści cytuję "Spiegla" brawo Schröder
    neoconsi rura już działa genialny Putin spasibo bystrzaku forumowy
    putzfrauausmannheim14,99999
  • cloclo80 26.02.10, 10:51
    > Polska najszybciej rozwijała się:

    Ślicznie tyle tylko, że to nie nasza zasługa...

    > - za Kazimierza Wielkiego

    za żydowskie pieniądze

    > - za Stefana Batorego

    Mit spichlerza. Polska pcha na Zachód zboże w zamian za kolorowe świecidełka.

    > - w okresie reform Stanisława Augusta Poniatowskiego

    Niby tak, ale to była bardziej kwestia szlachetnej mody niż głębokich przemyśleń.

    > - po Powstaniu Styczniowym

    Car zniósł pańszczyznę na której pasła się szlachecka kasta próżniacza.

    > - teraz

    Znowu na kredyt jak za Kazia Wielkiego.

    --
    Proud to be 100% Nasza-Klasa free.
  • myslacyszaryczlowiek1 26.02.10, 10:03
    Ty lepiej popatrz co zrobiono przez 21 lat w II Rzeczpospolitej, czy też w PRL,
    a co zrobiono przez 21 lat w III Rzeczpospolitej.
  • Gość: Macho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 10:54
    Zauważ, że w obydwu przypadkach po kraju nie włóczyli się obcy agenci
    ekonomiczni. Co najwyżej wojskowi i polityczni. Poza tym w obu przypadkach
    rozwój kraju w znacznym i decydującym stopniu odbywał się środkami krajowymi.
    Grabski reformy zrobił sam. Gierek wziął kredyty dopiero w po 30 latach
    istnienia PRL.
  • hooligan1414 26.02.10, 11:05
    Naoglądaliście się "Jutro idzimy do kina"? albo "Vabanku"? to był
    bardzo biedny kraj (ponad 2/3 obywateli to chłopi małorolni),
    praktycznie bez przemysłu, a juz tym bardziej własnego. Przed samą
    wojną było mniej jak jeden samochód osobowy na 1000 mieszkańców.
    Owszem, zbudowano Gdynię przez 20 lat, ale był to zwykły port
    Bałtycki. przed samą wojną zaczęto owszem budować państwowy przemysł
    ciężki, jednak mimo to był to ułamek potencjału np. sąsiednich
    Niemiec. Stalowa Wola, Mielec, Starachowice, Dębica, Radom, Kraśnik,
    Rożnów, Porąbka, Mościce - były to ważne i pożądane inwestycje,
    jednak relatywnie baaardzo niewielkie.
  • Gość: Macho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 11:29
    Było biednie. Babka jeździła do roboty na Łotwę.
  • Gość: Bank Komercyjny SA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.10, 14:27
    Ale było też bardzo różnie.
    Tyle, że w Poznaniu czy na Śląsku życie nie różniło się drastycznie
    od tegoż w Niemczech.
    Na Polesiu zaś łaziło się w przysłowiowych łapciach.
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 14:30
    IIRP była krajem bardzo biednym, choc miała wtedy "doborowe"
    towarzystwo w postaci Włoch, Hiszpanii, Irlandii, Grecji,
    Portugalii. IIRP była krajem rolniczym - jedynym przemysłowym
    regionem było maleńskie Autonomiczne Województwo Śląskie, na które
    składały się głównie Katowice i Chorzów oraz kilkanaście mniejszych
    miast. Ten malutki skrawek Polski produkował 40-45 procent
    ówczesnego PKB. Taką to potęgą była IIRP. Za komuny się
    rozwijaliśmy, ale w niewłaściwym kierunku i słabym tempie. Skutkiem
    tego wspominane Włochy, Hispania, Irlandia a nawet Grecja i
    Portugalia odskoczyły nam na kilkadziesiąt lat do przodu i dziś
    dopiero doganiamu te ostatnie. Dobrobyt w Polsce nigdy nie był tak
    duży i zbliżony do roziniętych państw zachodnich jak obecnie. A, ze
    jesteśmy od nich nadal sporo biedniejsi? Zawsze byliśmy, ledwie 25
    lat temu wręcz porażająco biedni (zarobki rzędu kilkadziesiąt
    dolarów miesięcznie, czyli jedna dniówka na zachodzie).
  • Gość: Bank Komercyjny SA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.10, 18:39
    biedniej niż w II RP było tylko w Hiszpanii (gdzie akurat trwała
    wojna domowa) oraz w Portugalii - o ok. 20%.
    W Grecji PKB na głowę był wyższy o 23%, w Irlandii - o 40%, we
    Włoszech - o 52%. Niestety.
    źródło:
    www.ggdc.net/maddison/Historical_Statistics/horizontal-file_03-2007.xls
  • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 20:05
    Jak sam wykazałeś dystans od Europy Zachodniej był mniejszy za IIRP niż
    obecnie.
  • Gość: Bank Komercyjny SA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.10, 10:08
    Zależy O KTÓRYCH PAŃSTWACH Europy Zachodniej myślimy. Bo na przykład
    jeśli chodzi o NIEMCY, to w 1938 r. polski PKB na głowę stanowił 44%
    niemieckiego, zaś w 2009 r. - 53% (PL: 17.989 USD / 1 mieszk., DE:
    34.219 USD / 1 mieszk., według MFW).

