Komentarze do artykułu
Co Polak ma w koszyku? Więcej pieniędzy wydajemy na przyjemności
Jak kryzys obszedł się z naszymi kieszeniami? Choć pensje rosły coraz wolniej, a bezrobocie zaczęło rosnąć, to nie przestaliśmy zbliżać się do bogatego Zachodu - mniej wydawaliśmy na podstawowe potrzeby, więcej na przyjemności
Co Polak ma w koszyku? Więcej pieniędzy wydajem...
Autor:
lubat
16.03.10, 08:12
Jak czytałem ten tekst, to przypomniała mi się książka, chyba się zwała "Wy na
górze, my na dole" Güntera Wallraffa, Bernta Engelmanna, która się zaczyna
mniej więcej tak, (cytuję z pamięci):
"W 20 wieku rozwój gospodarczy społeczeństw zachodnich osiągnął taki poziom,
że ludzi stać już nie tylko na kupienie domu nad Morzem Śródziemnym, ale są w
stanie np. jednego dnia zjeść śniadanie w Rzymie, na obiad lecą sobie do
Paryża, a upojny wieczór spędzają londyńskim w pubie, lub w kasyno Monte Carlo."
Po czym autor wyjaśniał ten bełkot statystyczno-propagandowy, że to jest
prawda, tyle, że dotyczy to bardzo maleńkiej garstki ludzi, reszta musi się
zadowalać ochłapami, na które zresztą musi ciężko harować.
A co się tyczy rzekomych większych wydatków na przyjemności, to warto sobie
przypomnieć dane, które są podawane w mediach przy okazji ogólnonarodowych
zbiórek pomocy, typu "Pomóż dzieciom przetrwać zimę", gdzie podawane są
zupełnie inne dane, np. o ilości niedożywionych, czy wręcz głodnych dzieci. A
przecież to nie tylko dotyczy dzieci.