Gazeta.pl   Forum   Gospodarka   Gospodarka   Mój głos nie jest odosobniony....

Komentarze do artykułu

Jak nie utonąć w śmieciach

Wypowiadam wojnę śmieciowym oszustom. Bardzo prędko przyjdzie moment, kiedy nieuczciwi przedsiębiorcy będą wyprowadzani w kajdankach.Rozmowa z ministrem środowiska Andrzejem Kraszewskim

Mój głos nie jest odosobniony....

Autor: gandharwa 04.03.10, 12:52
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Gość portalu: EkoEuroObywatel napisał(a):

> Jeśli ktoś (tak jak Gandharwa w komentarzach) usiłuje wmawiać, że
> nie jest potrzebna implementacja unijnych reguł logistyki,
> organizacji i finansowania do polskiej gospodarki odpadami
> komunalnymi - to jest to symptom intelektualnej niesprawności lub
> lobbingu rodem z "Pędzącego Królika".


www.samorzad.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_samorzad.pap.pl&_PageID=2&s=depesza&dep=66743
Obrona pod koszem
2010-03-03

Postulowana przez niektóre samorządy, rekomunalizacja rynku gospodarki
odpadami (przejęcie przez gminy własności odpadów) oznaczałaby dla wielu
prywatnych firm ich ustawowe wywłaszczenie z rynku, czytaj – bankructwo –
uważa Dariusz Matlak, prezes zarządu Polskiej Izby Gospodarki Odpadami.

Według niego projekt założeń do projektu ustawy o zmianie ustawy o
utrzymaniu czystości i porządku w gminach to kompromis pomiędzy postulatami
samorządów forsujących przejęcie przez gminy własności odpadów a
racjonalnym utrzymaniem konkurencji przedsiębiorstw. Projekt ten (z 18.01.2010r.) 1
opublikowało Ministerstwo Środowiska.

Przypomnijmy - „Władztwo tak, własność nie - chodzi o władztwo w
sensie kierowania strumieniem odpadów” - mówił niedawno Stanisław
Gawłowski, sekretarz stanu MŚ.

Jego zdaniem rozwiązania przyjęte w projekcie spowodują, że samorządy
uzyskają dodatkowe instrumenty pozwalające zarządzać strumieniami
odpadów, w szczególności w zakresie ustalania miejsc odzysku i unieszkodliwiania
odpadów.

Rozwiązania te powinny zapewnić optymalne wykorzystanie istniejących i
planowanych instalacji, miedzy innymi projektowanych w kilkunastu aglomeracjach
zakładów termicznego przetwarzania odpadów, które budowane będą z
funduszy UE.

Gminy mają uzyskać także dodatkowe uprawnienia kontrolne. Zaostrzone
zostaną wymagania wobec firm odbierających odpady, a także sankcje za łamanie
obowiązujących przepisów.

Jak mówi Dariusz Matlak, „wydawałoby się więc, że w ten sposób
przesądzony został kierunek nowelizacji przepisów regulujących postępowanie z
odpadami komunalnymi, który powinien satysfakcjonować zarówno
samorządowców, jak i przedsiębiorców”.

W jego opinii zrealizowany zostałby bowiem główny postulat samorządów
tzn. zapewnienie ekonomicznych warunków dla koniecznych inwestycji
(publicznych i prywatnych, a także w formule partnerstwa publiczno-prywatnego) w
nowoczesne, wysokowydajne instalacje do przetwarzania i unieszkodliwiania
odpadów.

„Przedsiębiorcy zaś zyskaliby wreszcie gwarancje stabilnych warunków
prowadzenia działalności gospodarczej i zwrotu nakładów na inwestycje, bez
permanentnego w ostatniej dekadzie zagrożenia przejęciem przez gminy rynku
i przywrócenie w gospodarce odpadami monopolu gmin. Postulowana bowiem przez
niektóre samorządy, rekomunalizacja rynku gospodarki odpadami (przejęcie
przez gminy własności odpadów) oznaczałaby dla wielu prywatnych firm ich
ustawowe wywłaszczenie z rynku, czytaj – bankructwo” – podkreśla
prezes PIGO.