    Godzi się przypomnieć, że w przeszłości wyższy wskaźnik uzyskaliśmy
    jedynie w roku 1950 (63% niemieckiego PKB na 1 mieszkańca - wiadomo,
    Polska wtedy, w wyniku planu 3-letniego, jedynego w pełni
    zrealizowanego planu gospodarczego po II Wojnie Światowej, dość
    sprawnie z grubsza już odbudowała większą część zniszczeń wojennych,
    zaś zachodnioniemiecki Wirtschaftswunder dopiero się nieśmiało
    rozkręcał).
    W 1960 r. mieliśmy już tylko 42% niemieckiego poziomu, w 1970 r. -
    41%, w 1980 r. - również 41%, zaś w 1990 r. - istna katastrofa -
    zaledwie 32%.
  • myslacyszaryczlowiek1 28.02.10, 22:38
    wtedy i teraz, a nie czy było biednie czy bogato. Ile nowych budowli powstało w
    waszym mieście?, ile dróg, mostów, itd..... chociażby.
  • Gość: Bank Komercyjny SA IP: *.centertel.pl 06.03.10, 19:59
    nabudowano tych dróg i budynków o wiele więcej, niż od 19890 r.? Tu
    bym się nie zgodził.
  • Gość: Rad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 19:53
    Łódż i Warszawa były bardziej rozwinięte od Śląska mój drogi. Poznań
    podobnie.
    Daruj sobie mitu o "rozwiniętym Śląsku" który nie poparcia w żadnym
    rzetelnym opracowaniu.
    Różnice między Polską a Zachodem były mniejsze i za IIRP i za PRL.
  • Gość: Film Polski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.10, 10:23
    Poziom życia w międzywojennej Łodzi niewiele się zmienił od
    czasu "Ziemi obiecanej". Łódzkie włókniarki nigdy kokosów nie miały.
    Natomiast poziom życia na Górnym Śląsku był mniej więcej taki jak
    w "Perle w koronie" czy "Grzesznym żywocie Franciszka
    Buły". "Śleper" zarabiał tam średnio 250 zł na miesiąc, co nie było
    mało!
    By zobaczyć standardy mieszkaniowe wielu ludzi (z pewnością nie
    wszystkich!) w stołecznej Warszawie, przypomnij sobie pierwszy
    odcinek "Kariery Nikodema Dyzmy", w którym bohater rezyduje jako
    sublokator w nędznym mieszkaniu. A w tym samym czasie na Górnym
    Śląsku, każdy górnik po przepracowaniu 25 lat pod ziemią dostawał
    (sic!) od swego pracodawcy cały domek (vide: Giszowiec i Nikiszowiec
    w Katowicach).
    Co innego Poznań: to było to samo co na Śląsku porządne dziedzictwo
    pruskie.
  • Gość: gnago IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.10, 14:15
    zbudowano Gdynię przez 20 lat, ale był to zwykły port Bałtycki.
    Ale przed wojną to już największy na Bałtyku.
  • Gość: Bank Komercyjny SA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.10, 18:29
    W 1929 roku mieliśmy PKB na głowę w wysokości 2117 dol., zaś w 1938 -
    2182 dol. Budowa Gdyni oraz COP-u to rzeczy spektakularne i chwała
    za nie naszym przodkom. Ale summa summarum, to praktycznie się nie
    rozwijaliśmy.
    W 1991 r. mieliśmy PKB w wysokości 4738 dol., zaś w 2003 r. - 7674
    dol. A podobno nic się teraz nie robi.
    Wszystkie dane podane w przeliczeniu na dolary USA o sile nabywczej
    z 1990 r.
    Źródło:
    www.ggdc.net/maddison/Historical_Statistics/horizontal-file_03-2007.xls

    PS W roku 2009 dobijaliśmy do 18000 USD (metoda PPP), tym razem bez
    wracania do siły nabywczej z 1990 r.
  • zigzaur 26.02.10, 09:46
    Polski pracownik jest tani netto (siła nabywcza pieniędzy otrzymanych "do
    ręki") ale drogi brutto (koszty pracownika ponoszone przez przedsiębiorstwo).
    Praca jest obłożona różnymi narzutami jak alkohol czy benzyna. Dlatego jest
    duże strukturalne bezrobocie.

