Wojna cenowa na rynku materialow oznacza niższe koszty czyli mozna budowac taniej. Ciekawe czy zachęci to developerow to zwiekszonej podaży? Wprawdzie banki odkrecają smielej kurki kredytowe ale nie powinno miec to przełożenia na zwiekszony popyt bo ten bedzie hamowało rosnące bezrobocie i ogólnie nieciekawa sytuacja gosp. Pewnie wiec developerzy beda obnizac ceny mieszkań a te mimo "coraz korzyztniejszych poziomów cen" bedą spotykać sie z umiarkowanym popytem.
*zamiast pertyfikacja radziłbym użyć prostego i wiernie oddającego sens słowa "utrwalenia cen", chyba że chce Pan zasugerować że świat developerki to świat fantasy:) hmm, w sumie, cos w tym jest ;-))
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.