Aby w PL zaplacic podatki wg stopy 32% - czyli wg definicji
ekspertow prezydenckich aby byc bogatym - trzeba zarobic ok. 85TPLN
rocznie, czyli jakies 7TPLN miesiecznie, czyli niewiele ponad 2
srednie krajowe.
Dla jednych duzo, dla drugich malo. W wiekszych polskich miastach -
zwlaszcza Warszawie - to nie sa zarobki, ktore powalaja na kolana,
zwlaszcza przy cenach nieruchomosci.
Wysokie podatki placa wylacznie ci ktorzy musza - tj. nie maja
mozliwosci przeniesienia sie na dzialanosc gospodarcza, glownie
pracownicy sporych korporacji sredniego szczebla. Ci ktorzy
zarabiaja istotnie lepsze pieniadze (mowa o wyzszym i najwyzszym
szczeblu zarzadzania), prowadza dzialanosc godpodarcza, swiadczac
uslugi zarzadzania - zatem 19%.
sprawiedliwe to jest?
od kilku lat uczciwie place podatki wg nawyzszej stopy podatkowej i
nie czuje sie bogaty. Nie gloduje, mam mieszkanie na kredyt, jezdze
dwuletnim autem, stac mnie na wszystko czego mi trzeba do normalnego
zycia - ale bogaty? Nie.
system podatkowy krajow na dorobku powinien promowac bogacenie sie
spoleczenstwa i wytworzenie zamoznej klasy sredniej, motywujac ja
tym samym do ciezkiej pracy w PL - promuje sie zagraniczne
korporacje (np. poprzez ulgi inwestycyjne), ktore beda stad
spieprzac jak tylko uslysza zadania podwyzki od ludu pracujacego.
strategia to ma byc?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.