    --
    Autoresponder:
    Biedaku nieszczęśliwy, buhaha, US-trockiści cytuję "Spiegla" brawo Schröder
    neoconsi rura już działa genialny Putin spasibo bystrzaku forumowy
    putzfrauausmannheim14,99999
  • Gość: Macho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 10:41
    Nie sądziłem, że w tak krótkim poście można napisać tyle kłamstw...

    1. Polski pracownik jest tani nie przez to co ma do ręki, ale dlatego, że w
    porównaniu do innych krajów pracodawcy płacą bardzo, bardzo mało w ujęciu
    brutto. Koszt pracy == zarobek pracownika. Jeśli pracodawcy mówią, że koszt
    pracy jest wysoki automatycznie mówią: "Zarabiacie za dużo". Warto to sobie
    uświadomić.
    2. Praca faktycznie jest obłożona rozmaitymi narzutami, ale:
    -w ostatnich latach uległy one zmniejszeniu więc brak podwyżek to tylko i
    wyłącznie wina pracodawców
    -jakakolwiek ulga w obciążeniu pracy nie trafia do pracowników. Przy zachowaniu
    stałej wypłaty "do ręki" pracodawcy zostanie więcej forsy. A to źle, to bardzo
    źle gdyż z prawdopodobieństwem bliskim pewności wyda to na konsumpcję poza
    granicami kraju.
  • Gość: mario IP: 89.107.158.* 26.02.10, 13:50
    W dodatku jak pracodawcy w szczególny sposób przeszkadzają pozapłacowe koszty
    pracy to zawsze może zatrudniać na jakąś złodziejską umowę albo na własną
    działalność gospodarczą.
    Pewnie ci, którzy tak zatrudniają najgłośniej szczekają o wysokich kosztach
    pracy...
  • ludwikowiec 26.02.10, 09:52
    Bo średnia krajowa nie mówi tak naprawdę NIC.
  • imw 26.02.10, 10:55
    oficjalnie coś ok. 4,5%
    mediana zarobków wynosi 4/5 średniej płacy
    40& Polaków zarabia powyżej średniej
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 14:36
    Dodajmy, że dotyczy to zatrudnionych "na etacie". Przedsiębiorcy
    zwykle zarabiają lepiej. O tyum jaka w Polsce jest bieda i jak to
    wszyscy wegetują za tysiaka można się przekonać choćby wyglądając
    przez okno - ja widzę kilkadziesiąt zagranicznych, głównie młodych
    samochodów. 20 lat temu w tym samym miejscu stało kilka maluchów i
    dużych fiatów, a na zagraniczne auto stać było tylko garstkę
    prawników albo szemranych biznesmenów.
  • hooligan1414 26.02.10, 14:51
    ktory ocene wszechrzeczy zawsze opiera na autach na ulicy - mało to
    dziwne w narodzie, który nigdy nie zbudował żadnego auta i jeszcze
    20 lat temu jeździł furmankami. Powiedz mi łaskawco cos o takich
    wyzancznikach rozwoju gospodarczego jak poziom infrastruktury (np.
    kolej, z której wszyscy Polacy są dumni :), służby zdrowia
    (najlpesza na świecie, np. mick Jagger zawsze leczy sie tylko w
    szpitalu wolskim, bardzo lubi leżenie na korytarzu), drogi,
    szkolnictwo szkolące samych noblistów, najlepsza na świecie polska
    mysl techniczna. Polskie firmy projektujące najlepsze na świcie
    samochody (FSO Mutant), telefony komórkowe, wahadłowce kosmiczne
    itp :) widzę że w gimnazjum juz koniec tygodnia, więc wypełzłes i
    uskuteczniasz sie na tym forum pętaku
  • zigzaur 26.02.10, 17:53
    I to jest najlepsza ilustracja zmian w Polsce od czasu upadku komuny.