Jego zdaniem rozwiązania przyjęte w projekcie dla wytwórców odpadów,
czyli obywateli, wspólnot, spółdzielni mieszkaniowych, firm, czy sklepów,
oznaczają w praktyce zachowanie prawa wyboru przedsiębiorcy z którym zawrą
umowę na odbiór odpadów.

„Zachowanie konkurencji i pluralizmu na rynku gospodarki odpadami (firmy
prywatne i komunalne mają obecnie po ok. 50% udziałów w tym rynku) stanowi
dla ich klientów najlepszą gwarancję utrzymania rozsądnej ceny za usługi
i odpowiednią jakość tych usług. Nie ma więc potrzeby wprowadzania
specjalnego „podatku śmieciowego”, który jak wskazują doświadczenia
innych krajów UE stanowiłby stale wzrastający koszt utrzymania dla gospodarstw
domowych” – uważa Matlak.

Podkreśla też, że od dawna bowiem wiadomo, że mimo iż w mamy w Polsce
prawo odpadowe spełniające wszelkie standardy ekologiczne, a w niektórych
dziedzinach nawet bardziej rygorystyczne od przepisów unijnych, zupełnie nie
potrafimy tego prawa egzekwować. Stąd też bierze się problem dzikich
wysypisk i inne praktyki nielegalnego pozbywania się odpadów.

Niedostateczna egzekucja istniejącego prawa tworzy także dogodne warunki
do działania tzw. szarej strefy, fałszowania dokumentów potwierdzających
zagospodarowanie odpadów i prymitywnych sposobów ich unieszkodliwiania. Dla
rzetelnych przedsiębiorstw to także jedna z podstawowych barier dla
inwestycji i ich rozwoju.

Zdaniem Matlaka, powrót do sytuacji sprzed roku 1990 - pełnego monopolu
gmin w gospodarce odpadami, oznaczałby, że tak jak dawniej „omnipotentne
urzędy i komunalne zakłady decydowałyby o inwestycjach w infrastrukturę i
według określonych przez siebie zasad reglamentowałyby dostęp do tego
rynku przez przedsiębiorców prywatnych”.

Problem dotyczyłby efektywności niezwykle kosztownych instalacji do
segregacji odpadów, czy kompostowni budowanych ze środków publicznych i
zarządzanych przez samorządy, których sprawność (poziom odzysku odpadów) wynosi
z reguły zaledwie 5-10%.

Prezes zarządu Polskiej Izby Gospodarki Odpadami uważa też, że na
obecnym etapie zapewnienie odpowiednich źródeł finansowania inwestycji w
nowoczesne instalacje do przetwarzania i unieszkodliwiania odpadów nie stanowi
zasadniczego problemu.

„Wszak z funduszy UE zarezerwowano na ten cel w pespektywie finansowej
2007-2013 ponad 1, 5 mld Euro zaś prywatni inwestorzy, mimo licznych barier i
przeszkód, przygotowują i realizują kolejne inwestycje”.

Jego zdaniem nie stanowi także problemu – w świetle zmian proponowanych
w projekcie założeń rządowych - zapewnienie odpowiednich strumieni
odpadów dla instalacji prywatnych i samorządowych.

„Nie można jednak dopuścić do tego, żeby marnotrawić fundusze
publiczne czy europejskie na chybione inwestycje, przestarzałe technologie czy
przewymiarowane zakłady, które przez kolejne dziesiątki lat będą generowały
biurokrację, eskalowały bezsensowne koszty i żądania zwiększania lub
wprowadzania nowych podatków śmieciowych na ich utrzymanie” – podsumowuje
Dariusz Matlak.
as/




--
Stowarzyszenie Technologii Ekologicznych SILESIA
STE-Silesia.org
kontakt: hydroxy@o2.pl
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.