Komentarze do artykułu
Co Polak ma w koszyku? Więcej pieniędzy wydajemy na przyjemności
Jak kryzys obszedł się z naszymi kieszeniami? Choć pensje rosły coraz wolniej, a bezrobocie zaczęło rosnąć, to nie przestaliśmy zbliżać się do bogatego Zachodu - mniej wydawaliśmy na podstawowe potrzeby, więcej na przyjemności
nie pisz głupot
Autor:
Gość: Jerry
IP: 212.160.138.*
16.03.10, 12:45
o skazywaniu za "włóczęgostwo" nie słyszałeś? o konieczności posiadania
meldunku?
słuzba zdrowia za PRL - wolne żarty, zobacz sobie ilu dzisiaj ludzi ma
wyższe wykształcenie,a ilu miało za PRL - i wystarczy, wakacje? a co
dzisiaj nie ma? ilu Polaków wyjeżdża za granicę, ile ludzi jest w Tatrach
czy nad morzem? I co z tego, że budowano pseudofabryki pseudosamochodów,
jak i tak przecietnego Polaka nie było na nie stać bo po prostu ich NIE
BYŁO. Jakie to jeszcze inne rzeczy były w tym cudzie robotniczo-chłopskim?
Bo ja niezbyt pamiętam cokolwiek co byłoby chociaż porównywalne z
cywilizowanymi krajami... Tylko radość jak ojciec butelkę coca-coli do
domu przyniósł... Albo jak kupiłem sobie telewizor kolorowy po 3
miesiacach stania w kolejce społecznej.
Jeszcze raz ci napiszę, za PRL w nędzy żyło 95% społeczeństwa i taka jest
prawda. Bo ja też w tej nędzy żyłem. Tylko, że ta nędza była tak
powszechna, że jak sie leciutko poprawiło to już był "dobrobyt". Jak się
nie ma prawie nic to cokolwiek cieszy, a jak nikt nie ma więcej to się
własnej nędzy nie widzi. A teraz są różnice, to ma się punkt odniesienia.
Napisałem też, że koszmarem jest to, że są stanowiska pracy, gdzie płaca
jest de facto zasiłkiem. Bo obecnie powinno zarabiać się conajmniej 2-3
tysiace netto aby jako-tako żyć. I przestań mnie obrażać, bo sam jesteś
juz odmóżdżony i to nieźle... Albo jesteś potomkiem komuchów, co na jedno
wychodzi...