Gazeta.pl   Forum   Gospodarka   Gospodarka   Re: Jaki jest koń - każdy widzi

Komentarze do artykułu

Jak nie utonąć w śmieciach

Wypowiadam wojnę śmieciowym oszustom. Bardzo prędko przyjdzie moment, kiedy nieuczciwi przedsiębiorcy będą wyprowadzani w kajdankach.Rozmowa z ministrem środowiska Andrzejem Kraszewskim

Re: Jaki jest koń - każdy widzi

Autor: gandharwa 03.03.10, 16:07
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Gość portalu: Andrzej napisał(a):

> Szanowni ekolodzy
> Czyli sortownię, czy instalację przetwarzania odpadów może wybudować
> tylko firma transporująca odpady? My mamy składowisko, już część
> wybudowanych instalacji, ale nie mamy zagwarantowanego strumienia odpadów.
> Nie jesteśmy firmą która wywozi odpady. Dalsze inwestowanie to dla nas
> potworne ryzyko. Natomias spora część firm transportowych zakupuje np.
> sito i to jest cała ich instalacja do przekodowania odpadów. I z tym
> problemem zamierza walczyć minister. Odpady muszą być pod kontrolą, bo
> inaczej nic pod względem ochrony środowiska w Polsce się nie zmieni. Tak
> jest w 25 krajach Uni, a tylko u nas inaczej. Czyli co, u nas jest lepiej,
> jesteśmy mądrzejsi? Postarajcie się Panowie ekolodzy spojrzeć na to od tej
> strony. Akurat w tym temacie popieram bardzo pomysł Pana ministra, oby mu
> się tylko udało.


No OK. To powiedz proszę, dlaczego do tej pory nikt nie wpadł na pomysł, by
ustalić normy recyklingu i selektywnej zbiórki dla firm wywozowych? Tyle się
słyszy o normach unijnych o karach o ograniczaniu frakcji BIO na składowiskach.
Firmy wywozowe potrzebują zezwolenia prezydenta czy wójta. Przecież to by było
takie proste by ustalić, że np w roku 2010 dana firma ma przywieźć odpadów
wymieszanych maks 50% a resztę selektywnie jako frakcja lekka opakowaniowa,
BIO-mokre, budowlane, wielkogabarytowe czy elektrośmieci. Wtedy każda firma
wprowadziłaby rygorystyczną selektywną zbiórkę w kilku pojemnikach a jak by nie
dawali sobie z mieszkańcami rady to sami by na placu sortowali, by spełnić wymogi.

Druga sprawa: dlaczego gminy wolą wydawać setki tysięcy PLN na likwidację
dzikich wysypisk zamiast otwierać "centra recyklingu" gdzie ludzie na
przyczepkach przywoziliby odpady pod warunkiem , że byłyby przesortowane? Wiele
"oszczędnisiów" by z tego skorzystało, a przyczepka to nie problem bo nikt
korzystający z dzikich wysypisk tych odpadów nie nosi w worze na plecach.

trzecia sprawa: dlaczego nie wprowadzono projektu rozporządzenia rady ministrów
z lipca tego roku, które zrównywało cenę za balast 191212 i odpady wymieszane
200301, o ile mają być składowane? To by ucieło skrzydła "sitarzom"

--
Stowarzyszenie Technologii Ekologicznych SILESIA
STE-Silesia.org
kontakt: hydroxy@o2.pl
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.