Oczywiście, że wiele osób liczy na takie okazje.
Z drugiej strony to, co podałem, to jedynie przykład. Oprócz tego są samochody
powystawowe, demonstracyjne, zabierana na poczet pokrycia długów, konfiskowane,
odholowywane, itd itp. Dla każdego coś dobrego. Są też w końcu ludzie, którzy
zmieniają samochody często - co 3-4 lata.
To, że ktoś sprzedaje samochód po 2 latach wcale nie znaczy, że jest
powypadkowe. W dodatku są wypadki i wypadki - jeden może być spawany z dwóch, bo
wjechał na latarnię przy prędkości 150km/h, a drugi może być po stłuczce, w
wyniku której miał malowany błotnik i wymieniony zderzak. Nie wrzucaj
wszystkiego do jednego worka.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.