    --
    Autoresponder:
    Biedaku nieszczęśliwy, buhaha, US-trockiści cytuję "Spiegla" brawo Schröder
    neoconsi rura już działa genialny Putin spasibo bystrzaku forumowy
    putzfrauausmannheim14,99999
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 10:45
    Nie warto z tobą gnojku rozmawiać po tkaich tekstach. Ale, że mam
    czas to będe łaskawy i skrobnę parę słów.

    Sam udowadniasz, jaki postęp w Polsc eisę dokonał. Tak, 20, no 25
    lat temu Polacy jeździli furmankami, przepełnioną i zawodną
    komunikacją miejską, a co bardziej zamożni zdezelowanymi wyrobami z
    demoludów. Dziś nasycenie samochodami mamy na poziomie zachodnim, a
    i same pojazdy nieodległe od ichniejszych standardów. To jedna z
    wielu miar dobrobytu.

    Co do infrastruktury, to w Polsce zawsze była zła. Kolej nawet za
    Gierka nie osiągała standardów jakości i czasów podrózy, jakie przed
    wojną miała na Górnym i Dolnym Śląsku. Pamiętasz nabite pociągi,
    wsiadanie przez okno i podróże na korytarzach??. O drogach szkoda
    gadać, bo tych za komuny praktycznie nie było. Zresztą po co miały
    być, skoro mało kto miał samochód, a i transport towarowy był w
    porównaniu z dzisiejszym znikomy. Dodam, że jestem z Katowic i
    postęp, jak tu się dokonał na przestrzeni ostatnich 20 lat jest
    wręcz kosmiczny - najlepiej zaświadcza o tym imponująca DTŚ (dawniej
    obskurna ul. Chorzowska) i ośmiopasmowa autostrada w miejscu wąskiej
    i dziurawej jednojezdniowej ul. Kochłowickiej.

    Co do służby zdrowia, to bodaj najlepszymi wskaźnikami jej działania
    jest średnia długość życia i śmiertelność noworodków. W obu
    przypadkach wskaźniki istotnie poprawiły się w stosunku do czasów
    PRL (statystyki dostępne w google od ręki).

    Co do firm i noblistów, to nie bardzo wiem co chciałeś powiedzieć?
    Że co, że za komuny Polska liczyła się w świtowej nauce i przemyśle?
    Że miała jakieś znane i uznane na świecie marki czy technologie??
    Polska sprzedawała węgiel, stal, kartofle i wódę, eksportowała też
    profesorów i doktorów do szorowania zachodnich kibli. Dziś jest
    liczącym się w Europie producentem i eksporterem szerokierj gamy
    artykułów przemysłowych. A, że w większości pod niepolskimi
    markami?? Cóż, polskich nigdy praktycznie nie było.

    Tak wiec nie wiem o za bardzo o co chodzi w twoim poście. Poza
    pluciem i rzucaniem gów.em nic merytoryczniego nie wniósł. A już na
    pewno nie obalił twierdzenia, że Polska się rozwija i dobrobyt
    obywateli rośnie, a przez te 20 lat wzrósł bardzo wyraźnie.
  • Gość: gnago IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.10, 14:24
    O drogach szkoda
    gadać, bo tych za komuny praktycznie nie było. Zresztą po co miały
    być, skoro mało kto miał samochód, a i transport towarowy był w
    porównaniu z dzisiejszym znikomy.

    Zasięgnij porady Przewodnika Michelina . Bezstronnie ocenia stan nawierzchni dróg w polsce za Gierka jako dobry.

    Transport samochodowy był ale lokalny. Zgodnie z planem rozwijano i utrzymywano gęstą sieć kolejową. A samochodami rozwożono jedynie do 100 km odległości. Dlatego dostosowano nośność dróg do 8t na oś. Dopiero jak dorwali się malkontenci rozwalili ten system. A kolejny debil zwiększył decyzja administracyjną do 12t co wzbogaciło nasze drogi o słynne koleiny.

    Ps. zdarzają się jeszcze lokalnie drogi kryte asfaltem za Gierka. Dziwne szare takie a i dziury się jakoś nie robią?
  • Gość: niestety IP: *.acn.waw.pl 26.02.10, 10:06
    Kiepsko pracujecie, nadużywacie wódy, obijacie się i tylko myślicie, jak tu
    się urwać z roboty albo wygrać w lotto i do końca życia nie pracować. To jest
    wasza cecha!
  • Gość: Macho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 10:42
    Żeby kiepsko pracować trzeba najpierw mieć pracę. A z tym jest ciągle bardzo
    krucho, zwłaszcza wśród młodych, którym przecież najbardziej zależy żeby mieć
    własny grosz.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka